Menu Region

Tylko cud może uratować polskie stocznie od upadku

Tylko cud może uratować polskie stocznie od upadku

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Tomasz Ł. Rożek

1Komentarz Prześlij Drukuj
Rząd poważnie bierze pod uwagę możliwość bankructwa stoczni. 80 tys. pracowników zostałoby wtedy bez pracy.
Stocznie w Gdyni, Gdańsku i Szczecinie o krok od bankructwa. - Bierzemy pod uwagę upadłość stoczni - przyznaje w rozmowie z "Polską" Zdzisław Gawlik, wiceminister Skarbu Państwa.

- Między nami a inwestorami jest sporo rozbieżności i nie wiemy, czy uda nam się je szybko rozwiązać.

Minister jest tym bardziej pesymistyczny, że inwestorów jest tylko trzech - ISD Polska, Mostostal Chojnice i norweski Ulstein. Mimo iż kilkadziesiąt firm było wstępnie zainteresowanych zakupem stoczni, żadna nie złożyła rządowi konkretnej propozycji.

To niepokojące, bo Bruksela już raz, w połowie lipca, odrzuciła plany trzech inwestorów, uznając, że nie są oni w stanie wyciągnąć zakładów z dna finansowego. Ani oni, ani rząd nie chcieli wówczas pokryć starych długów stoczni, wynoszących prawie 2 mld zł. Od tego czasu nic się nie zmieniło. Mimo prawie dwóch miesięcy negocjacji nadal nie wiadomo, ile pieniędzy na ratowanie zakładów może przeznaczyć rząd, ile zaś inwestorzy.

Tylko do 12 września inwestorzy zainteresowani zakupem stoczni mają czas na dostarczenie do Brukseli szczegółowych programów restrukturyzacji zakładów, mających zapewnić im długotrwałą rentowność i konkurencyjność na rynku. Nadal jednak nie porozumieli się z rządem co do tego, ile mają zainwestować w stocznie.

Co gorsza nowe uwagi zgłasza też Komisja Europejska, której nie podobają się programy przygotowane przez inwestorów. Przyszłość stoczni jest zagrożona także dlatego, że firmy norweskie i niemieckie wyciągają ze stoczni co zdolniejszych spawaczy i inżynierów, proponując im pracę za dużo wyższą pensję w bardziej stabilnych finansowo firmach.

Gra toczy się o wielką stawkę, bo jeśli porozumienia między rządem, inwestorami i Brukselą nie będzie, Komisja Europejska nakaże zwrot stoczniom do budżetu państwa aż 5,2 mld zł pomocy publicznej, a to oznacza ich natychmiastową upadłość. Urzędnicy z Unii są wściekli, bo przez lata polskie państwo pompowało w stocznie ogromne pieniądze, choć te nie przynosiły zysków. Dlatego Bruksela nie zawaha się teraz przed odebraniem pomocy.

1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

1

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Stocznie

+9 / -8

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

wyborcy (gość)  •

Tusk zapisze się w historii jako likwidator stoczni, PLL LOT, prywatyzacją służby zdrowia, oddaniem banku PKO SA i jeszcze paru innych przekrętów. Kosmopolici pozwolą mu zarobić sporo pieniędzy na parę pokoleń do przodu. Ale wg. sondaży poparcie będzie rosło, a bezrobocie spadnie. Nie mówiąc o ilości wcześniejszych emerytów, oni będą winą leniwego społeczeństwa. Tak rujnuje się i wyniszcza narody bez
wywoływania wojen.

odpowiedzi (0)

skomentuj