Menu Region

Dlaczego Julia Tymoszenko przechodzi na stronę Kremla

Dlaczego Julia Tymoszenko przechodzi na stronę Kremla

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Łukasz Słapek

1Komentarz Prześlij Drukuj
Jeśli potwierdzą się informacje ukraińskiej "Gazety 24", Kijowowi grozi polityczne trzęsienie ziemi. Dziennikarze twierdzą bowiem, że premier Julia Tymoszenko dogadała się już z prorosyjską Partią Regionów Wiktora Janukowycza. Oznaczałoby to definitywny rozwód z byłym przyjacielem, prezydentem Wiktorem Juszczenką. Za tym wszystkim stać ma Kreml.
Wskazuje na to postawa niektórych ministrów gabinetu Julii Tymoszenko. Minister obrony zażądał wczoraj niespodziewanie od swojego kolegi, szefa dyplomacji, by ten zajął się obecnością amerykańskich okrętów na Morzu Czarnym. Szef resortu siłowego użył przy tym określenia: "nielegalna obecność".

Nota z takim żądaniem wpłynęła do ukraińskiego ministra spraw zagranicznych Władimira Ogryzki tuż po tym, jak prezydent Wiktor Juszczenko zdecydował o zawieszeniu koalicji z premier Julią Tymoszenko.

Wojna pomiędzy głową państwa a szefową rządu zbiegła się z wizytą amerykańskiego wiceprezydenta Dicka Cheneya. Amerykański polityk będzie starał się wzmocnić pozycję prozachodniego prezydenta Juszczenki. To on uważany jest przez Stany Zjednoczone za gwaranta kursu Kijowa na członkostwo w NATO i Unii Europejskiej. Podobne nadzieje wiązano na Zachodzie jeszcze nie tak dawno z Julią Tymoszenko.

Tymczasem w Rosji prasa podgrzewa konflikt pomiędzy dawnymi bohaterami kijowskiego Majdanu i szydzi z Wiktora Juszczenki. - Prezydenta już wcześniej ostrzegano, że jeśli nie poskromi swojego zapału, Rada Najwyższa może wszcząć procedurę odwołania go z urzędu. Powód zawsze się znajdzie. Chociażby dostawy ukraińskiej broni do Gruzji - informowało wczorajsze wydanie moskiewskiego dziennika "Izwiestia".

Nowa bitwa pomiędzy Juszczenką i Tymoszenko rozgorzała w ubiegłym miesiącu, gdy przedstawiciel prezydenta Andrij Kysłynski oskarżył panią premier o zdradę narodową. Zasugerował, że szefowa rządu przeszła na stronę Kremla. Nagrodą miałoby być poparcie Moskwy dla jej kandydatury na fotel prezydencki - wybory odbędą się w 2010 roku - i miliard dolarów na kampanię wyborczą. W zamian za to, jak sugerują współpracownicy Juszczenki, szefowa rządu ani żaden z jej ministrów nie potępili rosyjskiej agresji na Gruzję.

Tymoszenko już montuje antyprezydencką koalicję. Głosami ugrupowania dawnego wroga Wiktora Janukowycza i postkomunistów przepchnęła ustawę odbierającą prezydentowi szereg uprawnień, przenosząc je na premiera, czyli na samą siebie.

- To budowanie dyktatury - grzmi prezydent i powtarza, że ustawę zawetuje. Daje też do zrozumienia, że jeśli w ciągu 30 dni nie powstanie nowa koalicja, to skorzysta z prawa i rozwiąże parlament.

1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

1

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Populistka z warkoczem

+6 / -1

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Era (gość)  •

Tymoszenko to populistka, która sprawnie gra na emocjach Ukraińców.

odpowiedzi (0)

skomentuj