Menu Region

Euforia na giełdach

Euforia na giełdach

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Łukasz Pałka

Prześlij Drukuj
Giełdy na całym świecie odnotowały wczoraj bardzo wysokie wzrosty. Indeksy w Europie zyskiwały od 3 do 5 proc. Stany Zjednoczone otworzyły się 3-procentowym wzrostem. Podobnie było również na giełdach azjatyckich. Optymizm inwestorów nie ominął polskiego parkietu. Indeks największych spółek WIG20 zyskał 2,31 proc., a WIG - 1,86 proc.
Giełdy na całym świecie odnotowały wczoraj bardzo wysokie wzrosty. Indeksy w Europie zyskiwały od 3 do 5 proc. Stany Zjednoczone otworzyły się 3-procentowym wzrostem. Podobnie było również na giełdach azjatyckich. Optymizm inwestorów nie ominął polskiego parkietu. Indeks największych spółek WIG20 zyskał 2,31 proc., a WIG - 1,86 proc.

Ameryka ratuje swoje banki, co poprawia nastroje inwestorówInwestorzy zareagowali takim optymizmem na bezprecedensowy krok amerykańskich władz, które w niedzielę zdecydowały o nacjonalizacji dwóch potężnych instytucji finansowych: Fannie Mae i Freddie Mac.

Obie stanęły na progu bankructwa po tym, jak w ubiegłym roku w Stanach Zjednoczonych nastąpił krach na rynku kredytów hipotecznych. Jak zaznacza Piotr Kuczyński, główny analityk Xelion Doradcy Finansowi, mamy do czynienia z największą operacją ratunkową przeprowadzoną przez amerykański rząd od czasu kryzysu kas oszczędnościowo-pożyczkowych w latach 80.

Dobre nastroje inwestorów mogą być jednak przedwczesne. Zdaniem wielu analityków fakt, że rząd najbardziej liberalnej gospodarki świata decyduje się na taki krok, może oznaczać, że skala kryzysu jest znacznie większa, niż się spodziewaliśmy. Świadczą o tym również wcześniejsze decyzje, jak choćby zastrzyk finansowy w wysokości 29 mld dol. dla banku Bear Stearns. W ten sposób w roku wyborów prezydenckich rząd i bank centralny na siłę odsuwają finansowe tsunami.

Optymiści przepowiadający koniec bessy twierdzą z kolei, że decyzja Amerykanów to kulminacja kryzysu i od teraz może być już tylko lepiej. - Nie sposób rozstrzygnąć teraz, kto ma rację. Kluczowe będą najbliższe miesiące - uważa Marek Zuber, główny analityk firmy doradczej Dexus Partners.

Jego zdaniem jeżeli dane z amerykańskiej gospodarki będą choć trochę lepsze niż dotychczas, możemy liczyć na dłuższe odbicie na giełdach. W przeciwnym razie mogą nas czekać dalsze spadki.
- Będzie to bowiem oznaczało, że niestety nie powiódł się plan ratowania amerykańskiej gospodarki i do Ameryki przyjdzie recesja - podkreśla Marek Zuber.

Według analityków końcówka roku na polskiej giełdzie będzie bardzo niepewna i dopiero początek roku może przynieść dłuższe odbicie. Wiele zależy teraz od tego, jak szybko klienci powrócą do funduszy inwestycyjnych. Na razie cały czas Polacy więcej pieniędzy wycofują z funduszy, niż do nich wpłacają. Warto jednak pamiętać o tym, że właśnie giełdowe dołki są zawsze najlepszym momentem na rozpoczęcie długoterminowego oszczędzania.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się