Menu Region

Tylko wygrana nie będzie naszą porażką

Tylko wygrana nie będzie naszą porażką

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Piotr Wierzbicki, Michał Mazur Wrocław

Prześlij Drukuj
W sobotę o godz. 17 reprezentacja prowadzona przez Leo Beenhakkera rozpoczyna walkę o przepustki do mistrzostw świata, które w 2010 r. odbędą się w Republice Południowej Afryki.
Naszym pierwszym rywalem będzie reprezentacja Słowenii. W środę biało-czerwoni zmierzą się na wyjeździe z San Marino. Kwalifikacje na dobre rozpoczynamy jednak dopiero w październiku, kiedy najpierw podejmować będziemy w Chorzowie faworytów grupy 3. Czechów (11.10), a cztery dni później zmierzymy się w Bratysławie ze Słowacją.

Każdy stracony punkt w meczach ze Słowenią i San Marino będzie sygnałem, że w reprezentacji dzieje się źle. I obrazu tego nie zmienią kolejne konferencje prasowe Beenhakkera, na których zwykł podkreślać, że przygotowania do meczów były wspaniałe.

W normalnych warunkach pokonanie takiego rywala jak Słowenia powinno być formalnością. Tym bardziej, gdy trener rywali podkreśla, że szczytem jego marzeń jest remis wywieziony z Wrocławia.
- Zdajemy sobie sprawę, że faworytami są Polacy, ale my również mamy swoje ambicje. Będziemy bardzo szczęśliwi, jeśli uda nam się wywalczyć jeden punkt - powiedział na wczorajszej konferencji prasowej Matjaž Kek.

Niestety, wydaje się, że w naszej kadrze nie opadł jeszcze kurz po nieudanym Euro. Beenhakker wprowadził do zespołu kilka nowych twarzy (m.in Roberta Lewandowskiego i Marcina Kowalczyka), ale z gry w kadrze, dopóki prowadzić ją będzie Holender, zrezygnowali niedoceniani przez niego Ireneusz Jeleń i Artur Wichniarek.

W ostatniej chwili Leo zreflektował się i powołał najskuteczniejszego strzelca ekstraklasy Pawła Brożka, tyle że jego występ w sobotnim spotkaniu z powodu urazu stoi pod znakiem zapytania.
Taktyczne eksperymenty w towarzyskim spotkaniu z Ukrainą (0:1) zupełnie nie wypaliły. Do tego doszła jeszcze afera lwowska, po której zawieszeni zostali Artur Boruc, Dariusz Dudka i Radosław Majewski.

Niewiele zmieniło się też w sytuacji naszych podstawowych kadrowiczów w klubach: Smolarek dopiero co zmienił pracodawcę i w nowym zespole (Boltonie) nie zagrał jeszcze ani minuty, Jacek Krzynówek ze zwieszoną głową ogląda poczynania kolegów z Wolfsburga, a Mariusz Lewandowski kilka tygodni po Euro leczył kontuzję.
1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się