W czasie prezydencji walczmy o pieniądze
Data dodania: Ostatnia aktualizacja:
Wojciech Rogacin
Wojciech Rogacin (© Polskapresse)
Chodzi więc o pieniądze, które mogą napłynąć do Polski w latach 2014-2020 w ramach przyszłego budżetu unijnego. Nasz sukces będziemy mierzyć tym, ile tych funduszy zdołamy wywalczyć, wykorzystując nasze unijne półrocze. Stawką są dziesiątki miliardów euro w czasie sześciu lat.
Sukcesem polskiej prezydencji będzie walka o utrzymanie wyższego budżetu Unii do 2020 roku oraz odrzucenie zaostrzenia limitów emisji CO2Już tygodnie i miesiące poprzedzające polską prezydencję były zapowiedzią batalii o przyszły unijny budżet, w której jedną z głównych ról gra polski komisarz ds.
Być może walce o ten cel budżetowy służyło niedawne zablokowanie przez Polskę proponowanego podwyższenia redukcji emisji CO2 do 2020 r. To drugi gorący temat, którym powinna się zająć polska prezydencja, i tu również czeka nas ostra batalia. Zaostrzenie limitów produkcji CO2 oznaczałoby jeszcze dotkliwszy cios dla naszej gospodarki opartej w dużej mierze na węglu. Oznaczałoby również konieczność wydawania miliardów za granicą na technologie niewęglowe.
CZYTAJ WIĘCEJ KOMENTARZY WOJCIECHA ROGACINA W SERWISIE POLSKATIMES.PL
W niedawnym wywiadzie prasowym Janusz Lewandowski zakwestionował ten postulat bogatych krajów Unii, za co został porównany do sojusznika konserwatywnej szefowej Tea Party w USA Sarah Palin, co w pojęciu europejskiej lewicy jest najwyższą obrazą.
Jeśli uda się nam uzyskać korzystne zapisy w sprawie budżetu i polityki emisji CO2, będzie to epokowym sukcesem polskiej prezydencji.
Wojciech Rogacin