Menu Region

Wise wygryzł Keegana z Newcastle United

Wise wygryzł Keegana z Newcastle United

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Matt Hughes "The Times"

Prześlij Drukuj
Kevin Keegan nie jest już szkoleniowcem Newcastle United. 57-letni trener zdecydował się odejść z klubu, po tym jak nie mógł porozumieć się z władzami.
Konflikt wybuchł w ostatnich dniach okna transferowego. Keeganowi nie podobało się, że klub podejmuje decyzje kadrowe bez żadnych konsultacji.

Najpierw wbrew trenerowi Newcastle działacze sprzedali Jamesa Milnera do Aston Villi, następnie pojawiła się informacja, że chcą pozbyć się także dwóch największych gwiazd Michaela Owena i Joeya Bartona.

Odejście szkoleniowca po blisko ośmiu miesiącach współpracy może go sporo kosztować. Klub żąda dwóch milionów funtów odszkodowania za wcześniejsze rozwiązanie umowy.

- Desperacko próbowałem porozumieć się z władzami. Niestety okazało się to niemożliwe. Moim zdaniem menedżer powinien mieć prawo zarządzać klubem, a to znaczy także, że klub nie powinien sprowadzać piłkarzy, których on nie chce - stwierdza Keegan.


- Po czymś takim nie miałem innego wyjścia. Pozostało mi rozstanie z klubem - dodaje.
Dla 57-letniego szkoleniowca było to drugie podejście do ławki trenerskiej Newcastle, gdzie w 1992 r. zaczynał karierę trenerską. W styczniu tego roku po prawie trzech latach Keegan przerwał trenerską emeryturę, by ponownie objąć zespół, zastępując Sama Allardyce'a. Pod jego okiem Sroki wygrały 6 z 21 meczów. Po trzech kolejkach Premier League Newcastle ma 4 punkty i zajmuje 11. miejsce w tabeli.

- Jesteśmy bardzo rozczarowani odejściem Keegana, bo przez ostatnie dni próbowaliśmy przekonać go do dalszej współpracy - tłumaczy Dennis Wise, dyrektor sportowy klubu.

Za trenerem wstawili się kibice i piłkarze. Fani żądają odejścia właściciela klubu Mike'a Ashleya oraz Wise'a. Piłkarze z Michaelem Owenem na czele chcą natomiast szczegółowych wyjaśnień i zapowiadają bunt.

Wśród potencjalnych następców Keegana wymienia się nazwiska Dennisa Wise'a oraz Alana Shearera. Ten ostatni nie chce pracować w Newcastle, a sytuację w klubie nazwał chorą.

Tłum. Agnieszka Garbacik

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się