Menu Region

Słoweńcy po prostu wykorzystali nasze błędy

Słoweńcy po prostu wykorzystali nasze błędy

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Hubert Zdankiewicz

Prześlij Drukuj
Z Michałem Żewłakowem, obrońcą reprezentacji Polski, rozmawia we Wrocławiu Hubert Zdankiewicz.
Nie takiego początku eliminacji oczekiwaliśmy...

Sam oczekiwałem innego. Moi koledzy również. Liczyliśmy, że przystępując do meczów z Czechami i Słowacją [10 i 14 października - red.], będziemy mieć na koncie sześć punktów. To by nam dało psychiczny komfort, że nawet w przypadku remisu czy porażki w jednym z tych spotkań nie stanie się tragedia. Wyszło jak wyszło i jesteśmy z tego powodu bardzo rozczarowani.

Dlaczego wyszło jak wyszło?

Sami jesteśmy sobie winni. Słoweńcy niczym nas nie zaskoczyli, to my zaskoczyliśmy sami siebie. Zbyt łatwo traciliśmy piłkę w ewidentnych i prostych sytuacjach, kiedy można było zagrać ją w inne miejsce. Nie wiem, dlaczego tak wyszło. Zakładaliśmy, że od początku narzucimy swój styl gry, ale udało nam się to tylko w pierwszych dwudziestu minutach.

Po zdobyciu bramki w zasadzie sami zachęciliśmy rywali do odważniejszej postawy i w końcu stało się nieszczęście. Najbardziej frustrujące jest w tym wszystkim, że oni tak naprawdę nie stworzyli sobie sami ani jednej dogodnej sytuacji bramkowej. Wszystkie były konsekwencją naszych błędów.

1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się