Menu Region

Na ulice miast trafią tysiące kamer i fotoradarów

Na ulice miast trafią tysiące kamer i fotoradarów

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Tomasz Ł. Rożek

Prześlij Drukuj
Niebawem poczujemy się ja bohaterowie serialu Jurka Bogajewicza "Camera Cafe", których bez przerwy obserwowała kamera, ukryta w automacie do kawy.
W przyszłym roku na ulicach polskich miast pojawi się ok. 200 supernowoczesnych kamer, które będą namierzały złodziei i włamywaczy.

Te same ulice i główne drogi krajowe będą obstawione dodatkowo 800 fotoradarami, wyłapującymi piratów drogowych. Kamery kupią samorządy - mają one kosztować łącznie ponad 30 mln zł - to niemal dwa razy więcej, niż w tym roku.

Państwo nie dołoży natomiast ani złotówki do zakupu fotoradarów - 200 mln zł da Unia Europejska, a zarządzać nimi będzie Główny Inspektorat Transportu Drogowego wspólnie z policją.
Monitoring to skuteczny sposób na odstraszanie przestępców. Na tych warszawskich ulicach, gdzie jest najwięcej kamer (np. w dzielnicy Praga-Południe) przestępczość spadła od 30 do 70 proc.

Fotoradary z kolei zniechęcają kierowców do szybkiej jazdy - np. we Francji po zainstalowaniu 1,5 tys. fotoradarów liczba zabitych na drogach spadła w ciągu kilku lat o 42 proc. W Polsce jest dziś 127 fotoradarów - zbyt mało, by miało to wpływ na skalę drogowej przestępczości.

Skuteczność monitoringu powoduje, że tylko Warszawa zamierza w 2009 r. kupić za 10 mln zł 60 dodatkowych kamer. W tym roku instalacja kamer kosztowała miasto 5 mln zł. Dziś w stolicy działają 353 obrotowe kamery. W Polsce jest ich łącznie nieco ponad tysiąc. - Kamery, które chcemy zainstalować w najbliższych latach będą miały większe możliwości. Jeśli ktoś podejrzanie się zachowuje kamera skieruje się na niego i obraz trafi do centrów monitoringowych przy komendach - mówi Jacek Gniadek, szef Zakładu Obsługi Systemu Monitoringu w Warszawie.

Polskie miasta biorą przykład z Londynu, gdzie 15 tys. kamer śledzi poczynania mieszkańców. Kamery rozpoznają osoby poszukiwane i robią im dokładne zdjęcia twarzy. Wysyłają je światłowodem do najbliższego posterunku policji.

Ale szybsze i skuteczniejsze mają być też nowe fotoradary. Zrobią nawet kilka tysięcy zdjęć dziennie, 10 razy więcej niż obecne urządzenia. Dzięki zdjęciu numeru rejestracyjnego fotoradar namierzy sprawcę i wyśle mu mandat drogą elektroniczną. Dziś mandat musi wypisać ręcznie policjant. - Abyśmy tylko nie popadli w przesadę. Instalacja tych urządzeń to jednak zagrożenie dla prywatności. Kamery i fotoradary nie zastąpią żywych policjantów, którzy lepiej ocenią wykroczenie - mówi Ewa Pietrzyk-Zieniewicz, psycholog społeczny z UW.

***

Namierzą cię natychmiast

Ministerstwo Gospodarki chce, aby we wszystkich sprzedawanych nowych autach od 2013 r. był zainstalowany moduł GPS. Dzięki sygnałowi satelitarnemu, wysyłanemu z GPS-a, policja i pogotowie będą wiedziały, gdzie doszło do wypadku samochodowego lub kradzieży. Od wiosny przyszłego roku wzywający pomocy poprzez numer 112, jeśli nie będzie w stanie podać miejsca położenia, zostanie natychmiast zlokalizowany.
 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się