Menu Region

Premier Tusk musiał ratować wpadkę Sikorskiego

Premier Tusk musiał ratować wpadkę Sikorskiego

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Grzegorz Kostrzewa-Zorbas, politolog

4Komentarze Prześlij Drukuj
Rosyjski minister spraw zagranicznych próbował wykorzystać wizytę w Polsce do naprawy wizerunku Rosji.
To mogło mu się udać, bo polski szef dyplomacji Radosław Sikorski popełnił błąd i poprowadził konferencję prasową po spotkaniu z Ławrowem tak, jak gdyby wojny w Gruzji nie było. Sytuację uratował premier Tusk, który nie zwołał konferencji prasowej po swoich rozmowach z rosyjskim ministrem i w ten sposób nie dał mu okazji do demonstrowania, jak dobre stosunki łączą Rosję z najbardziej krytycznym wobec niej państwem Unii.

Kropkę nad i postawił szef gabinetu politycznego premiera Sławomir Nowak, który w briefingu po spotkaniu Tusk - Ławrow, powiedział to, czego zabrakło w czasie konferencji prasowej Sikorskiego. Zaczął od potępienia rosyjskiej inwazji i przypomniał, że zarówno Polska, jak i cała UE domagają się poszanowania integralności terytorialnej Gruzji.

Cieplejszy wizerunek Rosji mogła stworzyć konferencja prasowa zorganizowana bezpośrednio po rozmowach Sikorski - Ławrow. Polski minister prowadził ją tak, jak gdyby Rosja nie złamała wcześniej wszystkich porozumień zawartych z UE. Nie przypomniał stanowiska Polski i UE, ani nawet NATO, w sprawie Gruzji.

W dodatku pozwolił Ławrowowi na uprawianie czarnej propagandy wojennej. Minister spraw zagranicznych Rosji sugerował przecież, że to Pentagon szykuje III wojnę światową, bo Amerykanie "przygotowują projekt błyskawicznego globalnego uderzenia". Te słowa nie spotkały się z żadną kontrą Sikorskiego. A skoro bliski sojusznik USA nie zdementował tych informacji, to część opinii publicznej może w nie uwierzyć.

Dlatego sądzę, że minister Sikorski poszedł na skróty, realizując skądinąd słuszną strategię przygotowaną przez premiera Tuska. Strategia ta polega na tym, że Polska nie może być wśród państw UE krajem mającym najbardziej napięte stosunki z Rosją. Ma za to budować zdolność współkreowania polityki wschodniej UE i ma być postrzegana jako kraj wręcz wyspecjalizowany w sprawach rosyjskich. Dopiero jednak Tusk, negocjując z Ławrowem za zamkniętymi drzwiami, co prawdopodobnie oznaczało poważną i trudną rozmowę, udowodnił, że Polska, mimo że krytyczna, jest zdolna rozmawiać z Rosją i dlatego jest przydatna w Unii.

W sumie wizyta Ławrowa nie przyniosła jednak żadnego przełomu. Bo nie sadzę, aby Rosja pogodziła się już z naszą przynależnością do Zachodu i naszym wyjściem z jej strefy wpływów. W Warszawie padły przecież z ust rosyjskiego dyplomaty słowa o globalnym uderzeniu Amerykanów, z Polską u boku. To stwierdzenie ma wręcz rangę światową. Trudno o bardziej stanowczy sprzeciw wobec instalacji tarczy antyrakietowej w Polsce.

Sam fakt przyjazdu Ławrowa także nie był przełomem. To tylko rutynowe podtrzymywanie otwartego kanału dialogu na średnim szczeblu. Przełomem byłaby dopiero wizyta premiera lub prezydenta Rosji w Polsce. Cały czas na nią czekamy.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

4

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

wpadka

+2 / -3

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

ten (gość)  •

czemu nasi premierzy i prezydenci popełniają wpadki.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Pan Zorba zaliczył spadek formy.

+4 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

sinus (gość)  •

Zanim chwyci za pióro, powinien biorytm sobie sprawdzać.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Sikorsli smie...

+4 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Krysta (gość)  •

I taka SZIKORKA smie nazywac Jaroslawa Kaczynskiego BOBASEM? Dlakogo on pracuje?

odpowiedzi (0)

skomentuj

Slaby minister

+2 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

kanadyjczyk (gość)  •

To tylko potwierdza moja opinie na temat Sikorskiego. Tak slabego ministra spraw zagranicznych nie mielismy od dawna. Nielubiana pani Fotyga jest nieosiagalnym dla obecnego ministra standardem....

odpowiedzi (0)

skomentuj