Menu Region

Sąd nie pozwolił ujawniać danych polskiego Josefa Fritzla

Sąd nie pozwolił ujawniać danych polskiego Josefa Fritzla

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Aktualności

IAR

Prześlij Drukuj
Wizerunek i dane osobowe 45-letniego mężczyzny, który miał wielokrotnie gwałcić swoją córkę, będą tajne. Siemiatycka Prokuratura nie zgodziła się na publikację, o którą wystąpiło kilka redakcji.
Szef Prokuratury Rejonowej w Siemiatyczach Mirosław Żoch decyzję uzasadnia dobrem pokrzywdzonych. Upublicznienie nazwiska oprawcy mogłoby narazić ofiary na niepotrzebne cierpienia. Chodzi głównie o 11-letniego brata pokrzywdzonej kobiety oraz o matkę oskarżonego.

Rzecznik białostockiej prokuratury Okręgowej Adam Kozub powiedział też, że w tej sprawie prokuratura postawiła zarzuty również bratu podejrzanego.
Usłyszał on zarzut bezprawnego pozbawienia wolności pokrzywdzonej. Chodzi o to, że pomagał on w porwaniu córki, kiedy ta uciekła od ojca do swojego narzeczonego. Grozi mu za to do 5 lat więzienia.

45-letni mężczyzna oskarżony jest między innymi o bezprawne przetrzymywanie oraz wielokrotny gwałt na swojej córce. Do pierwszych wymuszonych zbliżeń miało dojść, kiedy miała niespełna 15 lat. Dziewczyna - najprawdopodobniej w wyniku gwałtu - urodziła dwoje dzieci. Zmuszona przez ojca pozostawiła je w szpitalu i zrzekła się praw.

Prokuratura postawiła mężczyźnie 7 zarzutów. Grozi mu do 15 lat więzienia.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się