Data dodania: 2011-08-16 12:36:51 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2011-08-16 21:33:32
Marcin Truszkowski (© Fot. Polskapresse)
W areszcie byliśmy traktowani gorzej niż psy. Prysznic raz w tygodniu, trwał dokładnie siedem minut. Ciepła woda w kranie była przez trzy godziny dziennie. Na spacerniaku mieliśmy godzinę. W jedną stronę robiłeś kilka kroków, skręt, kilka kroków i tak w kółko. Wypuszczali nas po ośmiu. Można było dostać pier... - wspomina w rozmowie z "Polską" Marcin Truszkowski, przed trzema laty wicemistrz Polski z GKS Bełchatów, a jeszcze niedawno człowiek oskarżony przez Centralne Biuro Śledcze o handel narkotykami.
boby le swagier (gość), 03.02.12, 21:13:39
ty kurwo powinenes siedzec dozywocie chamie ludzie kturzy cie naprawde znajo wiedzo prawde.niemasz szacunku do nikogo mendo i jeszcze wlasny brat twojej zony siedzi za ciebie kalafior.najgorsze dla ciebie to ustac na czerwonym swietle w ostrolece bo wpierdol za dlugi.
odpowiedzi (0)
skomentujKIBIC NARWI OSTROŁĘKA (gość), 26.08.11, 21:03:38
NAREW OTRZYMAŁA LICENCJĘ I NIE CHYLI SIĘ KU UPADKOWI A TRUSZKOWSKI JESZCZE KIEDYŚ BĘDZIE CHCIAŁ GRAĆ DLA NARWI , ALE MY NIE BĘDZIEMY JEGO CHCIELI W OSTROŁĘCE.....PRZEGRAŁ CHŁOPAK SWOJĄ SZANSĘ W ŻYCIU....
odpowiedzi (0)
skomentujzonk (gość), 17.08.11, 17:51:57
No prosze, to teraz Marianek leb w dol i poszkodowanego zgrywa. Pieknie. - niech napisze książke
W tym przypadku to go za frajer nie powineli, a tym bardziej prokuratura potwierdziła zeznania szwagra przeciw Mariankowi.
Cytuje "Relacja Truszkowskiego nie robi wrażenia na prokuratorze, który prowadził sprawę. Zdaniem Wojciecha Zdanowskiego z warszawskiej prokuratury dowody, które posiadał, były na tyle mocne, że miały doprowadzić do wyroku skazującego [ze Zdanowskim rozmawiałem przed końcem rozprawy - aut.]. Do sądu zgłosił się świadek, który oskarżył Marcina o handel prochami. - Jedna osoba oskarżyła drugą, a naszym zadaniem było sprawdzenie: jak panowie dobrze się znali i czy się znali. Bo zawsze Malinowski może powiedzieć, że Kowalski handluje narkotykami, co nie znaczy, że mówi prawdę. Zweryfikowaliśmy jednak człowieka pozytywnie i dawaliśmy mu wiarę - wyjaśnia prokurator.
Osobą, która zeznała przeciwko Truszkowskiemu, był jego szwagier. Dla Marcina to musiał być cios. Nie chce tego potwierdzić, ale widać, że buzuje w nim złość. - W sprawie, w którą byłem zamieszany, zatrzymano 23 osoby. Na mnie doniósł człowiek, którego dobrze znałem. Starał się o warunkowe zwolnienie na podstawie paragrafu 60. Kodeksu karnego. Dziś chodzi na wolności, ale jeszcze go nie spotkałem. Nie mam ochoty o nim myśleć - mówi zirytowany."
Dalej czytamy w internecie:
1) "Hazard, kłótnie i księgowa Odsiadka w areszcie i kontuzja, która zahamowała karierę, do niedawna Marcina T. to niejedyne przykre wspomnienia. Jeszcze w Bełchatowie dopadły go niepowodzenia w biznesie, przez księgową wpadł w spore długi, które spłaca do dziś. - Gdyby nie pomoc ojca, pewnie jego mieszkanie dawno zająłby komornik - wyjaśnia nam znajomy naszego bohatera."
2) "W Białymstoku oprócz urazów (m.in. zerwane więzadła w kostce) piłkarza prześladowało też uzależnienie od hazardu. Przegrywał spore sumy. Ten popularny wśród naszych futbolistów problem zaczął go wykańczać. Na szczęście z pomocą rodziny udało się wyrwać ze szponów nałogu. Marcin znów spadł na cztery łapy."
3)" Odroczone rozprawy Mimo że sprawa nie była jeszcze zakończona, piłkarz wyszedł na wolność, bo wpłacił kaucję 20 tys. zł. Truszkowski starał się normalnie żyć. Ma przecież żonę i córeczkę. Ładnie urządzone mieszkanie, kolegów, którzy się od niego nie odwrócili, i piłkę. Do niej uciekał najczęściej. Założył z czterema znajomymi z Narwi Ostrołęcką Akademię Piłki Nożnej. W tym roku chce zrobić kurs na trenera II klasy"
Tak: 1
Nie: 0
Zorientowany (gość), 17.08.11, 13:31:06
Ten artykuł nawet przez ułamek sekundy nie leżał obok prawdy. Historia z totalnie subiektywnymi odczuciami aresztowanego, poszkodowanego piłkarza. Sam sobie zgotował taki los. P.S. Czy przeprosinami można nazwać odwołanie zeznań przez szwagra? Z tego tytułu jest uniewinnienie.
odpowiedzi (0)
Tak: 1
Nie: 0
prawda (gość), 17.08.11, 07:27:24
widac po ryju ze to zwykly wsiowy oprych, skoro byl winny to grypsowal, proste, ja bylem aresztowany za przestepstwo polityczne, i 9miesiecy siedzialem na sankach na bialolece, i nie grypsowalem, ale bylo w porzadku, nie grypsuja normalni ludzie z wolnosci, natomiast grypsuja patalachy o ktorych na ulicy mowi sie żule.
odpowiedzi (0)
Tak: 1
Nie: 2
Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl
Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie
Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00
ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl
Reklama
- Ufamy naszym fizjologom, oni znają się na tym lepiej od nas. Dobierają takie obciążenia, jakie są teraz potrzebne. Mam nadzieję, że ta praca da dobre efekty. A to, że bolą nogi... - mówi Maciej Rybus, pomocnik Tereka Grozny i reprezentacji Polski, w rozmowie z Pawłem Kucharskim. »
Reklama
Rozpoczynamy proces zmian w serwisie PolskaTimes.pl Już teraz odświeżyliśmy nieco wygląd strony głównej i menu, pojawiły się też funkcjonalności, które - mamy nadzieję - ułatwią Wam dotarcie do najważniejszych informacji i zachęcą do udziału w dyskusji. Kolejne zmiany już wkrótce. Czekamy na Wasze opinie i sugestie. »
Copyright © Polskapresse Sp. z o.o.
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.
Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.