Menu Region

Anglicy marzą o rewanżu za stracone Euro 2008

Anglicy marzą o rewanżu za stracone Euro 2008

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Martin Samuel "The Times

Prześlij Drukuj
Gdyby każdy angielski piłkarz był choć trochę podobny do pomocnika Chelsea Londyn Joego Cole'a, nikt nie drżałby o wynik dzisiejszego meczu eliminacyjnego mistrzostw świata z Chorwacją.
Nie chodzi tylko o jego umiejętności, bo te posiada większość zawodników Fabia Capello. Cole wyróżnia się wszechstronnością, otwartością na nowe idee i drogi rozwoju futbolu.

- Spójrzmy na grę Manchesteru United. Zawodnicy są na boisku bardzo elastyczni. Nie trzymają się kurczowo swojego miejsca na murawie. Reprezentacja Anglii też powinna iść w tym kierunku - mówi Joe Cole.

Powinna, ale złota era angielskiego futbolu dawno dobiegła końca. Zbyt wielu zawodników gra prosto, brakuje im techniki, a przede wszystkim nie myślą na boisku. Co najgorsze, piłkarze często uważają, że miejsce w jedenastce po prostu im się należy, bo nikt nie zagra tak dobrze.


Inni nie mają z tym problemu. Fantastyczny Luis Figo bywał zmieniany przez innego portugalskiego skrzydłowego i nie robił z tego tragedii. W drużynie Hiszpanii podczas Euro 2008 było wielu piłkarzy, którzy nie odgrywali w turnieju swojej wymarzonej roli jak choćby David Silva czy Cesc Fabregas.
Capello chce iść właśnie w tym kierunku i próbuje zmienić mentalność angielskich zawodników. Nie jest to łatwe, bo wielu piłkarzy nie potrafi tego zrozumieć. Intelektualnie znajdują się oni na poziomie pierwotniaka.

Nowy szkoleniowiec już zaczął wprowadzać własny porządek w kadrze. Przed spotkaniem z Chorwacją żaden piłkarz nie może być pewny miejsca w składzie.

- Trener podaje skład kilka godzin przed meczem. Nie ma już zawodników, którzy niezależnie od wszystkiego wybiegają na murawę. Tak było przed mistrzostwami Europy - tłumaczy Joe Cole.

Dzisiejszy mecz z Chorwacją będzie dla Anglików pierwszym wielkim wyzwaniem. W końcu to Chorwaci wygrywając najpierw 2:0, a później 3:2, pozbawili ich szansy występu na czerwcowych mistrzostwach Europy w Austrii i Szwajcarii.

- Capello jest człowiekiem, który niezależnie od tego, gdzie jest, zawsze wygrywa. Gdy musisz odnosić same sukcesy, a nagle przegrywasz, potrzebujesz czasu, żeby się podnieść. Tak jak Anglia teraz - stwierdza Davor Šuker, były chorwacki napastnik.

- Chorwacja zawsze gra u siebie na 120 procent. Nawet jeśli trener Slaven Bilić dokonuje zmian, zespół prezentuje ten sam poziom - dodaje.

- Chciałbym, żeby Chorwacja zagrała tak jak Andora, ale wiem że to niemożliwe. Jesteśmy gotowi na ich ofensywną grę i jedziemy do Zagrzebia po zwycięstwo - stwierdza Capello.

Obie drużyny wygrały swoje pierwsze mecze w eliminacjach mistrzostw świata. Anglia pokonała 2:0 Andorę, a Chorwacja 3:0 Kazachstan.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się