Menu Region

Mariusz Staniszewski: Na imperium można zarobić

Mariusz Staniszewski: Na imperium można zarobić

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Mariusz Staniszewski redaktor działu opinie

Prześlij Drukuj
Polska będzie pierwszym krajem, który po operacji w Gruzji odwiedzi szef rosyjskiej dyplomacji.
I nawet jeśli Siergiej Ławrow mówi, że wizyta nie ma nic wspólnego z wojną, to jednak trudno będzie te dwie kwestie oddzielić. Spośród krajów Unii Europejskiej Polska przecież najmocniej przeciwstawiła się rosyjskiej interwencji i zmobilizowała Europę do poważnego potraktowania kryzysu gruzińskiego.

To między innymi w wyniku zdecydowanej polityki polskiego prezydenta Moskwa nagle znalazła się w kłopotliwej izolacji. I nawet jeśli Unia nie była w stanie podjąć zdecydowanych działań przeciwko Rosji, to jednak Zachód przetarł oczy. Zobaczył oblicze władców Kremla, o którym bardzo chciał zapomnieć po wojnie w Czeczenii.

Oczywiście po wizycie ministra Ławrowa nie możemy spodziewać się wiele. Jej głównym celem będzie przecież pokazanie, że coś takiego jak stosunki polsko-rosyjskie w ogóle istnieją. Że mimo niechęci z dwóch stron relacje te mogą być przynajmniej poprawne.

Zależy na tym obu stronom. Dla Rosji będzie to element normalizacji relacji z Europą. Z kolei Polska, wyjmując relacje z Moskwą z zamrażalnika, będzie mogła udowodnić reszcie Europy, że potrafi prowadzić politykę racjonalną, a nie emocjonalną. Że nazywanie nas rusofobami jest tylko elementem czarnego kremlowskiego PR-u.

Choć interesy Warszawy i Moskwy są dziś tak odległe, że nie przybliży ich jedna, dwie czy więcej wizyt, to jednak przyjazd ministra Ławrowa może rozpocząć nowy etap relacji między dwoma krajami. Nasi dyplomaci muszą dążyć do oddzielenia stosunków dyplomatycznych i gospodarczych. Zadbać o to, by polskie firmy były w Rosji traktowane na równi z niemieckimi, francuskimi czy włoskimi.

Bo jeśli Rosja rzeczywiście odbudowuje imperium, to przecież my możemy na tym nieźle zarobić.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się