SPORT

    Kubica: może wreszcie zespół popracuje na moją korzyść

    Kubica: może wreszcie zespół popracuje na moją korzyść

    Agnieszka Garbacik

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    - Ten weekend pokazał, że trzeba walczyć. Ja walczyłem, ale problemy w pit-stopie spowodowały, że straciłem dość sporo punktów. Niestety nie z własnej winy - mówi Robert Kubica, kierowca BMW Sauber, szósty zawodnik GP Belgii.
    Problemy z bolidem w kwalifikacjach, nieudany drugi pit-stop podczas wyścigu. Co się stało?
    Nie wiem, o to trzeba zapytać zespół. Może wreszcie będzie pracował także na moją korzyść. Przez ostatnie miesiące chyba trochę o mnie zapomniał, próbując pomóc Nickowi.

    Zostawmy na chwilę kontrowersyjną sprawę pracy Pana zespołu. Czy problemy związane z przyczepnością pojazdu, które pojawiły się już podczas treningów, zostały rozwiązane?

    W piątek warunki były bardzo zmienne, co zdecydowanie utrudniało testowanie i ocenę rezultatów, ale były one podobne dla wszystkich. Od początku mieliśmy problem z równowagą bolidu. Przez cały czas brakowało nam przyczepności, co bardzo utrudniało jazdę. Stąd tak słaba pozycja startowa.

    Przed wyścigiem mówił Pan, że tor bywa zdradliwy. Nie mógł Pan też doczekać się tego startu, który ostatecznie okazał się nie do końca udany.
    Niestety. Tor w Belgii jest bardzo długi. Trzeba znaleźć odpowiedni balans, aby nie tracić czasu na okrążeniu, szczególnie że jest na nim wiele szybkich zakrętów. Startując z ósmej pozycji, bardzo trudno wywalczyć miejsce na podium.

    O podium było trudno, ale czy mógł Pan ukończyć wyścig na wyższym miejscu?

    Nie jestem zadowolony z szóstej pozycji. Najpierw na pierwszym zakręcie miałem kontakt z jednym z kierowców Toro Rosso, który mnie wypchnął. Przez to musiałem zwolnić i straciłem kilka pozycji. Później nadrabiałem, ale miałem problemy z oponami. Najpierw podsterowność, później nadsterowność. A na końcu straciłem podium w trakcie ostatniego postoju w pit-stopie.

    Stracił Pan podium z winy swojego zespołu?
    Gdyby wszystko poszło dobrze, to utrzymałbym się przed Nickiem Heidfeldem i w końcówce mógłbym zjechać spokojnie po opony na mokry tor i nie byłoby problemu. A tak jechałem za Nickiem. Nie było wyjścia, bo dwa pit-stopy na jednym okrążeniu to kolejna strata, więc zaryzykowałem.

    Ryzyko chyba się do końca jednak nie opłaciło...
    Tak naprawdę w końcówce miałem jeszcze szansę na poprawienie lokaty. Podążałem za Sebastienem Bourdaisem. Na ostatni pit-stop zjechałem kółko później, więc mogłem go wyprzedzić. Niestety w pit-stopie coś poszło nie tak, byłem w nim dwa razy dłużej, niż powinienem, i straciłem dwie lokaty. Rzeczywiście okazało się, że nie warto było ryzykować. Chociaż gdybym zjechał po opony, pewnie ukończyłbym wyścig mniej więcej na tej samej pozycji.

    Jakieś wnioski na przyszłość?
    Ten weekend pokazał, że trzeba walczyć. Ja walczyłem, ale problemy w pit-stopie spowodowały, że straciłem dość sporo punktów. Niestety nie z własnej winy.

    Na podstawie wypowiedzi na www.f1.com i dla Polsatu opracowała Agnieszka Garbacik

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (5)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    fikcyjny wywiad

    Bytomianin (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

    nędzne kombinowanie fikcyjnego wywiadu z różnych wypowiedzi i w dodatku nielogiczne w 3 ostatnich "pytaniach"

    Sport z kraju i ze świata

    Zobacz więcej na Sportowy24.pl

    Tabela Ekstraklasy

    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Awans do grupy mistrzowskiej
    Miejsce w grupie spadkowej
    Ruch Chorzów został ukarany odjęciem czterech punktów za zaległości finansowe
    1 Jagiellonia Białystok Live 26 49 15 4 7 50-28
    2 Legia Warszawa Live 26 48 14 6 6 52-28
    3 Lech Poznań Live 26 48 14 6 6 43-20
    4 Lechia Gdańsk Live 26 46 14 4 8 41-32
    5 Zagłębie Lubin Live 26 38 10 8 8 33-29
    6 Wisła Kraków Live 26 37 11 4 11 40-41
    7 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 26 36 10 6 10 27-34
    8 Korona Kielce Live 26 35 11 2 13 38-51
    9 Pogoń Szczecin Live 26 33 7 12 7 37-35
    10 Wisła Płock Live 26 32 8 8 10 34-37
    11 Arka Gdynia Live 26 30 8 6 12 32-38
    12 Ruch Chorzów Live 26 29 10 3 13 36-40
    13 Śląsk Wrocław Live 26 29 7 8 11 28-41
    14 Piast Gliwice Live 26 28 7 7 12 30-46
    15 Cracovia Live 26 27 5 12 9 35-37
    16 Górnik Łęczna Live 26 23 5 8 13 25-44