Menu Region

Poważne kłopoty Polonii

Poważne kłopoty Polonii

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Krzysztof Srogosz

1Komentarz Prześlij Drukuj
Władze Polonii może czekać ciężka jesień. Przedstawiciele warszawskiego klubu być może częściej będą musieli przebywać na salach sądowych, a nie na stadionie przy Konwiktorskiej.
Wszystko z powodu kłopotów z zawodnikami, którzy w zeszłym sezonie występowali w pierwszym zespole, a po połączeniu Polonii z Groclinem znaleźli się na bocznym torze.

Jednym z pierwszych, którzy skierowali sprawę do kancelarii adwokackiej, jest Piotr Kosiorowski. Wychowanek Polonii powrócił do Czarnych Koszul w lipcu zeszłego roku i podpisał kontrakt na dwa sezony.

- Jeszcze niedawno, bo w połowie czerwca, zapewniano mnie, że nie muszę obawiać się o pracę i w następnym sezonie będą nadal grać przy Konwiktorskiej - mówi Kosiorowski.
- Dostawałem propozycje z innych klubów, ale naturalnie je odrzucałem. Tymczasem 22 sierpnia Polonia jednostronnie rozwiązała ze mną kontrakt. Nikt mnie nie spytał o zdanie i zostałem na lodzie.

Mimo że mam kartę zawodniczą w ręku, nawet nie wiem, czy mogę dołączyć do innego zespołu. Okres transferowy minął przecież 31 sierpnia. Czekam na decyzję PZPN - wyjaśnia były gracz KSZO Ostrowiec Świętokrzyski.

27-letni pomocnik to niejedyny zawodnik, który nie wie na czym stoi. Z innymi zawodnikami Czarnych Koszul sprawa jest jeszcze bardziej skomplikowana. Grzegorz Piechna, Mariusz Liberda czy Mariusz Pawlak nadal mają ważne umowy ze starą Polonią, a mimo to występują w IV lidze.

1 3 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

1

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Poważne kłopoty Polonii

+3 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Tommy73 (gość)  •

Jeśli Kosiorowski grałby na przyzwoitym poziomie, to miałby miejsce w Ekstraklasie. Niestety liga w której gra jest adekwatna to prezentowanych umiejętności. I tylko nasówa się pytanie po co Wdowczyk sprowadzał go na Konwiktorską?!

odpowiedzi (0)

skomentuj