Menu Region

Ławrow: Polska zemściła się na Rosji za obronę Osetii

Ławrow: Polska zemściła się na Rosji za obronę Osetii

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Maria Przełomiec

4Komentarze Prześlij Drukuj
Siergiej Ławrow, minister spraw zagranicznych Rosji, odwiedza Polskę jako pierwszy europejski kraj od czasu rosyjskiej interwencji w Gruzji.
Z Siergiejem Ławrowem, ministrem spraw zagranicznych Federacji Rosyjskiej, rozmawia Maria Przełomiec, autorka "Studia Wschód" TVP Info.

Polska będzie pierwszym europejskim krajem, który odwiedza Pan od czasu interwencji w Gruzji. Przypadek czy też próba obłaskawienia zwolenników twardego kursu unijnej polityki?
Wizyta nie ma żadnego związku z ostatnimi wydarzeniami, które zaczęły się po napaści Gruzji na Osetię Południową.

Czego Pan oczekuje po wizycie?
Że pomoże rozwojowi polsko-rosyjskich stosunków. Mamy wiele wspólnego. Nasza historia to nie tylko negatywne doświadczenia, ale także pozytywne, takie jak wspólna walka z faszyzmem.
Dobrze wyglądają stosunki handlowe, obroty zbliżają się do sumy 20 mld dol. Bardzo cenimy związki kulturalne. Spraw do omówienia jest dużo, także tych związanych z polityką międzynarodową. Tutaj niejednokrotnie zajmujemy, najdelikatniej mówiąc, różne stanowiska. Ważne jednak, że Warszawa, jak to podkreślał podczas wizyty w Moskwie Donald Tusk, nie widzi powodu, aby te różnice negatywnie odbijały się na współpracy.
Jeżeli Polska decyduje na podstawie paranoi, to nic nie poradzę

Ale rosyjski ambasador na Łotwie powiedział niedawno, że Rosja może ukarać Polskę i państwa nadbałtyckie za poparcie Gruzji.
Nie, czegoś takiego nie mógł powiedzieć. Oczywiście bardzo żałujemy, że Polska wspólnie z trzema krajami bałtyckimi wydała oświadczenie, w którym nazywa politykę Rosji imperialną. Użyto ostrych słów, ale my nie zamierzamy nikogo karać. To nas chcą karać. Mówiono o tym na ostatnich szczytach NATO i Unii. Na szczęście Europa nie poparła pomysłu wprowadzenia sankcji, co dowodzi zwycięstwa zdrowego rozsądku.

Co dla Rosji jest ważniejsze - obecność w Gruzji czy podpisanie nowej umowy o partnerstwie z UE?
Chcemy jak najszybciej przekazać kontrolę nad strefami bezpieczeństwa wokół Osetii i Abchazji w ręce międzynarodowych sił pokojowych, w skład których wejdą także przedstawiciele UE. Gdy tylko zagwarantują, że Tbilisi nie powtórzy agresji, wyjdziemy z Gruzji. A co się tyczy porozumienia z UE, to Rosji jest ono potrzebne w tym samym stopniu co Europie. Unia jest naszym największym partnerem handlowym i inwestorem.

Prezydent Miedwiediew stwierdził, że Unia bardziej potrzebuje Rosji niż Rosja Unii. Komu jednak Rosja sprzeda swoje surowce? W UE nasilają się głosy, że dywersyfikacja dostaw jest konieczna.
Europa ma prawo niepokoić się o bezpieczeństwo dostaw ropy i gazu, ale Rosja ani razu nie naruszyła umów. Były problemy z krajami tranzytowymi, które podbierały przeznaczony dla Zachodu gaz, to jednak nie była nasza wina. Co do dywersyfikacji, to Europa może wybierać, jakich chce dostawców, ale wszystkie wyliczenia wskazują, że Unia będzie potrzebowała coraz więcej gazu i ropy z Rosji. Dlatego budujemy Gazociąg Północny, którego uruchomienie nie będzie oznaczało zmniejszenia dostaw innymi rurociągami. Ponadto my także myślimy o dywersyfikacji. Budujemy właśnie gazociąg do Chin.

Jednym z tematów Pana rozmów w Polsce ma być budowa elementów tarczy antyrakietowej. Czy jest jeszcze o czym rozmawiać? Decyzja już zapadła.
Polska chyba nie zrozumiała, że stała się uczestnikiem bardzo niebezpiecznej gry. Równowaga pomiędzy militarnym potencjałem Moskwy i Waszyngtonu została naruszona z winy USA. Bardzo nas to martwi, ale nie będziemy nikogo przekonywać do zmiany decyzji.

Polska podjęła ostateczną decyzję po rosyjskiej interwencji w Gruzji.

To znaczy, że Polska zemściła się na nas za obronę Osetyjczyków. To dosyć małoduszne postępowanie i w dodatku polityczny błąd.

