Menu Region

Potknięcie Czechów z Irlandią Północną

Potknięcie Czechów z Irlandią Północną

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Jacek Kmiecik

Prześlij Drukuj
Czesi, absolutny faworyt naszej grupy eliminacyjnej mundialu 2010, potknęli się w Belfaście. Na Windsor Park traciły już punkty takie potęgi piłkarskie jak Anglia, Hiszpania czy Szwecja. Teraz bezbramkowo zremisowali tam Czesi.
Czesi, absolutny faworyt naszej grupy eliminacyjnej mundialu 2010, potknęli się w Belfaście. Na Windsor Park traciły już punkty takie potęgi piłkarskie jak Anglia, Hiszpania czy Szwecja. Teraz bezbramkowo zremisowali tam Czesi.

Ósma drużyna w rankingu FIFA, pod wodzą nowego trenera Petra Rady, jechała do Ulsteru w roli pewniaków. Po remisie 2:2 na Wembley w towarzyskim spotkaniu z Anglią, Czesi mieli prawo liczyć na 3 punkty w meczu z Irlandią Płn. Nawet bez swego etatowego, rosłego snajpera Jana Kollera, który zrezygnował z gry w reprezentacji, by więcej czasu poświęcić nowonarodzonej córce.

Gole zamiast Kollera miał strzelać inny gwiazdor Milan Baros, który latem podpisał kontkrakt z mistrzem Turcji Galatasaray Stambuł. Na Wembley w sierpniu mu się udało, ale nie na Windsor Park.
W 6 minucie bliski szczęścia Marek Jankulovski. Po jego strzale z rzutu wolnego piłkę odbił jednak nad poprzeczką bramkarz Maik Taylor.

Chwilę później Radoslav Kovac uderzył głową po kornerze bitym przez Radka Sirla. Przed przerwą również głową probował trafić Baros po centrze Zdenka Grygery. W drugiej połowie świetną obroną popisał się czeski goalkiper Petr Cech, blokując strzał Warren Feeney'a. Dobitka Chrisa Brunta poszybowała nad poprzeczką.

Irlandia Płn., która w sobotę uległa Slowacji w Bratysławie 1:2, zdobyła więc pierwszy punkt. Słowacja natomiast, która liczyła na powiększenie dorobku w Mariborze, obeszła się smakiem.

Punktów, tak jak Polskę we Wrocławiu, pozbawiła ją niedoceniana dotychczas Słowenia. Dwa gole wbił napastnik klubu Bundesligi - FC Koeln Milivoje Novakovic, ten sam który napędził nam tyle strachu w sobotę. Štefana Seneckého pokonał w 22 i 81 min. W 83 min. honorową bramkę dla drużyny Vladimíra Weissa zdobył niedoszły legionista Martin Jakubko. Nieoczekiwanie liderem grupy po dwóch kolejkach została więc Polska.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się