Menu Region

Nasza kadra wystąpi w piłkarskim skansenie

Nasza kadra wystąpi w piłkarskim skansenie

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Michał Mazur, Wrocław

Prześlij Drukuj
Wchodząc na stadion wrocławskiego Śląska, trudno uwierzyć, że za dwa dni wystąpi w tym miejscu reprezentacja Polski.
Wokół budynku klubowego panuje niesamowity bałagan, a w środku kończy się właśnie remont szatni, w której przebierać się będą zawodnicy ze Słowenii.

- Rzeczywiście, wygląda to nieciekawie, ale wszystko jest pod kontrolą - zapewnia Arkadiusz Lemański, koordynator remontu na wrocławskim obiekcie.

- Prace zostaną zakończone w piątek. Trochę za pięć dwunasta, ale taki harmonogram został przedstawiony w FIFA i szefowie światowego futbolu przyjęli go bez zastrzeżeń - dodaje Lemański.

Modernizacja stadionu Śląska trwa już od dawna.

Miasto, które jest właścicielem obiektu przy ul. Oporowskiej, zdecydowało się wyłożyć miliony na jego remont, mimo że za dwa lata powstanie nowoczesna arena na wrocławskich Maślicach. Była to jednak konieczność, bo bez modernizacji piłkarze Śląska mogliby nie doczekać przeprowadzki. Stadion budowany lata świetlne temu głównie przez żołnierzy służby zasadniczej był w naprawdę opłakanym stanie.

W ciągu ostatnich miesięcy zamontowano sztuczne oświetlenie, położono podgrzewaną murawę, odrestaurowano trybuny, zagospodarowano teren wokół nich. Nie jest to jeszcze Europa, ale biorąc pod uwagę poprzedni stan, to różnica jak między niebem a ziemią.

W ten sposób zadbano o kibiców, jednak piłkarzy nikt rozpieszczać nie zamierza. Kolejnym etapem modernizacji miało być odnowienie szatni. Zgodnie z harmonogramem powinno to nastąpić jesienią. Mecz Polska - Słowenia znacznie te plany przyspieszył.

- Trochę zostaliśmy na siłę uszczęśliwieni tym meczem. Szatnie miały być gotowe w późniejszym terminie, a teraz mieliśmy się zajmować zupełnie czym innym - narzeka Lemański.
Mimo zmiany planów udało się ukończyć remont szatni. Dodajmy - jednej szatni, dla gości. Biało-czerwoni będą musieli koncentrować się przed meczem w - delikatnie rzecz ujmując - dość siermiężnych warunkach.

Za to na Słoweńców czekają niemal luksusy. Świeżo pomalowane ściany, nowe kafelki, jeszcze nieużywane toalety i natryski. Osobno szatnia, osobno pomieszczenie do masażu, gabinet do wyłącznej dyspozycji trenera.

Co udało się - chociaż połowicznie - z wnętrzem budynku, nie powiodło się już z jego fasadą. Łuszczącą się farbę i odpadający tynk trzeba było zakryć olbrzymim banerem z wizualizacją nowego stadionu na Maślicach. Może trzeba było nią otoczyć cały obiekt? W ten sposób kwestia areny na Euro zostałaby rozwiązana.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się