Może Polacy też poczuli się zagrożeni?
Jeżeli polskie władze podejmują decyzje na podstawie paranoi i wymyślonych zagrożeń, to nic na to nie poradzę. Niektórzy dowodzą, że po Gruzji przyjdzie kolej na Ukrainę, ale to są chore wymysły. W większości europejskich państw wiedzą, że to Saakaszwili zaczął zabijać cywilów. Niestety, Europejczycy przysłuchują się głosom spoza kontynentu i prowadzą politykę sprzeczną z europejską mentalnością. To wstyd.

Jeżeli Gruzja otrzyma zaproszenie do NATO, to Rosja zerwie z paktem stosunki?
Przyjmując Gruzję, NATO wesprze agresora. Jeżeli partnerstwo NATO i Rosji jest traktowane w Brukseli jako parawan dla antyrosyjskich działań, to takiego partnerstwa nie potrzebujemy.

Czy Rosja, jak doniósł "Sunday Times", uzbroi w głowice atomowe Flotę Bałtycką?

Nie będę komentował głupstw. Nasze siły zbrojne podejmą wszelkie środki, abyśmy mogli czuć się bezpiecznie.

Czy Rosję stać na kolejny wyścig zbrojeń?
Nie będzie wyścigu zbrojeń. Rosja posiada broń jądrową, co gwarantuje bezpieczeństwo. Niestety, na świecie jest sporo durniów, którzy próbują rozstrzygać problemy siłą, zabijają naszych obywateli, atakują naszą strzegącą pokoju armię. Liczę, że w Europie zwycięży rozsądek.

***
Szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow słynie z bycia twardym negocjatorem i nałogowym palaczem. Gdy we wrześniu 2003 roku sekretarz Organizacji Narodów Zjednoczonych Kofi Annan zakazał palenia w siedzibie organizacji w Nowym Jorku, ambasador Rosji przy ONZ dostał szału. - Ten budynek należy do krajów członkowskich, sekretarz generalny jest tylko wynajętym menedżerem - pieklił się Siergiej Ławrow. Rok później prezydent Władimir Putin mianował nałogowego nikotynistę szefem rosyjskiej dyplomacji. Stanowisko to jest ukoronowaniem kariery absolwenta legendarnej uczelni MGIMO, kuźni kadr dyplomatycznych ZSRR i całego dawnego bloku sowieckiego. Pierwsze szlify Ławrow zdobywał w latach 70. jako attaché na Sri Lance. W latach 80. pracował w przedstawicielstwie ZSRR przy ONZ. Od 1994 roku był ambasadorem Rosji przy ONZ, gdzie zasłynął jako dyplomata kierujący żelazną ręką Radą Bezpieczeństwa. To za jego sprawą ONZ krytykowała natowską operację w Kosowie i odmówiła USA zgody na atakowanie Iraku. Prywatnie gra na gitarze, pisze wiersze i pływa kajakiem po górskich rzekach.

Jeżeli Polska decyduje na podstawie paranoi, to nic nie poradzę

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

4

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Apropo wypowiedzi Ławrowa

+9 / -6

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

leov (gość)  •

Pan Ławrow ma wiele racji. Polskie reakcje na działania Rosji są zbyt nerwowe i pochopne. Samowolne uprawianie polityki zagranicznej przez prezydenta wydaje sie być niekonstytucyjne i podrywające autorytet rządu RP i może przysporzyć Polsce wiecej kłopotów niż kożyści. Co do wymiany handlowej, to zapewne korzystna jest dla obu stron i należy ją pielęgnować.Choćby z tego powodu warto być powściągliwym przy publicznych ocenach polityki Rosji. Można przecież ograniczyć sie do głoszenia stanowiska wypracowanego w ramach Unii, czy to takie trudne?.Kurs na konfrontację nie służy nikomu.

odpowiedzi (0)

skomentuj

uzależnienie od nikotyny

+6 / -9

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

jan (gość)  •

nie odpowiada mi taka osoba.Kajaki na rzekach bardzo OK. Poezja bardzo. Mniejsze kraje są wyczulone na swoją niezależność. Dlatego nie trzeba ich denerwować. Sczególnie Olbrzym.Tak samo jak osoba niepełnosprawna, słabsza fizycznie jest pełna obaw w stosunku do osoby silnej ,która pręży muskuły i odgraża się innym,że zrobi co zechce.

odpowiedzi (0)

skomentuj

mołotow

+8 / -8

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

dziadek (gość)  •

Ławrow to stary dobry komunista. Taki współczesny Mołotow. Wielki polakożerca.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Też człowiek

+7 / -6

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

brat brata (gość)  •

a wszyscy polacy tak nie lubią" ściany wschodniej "a tu macie romatyczna dusza niechaj polaków sumienia porusza(nie taki diabeł straszny jak go majują).("Kacapy"-też ludzie i modlą się do Boga.

odpowiedzi (0)

skomentuj