Menu Region

Polskie wino ofiarą absurdów sanepidu

Polskie wino ofiarą absurdów sanepidu

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Katarzyna Piotrowiak

Prześlij Drukuj
Ledwo polscy producenci uzyskali prawo produkcji wina, a już grozi im upadek. Powód? Nieracjonalne wymagania sanepidu.
- Gdyby nasz sanepid wpadł do francuskiej piwnicy, w której produkuje się wino, od razu dostałby palpitacji serca - mówi Marek Jarosz z Polskiego Instytutu Winorośli i Wina. Na ścianach zamiast nowych kafelków jest pięciocentymetrowa pleśń szlachetna, która utrzymuje odpowiednie warunki klimatyczne oraz wilgotność powietrza.

- Tymczasem naszym winiarzom każe się myć owoce - denerwuje się Jarosz. Wyjaśnia, że woda może doprowadzić do rozwodnienia soku oraz zmyć dzikie drożdże potrzebne do fermentacji.

Jeśli winiarze obejdą wymogi sanepidu, smak pierwszych win wyprodukowanych w przydomowych winnicach poznamy za kilka miesięcy. Przegłosowana w czasie wakacji tzw. ustawa winiarska umożliwia właścicielom małych winnic sprzedaż wyprodukowanego przez siebie wina.

Do tej pory mogli oni co najwyżej pić je sobie do obiadu. Nowelizacja uprościła procedury akcyzowe, zwolniła winiarzy produkujących do tysiąca hektolitrów wina rocznie z obowiązku składu podatkowego, prowadzenia laboratoriów, budowy hali celnej.

Zdaniem Jarosza potrzebne są dalsze zmiany, zwłaszcza w przepisach sanitarnych i mentalności pracowników sanepidu. - Terenowe sanepidy stawiają zbyt wygórowane wymagania, na przykład kwestionuje się projekt winiarni, bo nie ma w niej stanowiska do mycia owoców - mówi Jarosz.
- Niestety wszystko jest kwestią interpretacji przepisów - mówi Jarosz.

W Państwowej Inspekcji Sanitarnej twierdzą, że nie robią utrudnień dla właścicieli małych winnic. Co innego, gdy winiarz zamierza prowadzić działalność na szerszą skalę, czyli zająć się przemysłowym przerobem winogron kupionych od innych rolników. Wtedy na równi z rozlewniami win importowanych lub wytwórni win owocowych i nalewek, staje się przedsiębiorcą w branży spożywczej.

- Taki przedsiębiorca przed rozpoczęciem produkcji powinien spełnić wszystkie wymagania dla zakładu przemysłu spożywczego - mówi Jan Bondar, rzecznik prasowy Głównego Inspektoratu Sanitarnego.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się