Menu Region

Między misją a podbojem

Między misją a podbojem

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Marek Zając, publicysta "Polski"

2Komentarze Prześlij Drukuj
"To objaw bolszewizacji w myśleniu. Jedna partia, jeden przywódca, jedna dyrektywa, jedna myśl" - tak Władysław Bartoszewski skomentował buczenie, gwizdy i pomruki tłumu podczas dwóch niedawnych uroczystości: ku czci warszawskich Powstańców na Powązkach, a także w rocznicę podpisania porozumień sierpniowych.
Przesadnym eufemizmem jest zresztą w obu przypadkach pisanie o tłumie. To była tłuszcza. Nie mam zamiaru bić w dzwon moralnego oburzenia. To zrobili już godniejsi ode mnie.

Ale warto zwrócić uwagę na jeszcze jedną, może drobną, ale znaczącą sprawę.

Na pewno pamiętacie, jak podczas debat przed wejściem naszego kraju do Unii powtarzano, że wierna tradycji Polska na nowo rozbudzi chrześcijańskiego ducha na zlaicyzowanym Zachodzie. Być może dla niektórych wspomniany argument służył wyłącznie jako zgrabny chwyt erystyczny, który miał być ripostą na kampanię środowisk katolicko-narodowych skupionych wokół Radia Maryja.

Ja w każdym razie naprawdę wierzyłem, że dzięki członkostwu Polski europejska wspólnota może skorygować kurs w wielu kwestiach moralnych i światopoglądowych, żeby wymienić tylko spór o eutanazję.


Ale chodziło przecież nie tylko o batalie polityczne czy akademickie dyskusje. Ogromną siłę oddziaływania ma także zwykłe codzienne świadectwo. U wielu obcokrajowców podziw budzi np. pamięć, jaką Polacy okazują bliskim zmarłym.

Zadbane przez cały rok groby, warty honorowe i wieńce na żołnierskich mogiłach, wspomnienie Wszystkich Świętych, Zaduszki - z tych tradycji rzeczywiście powinniśmy być dumni.

Ale dumni być nie możemy, gdy ludzie nazywający siebie jedynymi prawdziwymi patriotami, często deklarujący przy tym głęboką wiarę w Boga i wolę nawrócenia całego świata, swoim haniebnym zachowaniem bezczeszczą powązkowski cmentarz albo pamięć o pomordowanych stoczniowcach.


Kiedyś z ust publicysty Szymona Hołowni usłyszałem słowa, które doskonale ilustrują logikę tych ludzi: im się misja pomieszała z podbojem.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

2

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

tłuszcza

+21 / -10

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

antyhipokryta (gość)  •

Zapomniał Pan Panie Redaktorze, że kto sieje wiatr, ten zbiera burzę. Pan Bartoszewski wyzywał ludzi od dyplomatołków i bydła, więc niech się nie dziwi, ze został tak samo potraktowany. Zapomniał Pan też o gwizdach i wyciu bojówek PO podczas debaty Tusk-Kaczyński. Czy młodzi demokraci PO to też tłuszcza i bolszewizacja. W końcu tak jakoś by wypadało, nie?

odpowiedzi (0)

skomentuj

Pomieszanie z poplataniem

+19 / -19

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

rokar (gość)  •

Ta holota to wychowankowie taty Rydzyka.

odpowiedzi (0)

skomentuj