Menu Region

Wprowadzenie euro to temat zastępczy Tuska

Wprowadzenie euro to temat zastępczy Tuska

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Robert Gwiazdowski

1Komentarz Prześlij Drukuj
Są ważniejsze sprawy niż bój o euro, m.in. oswobodzenie przedsiębiorców z gorsetu biurokracji i zdjęcie z ich pleców ciężaru fiskusa. - mówi Robert Gwiazdowski, ekonomista.
Premier zapowiedział wprowadzenie euro w Polsce w 2011 roku. I sądzę, że przy bardzo dużej determinacji jest to termin realny. Ale nawet uwzględniając wagę tej zapowiedzi, nie możemy tracić z pola widzenia ważniejszych problemów, którymi powinien zająć się rząd. Ważniejsze jest oswobodzenie przedsiębiorców z gorsetu biurokracji i zdjęcie z ich pleców ciężaru fiskusa.

Bez tego wprowadzenie euro nie spowoduje automatycznie boomu gospodarczego. Bo sam kolor farby, którą zadrukowany jest papier na środkach płatniczych danego kraju, nie powoduje, że gospodarka tego kraju rozwija się lepiej.

Dlatego traktowanie euro jako priorytetu rządu i przełomowego wydarzenia uważam za błąd. Przełomowym wydarzeniem było wejście do Unii Europejskiej, która wymusiła na nas przestrzeganie pewnych procedur, otworzyła przed nami swe rynki i udzieliła środków pomocowych.

Natomiast zwolennicy tezy, w myśl której wprowadzenie euro będzie równie przełomowym wydarzeniem, nie przemawiają do mnie ni w ząb. Mówią chociażby, że po wejściu do strefy euro zniknie ryzyko związane z wahaniem kursów walut. Owszem, zniknie w handlu z państwami Europy, ale nie z innymi regionami świata, z którymi wymiana handlowa będzie się przecież zwiększać.

Wypowiedź premiera przemawia do wyobraźni. Ale nie dajmy się jej zwieść. Nasi politycy, zamiast się wysilać, aby zdążyć do 2011 roku, powinni spojrzeć choćby na rezultaty pracy komisji posła Janusza Palikota, która znalazła się w krzakach. Bo do zmiany jednego przepisu trzeba zmiany 48 innych przepisów, o czym Palikot i członkowie jego komisji nie mieli bladego pojęcia.

W rankingu Banku Światowego oceniającym, które kraje są przyjazne biznesowi, Polska spadła z 72. miejsca na 76., plasując się za wszystkimi krajami Europy Środkowej, za to wyprzedzając... Pakistan. Bo w Polsce jest tak, że mogę bez przeszkód żebrać na ulicy.

Ale jeśli znajdę na śmietniku starą ostrzałkę, pojadę na osiedle i będę brał pieniądze za ostrzenie noży - to zostanę ukarany za łamanie prawa, gdyż nie zarejestrowałem działalności gospodarczej, nie zgłosiłem się w urzędzie podatkowym po numer NIP i nie byłem w urzędzie wojewódzkim po REGON. Żebrać mogę bez zgody urzędów, więc po co robić coś innego? Niech premier zajmie się uwolnieniem energii Polaków, bo samo euro cudu nie sprawi.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

1

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

euro

+1 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

tadek (gość)  •

nie wiem jakim cudem został Gwiazdowski ekonomistą tak często wypowiada głupoty że aż ciarki przechodzą na myśl że kiedyś by mógł zostać ,sołtysem.

odpowiedzi (0)

skomentuj