Menu Region

Największe gwiazdy będą oglądać mecze eliminacyjne z ławki

Największe gwiazdy będą oglądać mecze eliminacyjne z ławki

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Przemysław Franczak

Prześlij Drukuj
Vicente del Bosque, Fabio Capello, Marcello Lippi. Co ich łączy poza wykonywanym zawodem? Jeśli porównać futbol do pokera, to cała trójka rzuca właśnie na stół swoje nazwiska i autorytet.
Każdy z genialnych trenerów w zaczynających się dziś eliminacjach mistrzostw świata będzie dźwigał na plecach nadzieje nieznoszących piłkarskich porażek narodów: Hiszpanów, Anglików i Włochów.

Niezręcznie mówić o nich debiutanci, tym bardziej że liczbą wielkich sukcesów biją na głowę szkoleniowców pozostałych 50 europejskich reprezentacji razem wziętych. A jednak przed pierwszymi eliminacyjnymi meczami znacznie więcej mówi się o ich pierwszym poważnym teście na nowych stanowiskach niż formie Cristiano Ronaldo.


- Trema? Żartuje pan? Jestem na to trochę za stary - z rozbawieniem odparł dziennikarzowi 58-letni del Bosque. Szkoleniowiec, który platynowymi zgłoskami wpisał się do historii Realu Madryt, ma jednak twardy orzech do zgryzienia. Możliwości kadry Hiszpanii określił jego poprzednik Luis Aragonés, który po latach posuchy doprowadził zespół narodowy do mistrzostwa Europy. Del Bosque to dziedzictwo może utrudniać pracę.

- Gdybym bał się porównań i nie wierzył, że Hiszpania może być jeszcze lepsza, to nigdy nie zgodziłbym się na tę pracę - komentuje trener, który jak zwykle wielką wagę przykłada do budowania - jak sam to określa - ducha zespołu i dobrych relacji.

Jak - i czy w ogóle - działa magia del Bosque, jako pierwsi przekonają się piłkarze Bośni i Hercegowiny. - Tak naprawdę to trochę się denerwuję, ale nie ma w tym nic dziwnego. W końcu futbol to całe moje życie - uśmiecha się hiszpański szkoleniowiec.
[strona_podzial
Identyczne zdanie mógłby zapewne wypowiedzieć Capello, który za 6 mln funtów rocznie spróbuje przywrócić blask reprezentacji Anglii wyrzuconej na margines za kadencji Steve'a McClarena. 62-letni Włoch na każdym kroku musi udowadniać, że jest wart tych pieniędzy, ale trudno przypuszczać, aby ktoś mu wypominał pensję po spotkaniu z Andorą.

Zespół Capello nawet bez kontuzjowanych Stevena Gerrarda, Owena Hargreavesa i Michaela Carricka nie może sobie pozwolić na wpadkę.

We Włoszech podobnie jest traktowane starcie z Cyprem, choć do Lippiego, nowego starego selekcjonera, wszyscy mają tu bezgraniczne zaufanie. Utytułowany szkoleniowiec mierzy się zresztą z własną legendą. Legendą człowieka, który dwa lata temu zdobył ze squadra azzurra mistrzostwo świata.

W naszej grupie oprócz meczu Polaków w sobotę odbędzie się tylko jedno spotkanie: Słowacja zmierzy się z Irlandią Północną.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się