Menu Region

Komorowski pod ostrzałem PiS

Komorowski pod ostrzałem PiS

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Wiktor Świetlik

Prześlij Drukuj
Marszałek Bronisław Komorowski jest nieustannie atakowany przez Prawo i Sprawiedliwość. Prawica już w ten piątek ma złożyć wniosek o odwołanie marszałka.
Rewolucjonistą byłem, gdy było trzeba, za komuny. Może przez tę przewagę nad wieloma młodszymi kolegami dziś doceniam spokojniejszy styl - mówi Bronisław Komorowski. Ale inni nie widzą tego spokoju. Marszałek nieustannie jest pod ostrzałem ze strony PiS. Prawica już w ten piątek ma złożyć wniosek o odwołanie marszałka.

Bronisław Komorowski deklaruje, że natychmiast zarządzi głosowanie nad swoją przyszłością.
- Nie schowam wniosku do szuflady - mówi. To pod adresem poprzednika. Ludwik Dorn w poprzedniej kadencji tak właśnie uczynił. Jest jednak różnica: Dorn wtedy na pewno by przegrał, Komorowski na pewno wygra.

Ale rzecznik klubu PiS Mariusz Kamiński odpowiada, że na wniosku nie spocznie. Jeśli marszałek się "nie zmieni na lepsze", to jego partia będzie organizować konferencje, a posłowie prawicy będą nękać Komorowskiego nieustannymi pytaniami i skargami.

Niektórzy politycy PiS podkreślają dziś, że nie walczą z Bronisławem Komorowskim, ale z marszałkiem Sejmu, tak jakby to nie była jedna i ta sama osoba. - Prywatnie go lubię, ale to, do czego zmusza go jego partia, to deptanie przyjętych zwyczajów. Odbieranie głosu, niezgadzanie się na przerwy - mówi jeden z posłów PiS.

Generalnie zarzuty wobec marszałka sprowadzają się do tego, że jest stronniczy i dyskryminuje opozycję. Choćby Artur Górski z PiS ma Komorowskiemu za złe, że nie pozwolił mu na wyjazd na Litwę, by zapoznać się z problemami oświaty wśród Polaków tam mieszkających. - Powiedział mi otwartym tekstem, że "poseł opozycji sam na Litwę pojechać nie może". Dobrałem więc kolegę z PO. Ale wyjazd i tak został zablokowany, bo jak się dowiedziałem, sprzeciwiła mu się jedna posłanka Platformy. Uważam, że Komorowski zachował się niehonorowo - irytuje się Górski.

Komorowskiego broni koalicja: - Tego, co wyrabia PiS, nie robiły nawet LPR i Samoobrona. Te ataki na marszałka to hucpa - mówi Iwona Śledzińska-Katarasińska z PO. Wtóruje jej były lewicowy wicemarszałek Tomasz Nałęcz: - Komorowski broni sprawności Sejmu, a PiS naciąga i prawo, i zwyczaje, jakby to była gumka od majtek - twierdzi Nałęcz.

Bez względu na to, kto ma rację, to nie ma wątpliwości, że marszałek będzie już do końca tej kadencji atakowany.
1 3 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się