Menu Region

Prostacka gra o małe cele

Prostacka gra o małe cele

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Kamil Durczok

4Komentarze Prześlij Drukuj
Na ekranie dwie znane twarze. Dwa wielkie nazwiska, które trafiły na karty historii, choć rozdział, który pisały, zdarzył się ledwie 30 lat temu.
Jeden z mężczyzn to Andrzej Gwiazda. Legenda Wolnych Związków Zawodowych, jeden z liderów sierpniowego zrywu Solidarności. Odważny, bezkompromisowy. Drugi to Jan Lityński. Jeden z twórców "Robotnika", w sierpniu 1980 r. także w stoczni. Zdawać by się mogło, że takie wydarzenia silnie jednoczą bohaterów. Dramatyczne chwile, w których następuje próba charakterów, stają się fundamentem przyjaźni tak silnych, że nam, nie sprawdzonym w takiej walce, w ogóle się o nich nie śniło.

Ale teraz Gwiazda i Lityński stoją naprzeciwko siebie. Było coś zdumiewającego, że ludzie z jednej strony barykady mogą aż tak się różnić w ocenie wydarzeń i osób, z którymi przeżywali historyczne chwile.
Najpierw była jeszcze kurtuazja. Potem nie wytrzymał Lityński: - Andrzeju, nie pluj we własne gniazdo. Nie niszcz własnej historii! Gwiazda odpierał: - To wy wykluczyliście wielu bohaterów Sierpnia z publicznego obiegu!

Słuchałem sporu dawnych przyjaciół, a przed oczyma miałem zdjęcia ze strajku w stoczni. Obok siebie: Geremek, Wałęsa, Gwiazda i Walentynowicz. Choć jedni chcieli komunistów wieszać, a drudzy prowadzić z nimi dialog, to w rozmowie dochodzili do zgody i wspólnego stanowiska. Dziś są tak daleko od siebie, że na konferencję o Wolnych Związkach Zawodowych zapraszani są nie ci, którzy je tworzyli, ale ludzie z politycznego kręgu przyjaciół PiS. Dziś o tych samych związkowcach, z którymi wtedy strajkowali, jeden mówi "bohaterowie", a drugi - "zdrajcy".

Poruszające spotkanie bohaterów po latach na szklanym ekranie dało jeszcze jeden powód do przemyśleń: jak łatwo zniszczyć to, co niedawno było wspólne i święte. Jak nietrudno uwolnić demony i poświęcić wielką historię i pamięć dla prymitywnej rozgrywki politycznej. Bo tu się nie toczy żadna bitwa o pamięć. Tu się prowadzi prostacką grę o małe cele. Jak dokopać tym, co kiedyś zaleźli nam za skórę. Jak pozbawić szacunku ludzi, którzy dla świata są symbolem polskiej odwagi i mądrości.

Przedwczoraj wpadła mi w ręce nowa "Krytyka polityczna". A w niej pasjonująca rozmowa z Henryką Krzywonos, w czasie strajku 1980 r. członkinią międzyzakładowego komitetu strajkowego. Nie można jej nie szanować. W latach 90. rzuciła w diabły politykę i założyła rodzinny dom dziecka. Wychowuje dzieciaki na mądrych ludzi. Zapytana o lustracyjne gry i agenturalne podejrzenia bohaterów Sierpnia '80 odpowiedziała krótko: chyba ich popieprzyło...

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

4

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Szkoda straconego czasu!

+3 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

gg2252** (gość)  •

Mamy wolność, możemy kraj szybko odbudowywać (drogi, budownictwo mieszkaniowe, służba zdrowia, itp.), a
zajmujemy się dyrdymałami, które są ważne jedynie dla takich nieudaczników jak Kaczyńscy i ich kunktatorskie zaplecze.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Panie Durczok, nie kłamie pan!

+2 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

większość działaczy S. (gość)  •

Cytat:
Jakoś nie płakaliście przez ostatnie 18 lat, kiedy na większość działaczy Solidarności był zapis cenzury w mediach. Teraz, kiedy tych ludzi przywraca się pamięci jęczycie, że ktoś wam kradnie historię, że się kogoś wymazuje. Wstydu nie macie, że tak bezczelnie robicie ludziom wodę z mózgu. Tak wam żal, że ktoś panięta o Walentynowicz, Gwiazdach, Wyszkowskim, Morawieckim, że musicie kłamać o tym, że ludzie chcą kogoś pozbawić szacunku?


Kim są Gwiazdowie, Wyszkowski i pozostali przez ciebie wymienieni, wszyscy dobrze wiemy. Wałęsa ideałem nie jest, zrobił wiele zła gdy był "prezydętem". Więcej takich Gwiazdów w polityce i wojnę z Ruskimi mamy zapewnioną.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Nagie fakty

+3 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Mela (gość)  •

Oddał pan odczucia bardzo wielu Polaków. Rewizjonizm historyczny,uprawiany przez maluczkich ludzi pokroju kaczyńskich,gwiazdów,krasnodębskich (świadomie piszę ich nazwiska z małej litery,bo to jedyny protest,na jaki moge sobie pozwolić) doprowadza całe społeczeństwo do wzajemnej agresji ale i pustoszy mózgi wielu setek młodych ludzi,którzy nie wiedzą teraz,komu wierzyć... Żyłam w tamtych czasach i ja wiem, kto jest bohaterem a kto nędznym tczórzem i koniunkturalistą. Jestem przerażona postawą prezydenta podobno wszystkich Polaków, który majestatem urzędu legitymizuje podłe kłamstwa, patronując imprezom nijak mającym się do faktów historycznych. Myślę, że kiedy ten człowiek odejdzie w niebyt,a kłamcy pokroju wyszkowskich i gwiazdów nie będą mieli możnych protektorów, przyjdzie czas na sprzątanie po tym pisowskim tsunami. I prostowanie haniebnych kłamstw, jakich sie dopuścili.

odpowiedzi (0)

skomentuj

Panie Durczok, kłamie pan

+2 / -3

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Janek z pancernych (gość)  •

Jakoś nie płakaliście przez ostatnie 18 lat, kiedy na większość działaczy Solidarności był zapis cenzury w mediach. Teraz, kiedy tych ludzi przywraca się pamięci jęczycie, że ktoś wam kradnie historię, że się kogoś wymazuje. Wstydu nie macie, że tak bezczelnie robicie ludziom wodę z mózgu. Tak wam żal, że ktoś panięta o Walentynowicz, Gwiazdach, Wyszkowskim, Morawieckim, że musicie kłamać o tym, że ludzie chcą kogoś pozbawić szacunku?

odpowiedzi (0)

skomentuj