Polska » Aktualności » Nadzieja z Tottenham: you and me together

Nadzieja z Tottenham: you and me together

Data dodania: 2011-08-12 08:29:35 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2011-08-12 09:56:10

Polska

Paweł Zarzeczny

2KomentarzePrześlijDrukuj
Mniejsza czcionka Większa czcionka
Nadzieja z Tottenham: you and me together

Paweł Zarzeczny (© Fot. Polskapresse)

Jak ból mocny, to krótki. A jak długi, to nie taki mocny" - mawiał mój ulubiony filozof Epikur, no i tę filozofię warto przyswoić, wtedy jest trochę lżej. Ja na przykład nieustannie się pocieszam. Nie mam kredytu we frankach ani w niczym innym, bo nie chcieli mi dać. Nie mam papierów wartościowych, bo gdybym chciał kupić ich godną ilość, i tak nie miałbym na to pieniędzy. Mam gdzie mieszkać. Mam pracę. Mam kapitalne dzieci i kochane zwierzęta. I ogród. I przyjaciół. Doceniam to, zwłaszcza teraz, kiedy świat się wali i pali.

Do tego, nie czekając na żadne cięcia wydatków publicznych (o których się głownie mówi, zamiast ciąć), ja wprowadziłem oszczędności na własny sposób. Nie wydaję złotówki na papierosy i alkohol.

Na rowerach, czyli mój własny Tour de Pologne

Nie kupuję nowego auta, bo moje stare spisuje się doskonale, podobnie jak telewizor, radio, rower, skuter, pralka, lodówka i komputer. Przestałem kupować lekarstwa, na które wydawałem miesięcznie po dwa tysiące - okazuje się, że… bez nich czuję się tak samo jak z nimi, prawdopodobnie zatem zrezygnuję i z wizyt u lekarza.
∨ Czytaj dalej
Aha, zrezygnowałem z przyjaciółki, zresztą przebiegle, bo byłem złośliwy i pozwoliłem jej się na mnie obrazić (czy wiecie, jak fajnie usłyszeć słowo "spierdalaj" tuż przed kasą w Galerii Mokotów, bezcenne, albo inaczej - kolejne tysiące w kieszeni). Oczywiście zero restauracji, zresztą odchudzam się, właśnie wiercę kolejną dziurkę w pasku. Zero wakacji, wystarczą mi opowieści dzieci o podróżach, zresztą które dziecko nie chce wypoczywać bez ojca?

Anglia: It's time to say goodbye

Oczywiście jeszcze mam co skasować, zupełnie nie wiem, po co mi trzy telefony i trzy abonamenty albo po co u mnie w rodzinie każdy ma własny dom (siostra, druga siostra, syn, jedna eks, druga eks, dziadkowie etc.), jakbyśmy nie mogli mieszkać gromadnie - ale pewnie kiedyś i do tego dojdzie, koszty, podatek katastralny wisi w powietrzu jak nic! Nie wiem, po co mi dwa auta, skoro chodzę pieszo, dwie łazienki, kilka sypialni - a wszystko to trzeba oświetlać, grzać, sprzątać. Zdecydowanie taki kryzys to jednak moja wina, a nie kolejnych rządów - zbyt łapczywie żyłem, aż przyszło zjadać własny ogon. Samemu jeszcze idzie to łatwo. Ale gdzie spojrzeć wokół, same problemy - jak ludzie mają odmawiać dzieciom prawa do edukacji? Albo wesela? Ubrań? Wszystkiego, co dotąd było normalne? Ano, trzeba się przyzwyczaić, zresztą jak ból mocny, to podobno krótki…

Człowiek ma w głowie wszystko. Prócz mózgu

Nędza jest wstydliwa, jak samobójstwo Leppera, człowiek męczy się po cichu, w samotności. Wiele osób dziwi się, bo facet niby mocny, bo 300 hektarów, bo znajomości… Ja też jestem mocny, też mam znajomych i hektary, ale niejeden raz miewam głupie myśli, każdy je dzisiaj ma. Posłuchajcie piosenek. Przebojem lata jest Zakopower i "Boso" albo "Małe rzeczy" - literaturoznawcy ochrzciliby teksty tych hitów dekadencją jak nic, bo tak to brzmi (świat przed pierwszą wojną światową musiał być chyba podobny). W wielu piosenkach słychać tragizm (a u nieboszczki Amy nawet przeniósł się ze sceny do życia, i tak jak u Leppera, głośnej śmierci po cichu). Winehouse ma już następczynię, to Adele. Posłuchałem jej piosenek, i znów to samo, rozpacz, jakieś rozpalanie gasnących w ogniu uczuć i jedno przesłanie, które jednak wystarczy za radość każdemu z nas, tak proste i banalne, że nie trzeba nawet tłumaczyć: "You and me together, nothing is better". Ktoś powie, że częstochowskie rymy, no ale Bitelsom, których zresztą Adele już w kilku kategoriach pobiła (!), też czyniono podobny zarzut (tu i tam close my eyes, a co, nie wolno?). Czytając o niej, trafiłem na informację, iż ta młodziutka dziewczyna urodziła się w Londynie na… Tottenham.
1 2 3 »

Dodajesz jako: Gość

ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Zaloguj przez Facebook

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

trabson (gość), 17.08.11, 00:25:01

jak to dobrze Mądrego poczytać...

odpowiedzi (0)

skomentuj

Panie Pawelku

zgłoś +1 / 0

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

kad (gość), 12.08.11, 17:28:30

jak to zwykle bywa przy panskich felietonach: nic dodac, nic ujac ;) zdrowia zycze Panu, a sobie kolejnych artykulow w panskim wykonaniu

odpowiedzi (0)

ocena: 100%

Tak: 1

Nie: 0

skomentuj

Rozrywka

Polska

  • Czytaj nas na iPhone oraz iPad
  • Czytaj nas na Androidzie
  • Czytaj nas na pozostałych telefonach
  • Rozrywka NMEkstraklasa LiveZobacz inne aplikacje

Aktualne wydanie:

"Polska", poniedziałek 21.05.2012

Kup e-wydanie

Prenumerata:

Informacje: 22 201 41 01
Zamówienia z Warszawy bezpośrednio u dystrybutorów:
Ruch SA: 22 581-98-06/24
Kolporter SA: 22 355- 04- 71/73/74/77
GLM: 22 649-41-61 lub 22 649-40-80
e-wydania: www.prasa24.pl; www.e-gazety.pl, www.e-kiosk.pl

Zamów prenumeratę

Reklama:

Polskapresse Sp. z o.o. Oddział Biuro Reklamy w Warszawie

Wiktor Pilarczyk tel. 022 201 41 00

ul. Domaniewska 41
02-672 Warszawa
tel. 22 201-41-00
fax 22 201-41-99
e-mail: reklama.warszawa@polskapresse.pl

Zamów reklamę

Kontakt z redakcją:

ul. Domaniewska 41 (budynek Saturn, II piętro)
02-672 Warszawa
tel. 022 201 42 00, 022 201 42 01
faks 022 201 42 01
redakcja@polskatimes.pl

Napisz do nas

Zapisz się do Newslettera

Reklama

Reklama

Polskapresse sp. z.o.o informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie PolskaTimes.pl podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.
Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.