Menu Region

Potęga Solidarności

Potęga Solidarności

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Zenon Kwoka

Prześlij Drukuj
W 1980 r. Polacy stworzyli jeden z największych ruchów społecznych w dziejach świata. Jego podstawą było służenie drugiemu człowiekowi - w rocznicę porozumień sierpniowych pisze były asystent Lecha Wałęsy Zenon Kwoka.
W sierpniu 1980 r. w zakładach pracy w Polsce na znak solidarności ze strajkującą Stocznią Gdańską "lawinowo" wybuchły strajki. Liderzy, którzy się w nich wyłonili, nie mieli nigdy nic wspólnego z opozycją: nie słyszeli o niej albo się z nią nie identyfikowali. A to właśnie oni, przychodząc do stoczni, potwierdzali ideę solidarności. W ten sposób nieformalnie zapoczątkowali istnienie ruchu społecznego Solidarność.
Dzisiaj pamięć o ruchu Solidarność jest upraszczana, nieprawdziwa

To najważniejsze wydarzenie, którym był moment narodzin nowego ruchu, Lech Wałęsa opisał w swojej opasłej autobiografii "Droga nadziei" krótko: "Te racje - moralne - to żądanie solidarności, które ze sobą przynieśli do stoczni, spowodowały, że mimo ogłoszenia zakończenia strajku - łamiąc słowo - ogłosiłem w sobotę po południu dalszą fazę strajku.

Był to rzeczywiście moment przełomowy. Strajk w Stoczni Gdańskiej skończył się trzeciego dnia. Wygasły jego istotne impulsy i motywacje." Kiedy w nocy 16 sierpnia przybyłem do SG, przestraszyłem się - stocznia była prawie pusta. Nawiązałem wtedy współpracę ze stoczniowcem Markiem Krówką.

Po dłuższym czasie pojawił się Lech Wałęsa i dalej już wspólnie organizowaliśmy strajk. Przez te dni byłem najbliższym współpracownikiem Wałęsy. Często czuwałem, aby mu nikt nie przerywał snu "drobnymi problemami". Załatwiałem w jego imieniu wiele spraw. Byłem osobą nieznaną, a w obecności Lecha oskarżono mnie, że jestem ubekiem.

1 3 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się