Menu Region

Alina Białkowska: Cena zaniedbań

Alina Białkowska: Cena zaniedbań

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

redaktor działu pieniądze

1Komentarz Prześlij Drukuj
Uwolnienie cen energii musi oznaczać ich wzrost. Nie ma innej możliwości, bo w tej chwili ceny prądu są w Polsce regulowane, czyli utrzymywane sztucznie na poziomie poniżej rynkowego.
Nie da się dłużej żyć w takiej fikcji, bo branża energetyczna potrzebuje wielkich pieniędzy na modernizację. Bez nich możemy wrócić do epoki przerw w dostawach prądu, czego chyba nikt nie chce.

Potrzeby energetyki oceniane na 135 mld zł przerastają możliwości państwa. Pieniądze muszą więc pochodzić od inwestorów prywatnych, a ci nie wejdą, póki mamy zaniżone ceny prądu. I koło się zamyka.

Jednak prąd to nie jest taki sam produkt jak każdy inny. Konkurencja jest tu mniejsza niż w przypadku zwykłych towarów, których ceny porównujemy w sklepie. Ale też odgrywa rolę: doświadczenia innych państw pokazują bowiem, że im więcej firm może dostarczyć energię do gniazdka w naszym domu, tym mniejsze zagrożenie gwałtownym skokiem cen po liberalizacji rynku.

O tym wszystkim politycy wiedzieli od lat. Wiedzieli też, a przynajmniej taką należy mieć nadzieję, że beneficjentem liberalizacji powinien być konsument, czyli my. Dlaczego w takim razie nie zadbali o wystarczającą konkurencję na rynku? Po co stworzyli kilka grup, którym łatwo będzie uzgodnić politykę cenową - kosztem klienta? Liberalizacja to bardzo słuszne działanie, ale nie na zmonopolizowanym rynku.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

1

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Oplaty za energie

+3 / -3

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Piter (gość)  •

Zaczne walke z EnergiaPro we Wroclawiu, ktora zyje za nasze wczesniej wplacane oplaty. Jak to sie robi? prosto - wysyla sie delikwentowi prognozy zuzycia energii na kilka miesiecy. Delikwent wplaca pieniadze za prognozy, ktore sa zawyzonymi kwotami. Pieniadze pracuja ( odsetki) na rzecz koncernu, a delikwentowi nakazuje sie terminowe wplacanie.
Proste, jak precel

odpowiedzi (0)

skomentuj