Menu Region

Rząd nie ustąpi, lista pomostówek zamknięta

Rząd nie ustąpi, lista pomostówek zamknięta

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

rozmawia Joanna Ćwiek

Prześlij Drukuj
Michał Boni o postulatach protestujących związkowców i stanowisku rządu.
Podczas demonstracji zorganizowanej przez NSZZ "Solidarność" przez Warszawę przemaszerowało 18 tys. ludzi. Nie przeraził Pana piątkowy protest?
Nie, dlaczego? Szanuję prawo do manifestacji. Ludzie mają prawo wychodzić na ulice i w ten sposób okazywać swoje niezadowolenie.

Ale padają konkretne zarzuty i żądania. Protestujący domagają się dialogu społecznego.

Zaskoczył mnie ten postulat, bo uważam, że dialog się toczy. Ja sam od maja negocjuję z nauczycielami. Właśnie podczas tych spotkań uzgodniliśmy, że nauczyciele otrzymają co roku 10 proc. podwyżki. Nigdy dotąd nie dostawali tak wysokich podwyżek. Pamiętajmy, że przedstawiciele rządu stale biorą udział w obradach komisji trójstronnej. Nie tak dawno usłyszeliśmy od związkowców, że jesteśmy jedynym rządem, z którym daje się prowadzić głęboko merytoryczne rozmowy.

Jednym z haseł wykrzykiwanych podczas piątkowej demonstracji było żądanie podniesienia płacy minimalnej do poziomu 50 proc. przeciętnego wynagrodzenia. Jest to możliwe?
Nie sądzę. Zwłaszcza że w lipcu rząd, pracodawcy i związki zawodowe podpisali porozumienie w sprawie wysokości pensji minimalnej w 2009 r. Solidarność zgodziła się na 1276 zł brutto, czyli 40 proc. przeciętnego wynagrodzenia. To o 150 zł więcej niż obecnie wynosi najniższe wynagrodzenie. Jeśli przewodniczącemu Śniadkowi to nie odpowiada, to nie powinien był się pod tym porozumieniem podpisywać.

Związkowcy walczą o podwyżki, bo twierdzą, że chociaż gospodarka przyspieszyła, aż połowa pracowników tego nie odczuła.
Nie wiem, skąd Solidarność ma takie informacje. Ja sprawdziłem to w GUS-ie i u niezależnych ekspertów. Nigdzie nie ma danych, które by to potwierdzały. Wiadomo natomiast, że od ubiegłego roku pensje w Polsce wzrosły o 11,5 proc. Jeśli uwzględnimy inflację, to mamy realny wzrost płac na poziomie 7 proc.

A co z emeryturami pomostowymi? Rząd się ugnie?
Po raz setny powtórzę, że nie będzie żadnych ustępstw w sprawie emerytur pomostowych. Polski nie stać na utrzymanie tak dużej grupy młodych emerytów.

A nauczyciele? Szef ZNP Sławomir Broniarz mówił mi kilka dni temu, że podczas negocjacji z nauczycielami rząd obiecał jeszcze raz pochylić się nad pomo-stówkami dla nich.
Niczego takiego nie obiecywaliśmy.

Na piątkową manifestację będzie jakaś odpowiedź ze strony rządu?

Na najbliższym posiedzeniu komisji trójstronnej 10 września złożę wniosek o wspólną ocenę rzetelności dialogu społecznego. Chcę, żeby tę tezę zweryfikowały wspólnie strona rządowa, związki zawodowe i organizacje pracodawców.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się