Menu Region

Nie będziesz mógł odmówić przyjęcia mandatu od policji

Nie będziesz mógł odmówić przyjęcia mandatu od policji

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Mariusz Jałoszewski

6Komentarzy Prześlij Drukuj
Zatrzymany kierowca nie będzie mógł odwołać się do sądu grodzkiego. Dlaczego? Bo trzeba odciążyć sądy.
Poniosło cię, przycisnąłeś pedał gazu i miałeś pecha. Złapał cię patrol drogówki. Niestety, dostajesz mandat. Musisz go przyjąć. Nie możesz odmówić, argumentując, że wykroczenia nie popełniłeś. Nie możesz żądać, by przed zapłaceniem mandatu sprawę rozstrzygnął sąd grodzki. Chodzi o to, by odciążyć sądy od konieczności rozstrzygania w drobnych sprawach - ustaliła "Polska".

To scenariusz, który może stać się rzeczywistością, gdy wejdą w życie nowe przepisy przygotowywane przez Ministerstwo Sprawiedliwości. Nowe zasady nie zaczną obowiązywać wcześniej niż w przyszłym roku.

Podobne rozwiązania wprowadzono już w wielu krajach UE. Dlaczego ministrowi Zbigniewowi Ćwiąkalskiemu zależy na zmianie prawa? Chodzi o to, by odciążyć sądy od konieczności rozstrzygania w drobnych sprawach - ustaliła "Polska".

A że kierowcy mogą być uciążliwi dla sędziów, pokazują statystyki. Tylko w zeszłym roku przed wymiar sprawiedliwości trafiło aż 105 tys. osób, które odmówiły policjantom przyjęcia mandatów.

Mogłoby się wydawać, że to niewiele, bo stróże prawa wręczyli aż ponad 2 mln mandatów, ale dla Temidy to kolejne sprawy, które trzeba załatwić tak samo jak poważne procesy. Efekt? Dodatkowe obciążenie pracą sędziów. A tymczasem w stolicy niektórzy z nich prowadzą nawet po tysiąc spraw na raz.

A jak twierdzi wiceminister sprawiedliwości Jacek Czaja: większość z odwołujących się przed sądy kierowców chce odwlec zapłatę mandatu. Panuje też opinia, że sądy łagodniej traktują obywateli niż policja.

Ale to tylko mit. Bo jak zwraca uwagę Jacek Zalewski, dyrektor biura ruchu drogowego Komendy Głównej Policji, i tak większość kierowców przegrywa sprawy w sądach i musi poddać się karze.

Obowiązek przyjmowania mandatów nie oznacza jednak, że kierowcy nie będą mieli możliwości odwołania. Owszem niezadowoleni nadal będą mogli zwracać się do sądu o rozstrzygnięcie sporu z policjantami. Wcześniej jednak będą musieli zapłacić. Prawo przewiduje, że ukarany ma na to zaledwie siedem dni.

1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

4

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Proste

+10 / -6

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

olaf (gość)  •

Dla mnie sprawa jest prosta. Jeżeli narozrabiam np. na drodze to robię to zupełnie świadomie. Gdy stanie sie tak ze zatrzyma mnie policja i nakłada na mnie mandat to go przyjmuje bo wiem ze narozrabiałem.
Jeżeli ktoś chce kierować sprawę do Sadu to niech kieruje. Tyle tylko że Sady w takich przypadkach (o ile oczywiście stwierdzą winę obwinionego) powinny stosować maksymalny wymiar kary. Wtedy cwaniaczkom odechce sie kierowaś sporawy do SG.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Trójpodział władzy

+10 / -5

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

mieki (gość)  •

Policja to władza wykonawcza, jakim prawem sprawują władzę sądowniczą (orzekając o wysokosci kary i ilości punktów).

odpowiedzi (0)

skomentuj

Czy to aby konstytucyjne?

+11 / -6

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Nick (gość)  •

.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Znowu Polska Pójdzi edo Hagi

+12 / -5

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Jas (gość)  •

Tak dobrze to nie ma. Bo to będzie niezgodne z Konstytucją RP. Nie można obywatela pozbawić instytucji odwoławczej. Typuje, że jak wpowadzą takie przepisy to przez jakieś 5 lat bedziemy bezkarnie nie płacić mandatów z powodu niezgodności tego debilizmu z prawem unijnym. Czekamy na to z niecierpliwością.

odpowiedzi (0)

skomentuj