Menu Region

Podwładni o doktorze G.: To tyran, znęcał się nad nami

Podwładni o doktorze G.: To tyran, znęcał się nad nami

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Mariusz Jałoszewski

3Komentarze Prześlij Drukuj
Znęcał się nad pracownikami, kopał ich, krzyczał. "Polska" dotarła do szczegółów aktu oskarżenia dr. G.
Nieobliczalny, despotyczny, niegrzeczny dla podwładnych. Taki był według prokuratury doktor Mirosław G., były ordynator kardiochirurgii szpitala MSWiA w Warszawie. "Polska" poznała szczegóły aktu oskarżenia stołecznej prokuratury, który trafił właśnie do sądu.

Z lektury dokumentu i zeznań świadków wyłania się obraz despoty, człowieka wybuchowego, potrafiącego bez wahania zniszczyć każdego, kto mu się sprzeciwił. Lekarza cynicznie żądającego łapówek od zdesperowanych rodzin pacjentów.

Zupełnie inną twarz kardiochirurga znają Polacy z medialnych przekazów: przystojny, dobrze ubrany, spokojny i miły dżentelmen. Profesjonalista, przez niektórych uważany za wirtuoza polskiej transplantologii.
Ofiara b. ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, który zarzucił mu na konferencji prasowej zabójstwo pacjenta. Ale choć oskarżenie ministra okazało się bezprawne i Ziobro ma za swe słowa przeprosić, to i tak doktor G. będzie miał z czego się tłumaczyć w sądzie.

Prokuratura postawiła mu aż 42 zarzuty, głównie przyjmowania i żądania łapówek (od kilkuset do kilku tys. zł) za zabiegi lub opiekę w szpitalu. Ale najbardziej bulwersują opisy zachowań Mirosława G. wobec podwładnych. - Nie znosił sprzeciwu. Autokrata, wydawał sprzeczne polecenia, zastraszał personel - tak zeznało prokuraturze 27 byłych i obecnych pracowników kardiochirurgii szpitala MSWiA. Najbardziej obrywało się lekarzom bez specjalizacji i pielęgniarkom. - Pielęgniarki były dla niego śmieciem. Mówił: "Wy jesteście pierwsze lepsze z ulicy i powinnyście tam wrócić" - zeznały kobiety.

1 »
2

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Łapówkarstwo w służbie zdrowia to plaga.

+53 / -60

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

adek (gość)  •

Ludzie dla ratowania zdrowia i życia swojego i swoich bliskich oddadzą ostatni grosz. Lekarze cynicznie to wykorzystują. Przypadek Garlickiego to wierzchołek góry lodowej. Aby zapoznać się z problemem trzeba zejść niżej do szpitali powiatowych miejskich itp. Tam łapownictwo kwitnie! Wystarczy położyć się w takim np. Łasku na chirurgii - polecam!

odpowiedzi (0)

skomentuj

Wyroki mogą wydawać Sądy.

+59 / -47

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Kaszebe (gość)  •

W państwie prawa musi być przestrzegany porządek prawny.Minister Sprawiedliwości,który publicznie nazywa kogoś mordercą musi beknąć za takie paplanie.Jeżeli pan doktor popelnił jakieś czyny zabronione to od ich oceny i wymierzania kary jest niezawisły Sąd i nikt inny.

odpowiedzi (0)

skomentuj