Menu Region

Genetycy z USA: zbrodnia doskonała nie ma szans

Genetycy z USA: zbrodnia doskonała nie ma szans

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Tim Wogan "The Times"

Prześlij Drukuj
Naukowcy z USA opracowali nową, znacznie skuteczniejszą technikę identyfikowania ludzi po ich materiale genetycznym.
Dzięki niej kryminologom będzie znacznie łatwiej udowodnić, że konkretna osoba przebywała na miejscu zbrodni. By nie zostawić po sobie żadnych śladów, zawodowi przestępcy będą musieli pracować już nawet nie w rękawiczkach, ale w kombinezonach.

Nowa metoda, opracowana na Translational Genomics Research Institute (TGRI) w Phoenix, umożliwia zidentyfikowanie pojedynczego człowieka nawet na podstawie próbcki DNA zanieczyszczonej przez dwieście innych osób. Co więcej, w zupełności wystarczy, że w próbce DNA ślad poszukiwanego będzie stanowił zaledwie 0,1 proc.

Do tej pory granicą była zawartość sięgająca przynajmniej 10 proc., a już mieszanina DNA pochodzącego od zaledwie kilku osób wystarczyła, by próbka była bezużyteczna, bo nie sposób było wskazać, do kogo należą konkretne fragmenty kodu genetycznego.

Teraz może się okazać, że nawet bezładna mieszanina komórek ludzkiej skóry pobrana np. z poręczy schodów w miejscu publicznym wystarczy, by dowieść, że dana osoba przebywała na miejscu.

- Oto postęp, który pozwoli na rewolucyjne zmiany we wszystkich dziedzinach kryminalistyki - zachwala David W. Craig, szef zespołu badawczego w TGRI, który opis swej metody publikuje w najnowszym numerze pisma "Public Library of Science Genetics".

Nowa metoda identyfikacji, która może wiele zrobić dla sprawiedliwości na świecie, powstała jako odprysk badań nad genetycznymi uwarunkowaniami takich schorzeń jak m.in. choroba Alzheimera.
By znaleźć w DNA mutacje, które mogą przyspieszać rozwój takich chorób, naukowcy z TGRI skupili się na najdrobniejszych możliwych różnicach między DNA dwóch osób.

Takie różnice występują na poziomie jednej litery kodu genetycznego (czyli nukleotydu). Tego rodzaju odstępstwa są nazywane fachowo polimorfizmem pojedynczego nukleotydu (w skrócie SNP).

Oparta o te różnice tzw. analiza SNP wykorzystuje około pół miliona pojedynczych liter w DNA, by wskazać, do jakiego stopnia materiał genetyczny dwóch osób się różni.
1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się