Menu Region

Dlaczego Ebi pokazał Leo: "Zdejmij mnie"

Dlaczego Ebi pokazał Leo: "Zdejmij mnie"

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Jacek Kmiecik

Prześlij Drukuj
Ebi Smolarek zdobył bramkę w meczu z San Marino i zaraz po tym wymownym gestem pokazał w kierunku ławki rezerwowych: "Zdejmij mnie!".
Dlaczego najlepszy strzelec polskiej drużyny poprzednich eliminacji sugerował selekcjonerowi, by ten po strzeleniu gola od razu posadził go na ławkę?

Na pewno ta swoista pantomima nie sugerowała zmiany z powodu odniesienia kontuzji. Smolarek dograł bowiem mecz w Serravalle do 93. minuty, mając jeszcze udział przy drugim golu dla Polski debiutanta Roberta Lewandowskiego.

Podtekst tego gestu ma zupełnie inną wymowę. Świadczy o fatalnym klimacie panującym ostatnio w kadrze, choć Leo Beenhakker uparcie wmawia, że te pogłoski o złej atmosferze to "fucking bullshit" (tak się wyraził holenderski dżentelmen wobec reporterów w przeddzień meczu z San Marino).


Ebi nie rozmawia ostatnio z mediami. Jest nadąsany, sfrustrowany, obrażony na cały świat. Trudno więc wyciągnąć od niego, co chciał osiągnąć, pokazując Leo znamienny gest nawołujący do zmiany.

Coraz głośniej mówi się, że stosunki między piłkarzem a selekcjonerem są - delikatnie rzecz ujmując - nie najlepsze. Ebi w poprzednich eliminacjach Euro uratował głowę Beenhakkerowi, zdobywając dziewięć bramek i strzelając gole w najważniejszych momentach. Niewielu jednak pamięta, że od początku pracy Holendra z naszą kadrą Smolarek nie należał do ulubieńców Leo.

Podczas obozu w Niemczech przed Euro 2008 - zdaniem wtajemniczonych - między Beenhakkerem a Ebim brakowało chemii. Ponoć ani razu ze sobą nie rozmawiali, choć - gwoli sprawiedliwości - Leo zezwolił na parodniowe opóźnienie przyjazdu piłkarza na zgrupowanie, by ten mógł wypełnić kontrakty reklamowe.

Relacji między nimi nie poprawił też fakt, iż ojciec Ebiego Włodzimierz na Euro prowadzał się z głównym oponentem Leo w PZPN Grzegorzem Lato, a to nie mogło ujść uwadze Holendra.

Euro miało być turniejem Ebiego, w którym powinien tylko potwierdzić snajperski talent. Gra kadry jednak została ustawiona nie pod niego, lecz nowe objawienie - Rogera Guerreiro.

- Nie wiem, czemu tak się stało, ale oczy przecierałem ze zdumienia, jak to na Euro wyglądało. Wcześniej wszystko wzorowo funkcjonowało. Gra dwójki Krzynówek - Ebi wychodziła, jak trzeba. Po co więc było to zmieniać? - zastanawia się Włodzimierz Smolarek.
1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się