Menu Region

Kamil Durczok: Ludowcy nie zmienią swojej natury

Kamil Durczok: Ludowcy nie zmienią swojej natury

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Kamil Durczok

1Komentarz Prześlij Drukuj
Platforma Obywatelska ma kłopot.
Tak bardzo uwierzyła, że PSL ze szpetnej larwy przekształciło się w pięknego motyla, że z bezbrzeżnym zdumieniem obserwuje, jak ludowcy zamiast z kwiatka na kwiatek skaczą ze stołka na stołek.

Ludowi działacze z długoletnią wprawą zabrali się za odbudowę imperium. Kolekcjonowanie posad nie jest akurat specjalnością wyłącznie tej partii. Ale załatwianie ich ciotkom, pociotkom, kuzynom i teściowym to prawdziwie ludowa specjalność.

O tym, jak szeroko rozpowszechniona, świadczy nagranie z programu "Teraz my". Ale najbardziej poruszające nie było w nim załatwianie posady protegowanym ministra. Tak działały niemal wszystkie partie. Żeby przypomnieć tylko, w jaki popłoch wpadali PiS-owscy dygnitarze, kiedy dzwonili do nich reporterzy podający się za podwładnych ojca Rydzyka.

Jakby trzeba było, dla kadr ojca dyrektora powołaliby nowe ministerstwo. Naprawdę zdumiewające było autentyczne zmartwienie słyszalne w głosie byłego dyrektora agencji. On miał problem. Ze wszystkich sił chciał pomóc ministrowi, a tu tyle przeciwności. Kierowniczego stanowiska nie ma, kandydat bez wykształcenia, pieniądze nie za duże.

Jak mu pomóc? Jak to zrobić? Jak odwdzięczyć się ministrowi za ten ogrom zaufania? Za to, że się siedzi na dyrektorskim stołku. Po tym, co pokazali dziennikarze TVN, cała reszta, czyli głupie tłumaczenia niektórych posłów PSL, rzeczywiście nie jest kłopotem, tylko Kłopotkiem.

Platforma uwierzyła w autentyczną przemianę PSL w nowoczesną chadecję, no i ma dylemat. Przywołać do porządku się nie da, bo się obrażą i gotowi zrywać koalicję albo zablokować jakąś ustawę. Zresztą kogo tu przywoływać, jak wicepremier Pawlak właśnie w Chinach. A nawet jak na miejscu, to przecież będzie tłumaczył, że ma w partii mocną opozycję.

Platformersi powinni szybko się zastanowić, co z tym wszystkim zrobić. Lepiej nie będzie. Być może PSL będzie prowadziło tę kadrową karuzelę ciszej, dyskretniej i sprytniej. Ale natury nie zmieni, więc z polowania na posady nie zrezygnuje. Własne nomen omen doły partyjne też liczą, że władza to nie tylko posady w rządzie i parlamencie.

PO wygrała wybory, bo wmówiła Polakom, że potrafi przywrócić normalność. Właśnie mamy test na tę okazję i jak na razie z wynikiem cieniutko.

Jakiś czas temu pisałem, że premier powinien sobie powiesić nad biurkiem duży transparent z napisem: "Normalność". Warto wrócić do pomysłu. A wtedy wszystko może być inaczej. W rządzie, w agencjach i nawet w KRUS.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

1

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

... ma kłopot

+3 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

prawie nikt (gość)  •

Tak bardzo uwierzyła, że... ze szpetnej larwy przekształcił się w pięknego motyla.
Co z tym wszystkim zrobić? Lepiej nie będzie? No i ma dylemat!
Przywołać do porządku? Zresztą kogo tu przywoływać... Natury nie zmieni

odpowiedzi (0)

skomentuj