Menu Region

Brawurowa operacja pod nosem talibów

Brawurowa operacja pod nosem talibów

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Jeremy Page, Kabul "The Times"

Prześlij Drukuj
Kiedy oddziały brytyjskie z sukcesem zakończyły jedną z najbardziej brawurowych operacji od czasu zakończenia II wojny światowej, ich dowódcy odetchnęli. We wtorek dostarczono na miejsce potężną turbinę do hydroelektrowni w rejonie zapory Kajaki położonej w targanej konfliktami z rebeliantami południowej prowincji Helmand.
Konwój stu pojazdów transportował urządzenie ważące 220 ton przez pięć dni. Droga prowadziła przez nieprzyjazny teren. Kolumnę ochraniało 5 tys. żołnierzy, dziesiątki helikopterów i myśliwce.
"The Times" jako jedyny dostał wyłączność na doniesienia z akcji. Na miejsce dotarliśmy we wtorek o 2.30. Pod chmurą pyłu brnęliśmy przez brytyjski obóz wojskowy Zeebrugge w Kajaki. Nad głowami szum śmigłowców. Z dala słyszeliśmy odgłosy moździerzy.

- Ekscytujące doświadczenie. Baliśmy się, czy nas dopadną. Na szczęście nic się stało - mówi "The Times" pochodzący ze Sterling 29-letni kapral Barry Guthrie. Był on kierowcą potężnej 36-kołowej ciężarówki przewożącej sprzęt z Kandaharu do Kajaki.

Talibowie raz po raz próbowali atakować siły ochraniające kolumnę. Ataki duszono w zarodku. W czasie potyczek zginęło 220 rebeliantów. Siły NATO nie poniosły strat, tylko jeden żołnierz złamał miednicę, gdy wpadł pod ciężarówkę.

Zdaniem podpułkownika Dave'a Wilsona z 23. Pułku Inżynierskiego mieliśmy do czynienia z największą od czasu II wojny światowej operacją "zabezpieczenia trasy przejazdu" przeprowadzaną przez siły brytyjskie. Wilson odpowiadał za usunięcie z drogi konwoju min i bomb domowej roboty.

To była również największa operacja sił brytyjskich od czasu ich rozmieszczenia w Afganistanie. Stanowi ona także punkt zwrotny. Dzięki niej bowiem zaczyna się realizacja jednego z największych projektów związanych z odbudową Afganistanu - ponowne uruchomienie hydroelektrowni w rejonie zapory Kajaki.

- To bardzo ważna operacja wojskowa. Dowodzi, iż strategia ożywiania życia społecznego i gospodarczego czyni tu, w południowym Afganistanie, postępy. Ostateczny sukces polega nie tylko na pokonaniu talibów i doprowadzeniu do pokoju. Chodzi także o tworzenie nowych miejsc pracy, poczucie bezpieczeństwa obywateli i rozwój gospodarczy - mówi podpułkownik David Reynolds, rzecznik sił brytyjskich w Helmand.

Początkowo dowódcy NATO twierdzili, że operacji nie powinno się podejmować pod koniec sierpnia - dla talibów ten okres jest punktem kulminacyjnym ich walk - lecz wiosną, w czasie zbiorów maku. Wtedy słabnie ich aktywność .
1 3 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się