Menu Region

Świadomie tolerujemy nazizm

Świadomie tolerujemy nazizm

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Prof. Leon Kieres, prawnik, senator, pierwszy prezes IPN

1Komentarz Prześlij Drukuj
Produkcja nazipamiątek w naszym kraju jest efektem świadomego zaniechania i pewnej tolerancji wobec tego typu działań.
Od wielu lat się bowiem mówiło o handlu takimi "pamiątkami" na przygranicznych bazarach i targowiskach. Przecież nawet prasa wielokrotnie o tym informowała. Pojawiały się także informacje o produkcji tych pseudopamiątek w Polsce. I co?

Nie przypominam sobie skutecznych reakcji poza sporadycznymi interwencjami organów ścigania. Można więc powiedzieć, że było to uświadomione zaniechanie.


Kolejny problem to kwestie ścigania. Ja nie jestem karnistą, ale kiedy tylko zostałem prezesem Instytutu Pamięci Narodowej, profesor Witold Kulesza zwracał uwagę na ułomność przepisów. A więc na fakt, iż przepis artykułu 256 kodeksu karnego został wadliwie sformułowany.

Ta sprawa była znana w kręgach prawniczych i parlamentarnych. To nie jest tak, że dopiero dzisiaj została ujawniona. Wiem, że były próby modyfikacji tego artykułu, jednak nigdy nie zyskały takiej akceptacji, by można było skutecznie przeprowadzić nowelizację. Innymi słowy, nie weryfikowano skuteczności tego przepisu. Nie sprawdzono, jak wygląda jego stosowanie i przestrzeganie. Choć były głosy, że nie obejmuje on takich oburzających przypadków jak ten z wrocławskiej fabryki nazimedali, co państwo ujawnili w waszej gazecie.

To także jest przejaw świadomego zaniechania. Przecież wiadomo, że mogą być sytuacje propagowania nazizmu lub komunizmu nie tylko przez publiczne wygłaszanie oświadczeń, występowanie czy też organizowanie manifestacji. Przepis był właśnie skierowany przeciwko tego typu sytuacjom: by nikt nie korzystał z polskiego Hyde Parku, propagując te cele, nie wydawał gazet, nie organizował pronazistowskich organizacji.

Natomiast faktycznie nie ogarniał sytuacji związanej z propagowaniem faszyzmu poprzez produkcję, przechowywanie, przesyłanie pism, filmów lub innych przedmiotów zawierających określone treści. Trzeba także zadbać, by dawał on prawo skutecznego ścigania upowszechniania treści propagandy nazistowskiej i komunistycznej przez internet. Tak jak ściga się propagowanie treści pedofilskich.

Zaproponuję przewodniczącemu Senackiej Komisji Ustawodawczej, abyśmy wystąpili z inicjatywą zmiany wadliwych przepisów, które utrudniają ściganie szerzenia propagandy nazistowskiej i komunistycznej.

1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

1

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Kieres jak kameleon

+6 / -7

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Magda (gość)  •

ja pamiętam tego Pana jak się wił, jak nie wiedział po której stronie stanąć, gdy Wildstein wyniósł listę. Leon Kieres to w moich oczach typ akademickiego cwaniaka. Nie mam do niego żadnego szacunku. Oby nie zajmował już żadnej funkcji w państwie. Nie potrafi podejmować decyzji, a jego dywagacje są mętne i moim zdaniem obudne.

odpowiedzi (0)

skomentuj