Menu Region

Aborygeni obronią dziką Australię

Aborygeni obronią dziką Australię

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Sopie Tedmanson "The Times"

Prześlij Drukuj
Niemal połowa terytorium Australii w gruncie rzeczy nie odczuła obecności człowieka, dzięki czemu jest to jeden z największych dzikich obszarów na Ziemi.
Według raportu zamówionego przez Pew Envi-ronment Group oraz Nature Conservancy 3 mln km kw. - dziesięciokrotność terytorium Polski - pozostają w stanie niemal dziewiczym, choć od przybycia pierwszych europejskich osadników na antypody minęły już dwa stulecia.

W raporcie wymienia się 12 regionów Australii: od bezdrzewnej niziny Nullarbor na południu, po gęste lasy deszczowe Cape York na północy kontynentu. Równie rozległe dziewicze miejsca na Ziemi można znaleźć już tylko w amazońskiej puszczy i lasach północnej Kanady.

- Australia może się poszczycić największą liczbą rodzimych gatunków ssaków i gadów - mówi Barry Traill, jeden z autorów raportu i dyrektor programu Wild Australia.
Niestety, australijskie gatunki, jak borsuk workowaty czy szczur kangurowy, są zagrożone przez przybyszów z innych kontynentów, takich jak dziki czy bawoły domowe. - W ciągu ostatnich kilkunastu lat niektóre gatunki całkowicie wymarły - ubolewa dr Traill.

Powierzchnia Australii wynosi 7,7 mln km kw., a większość spośród 21 mln obywateli mieszka w dużych miastach na wybrzeżu. Najwięcej uwagi raport poświęca obszarom centralnym oraz północnemu Queensland, a więc terytoriom zasiedlonym bardzo słabo lub pozostającym pod kontrolą Aborygenów.

Aborygeni - którym podlega prawie jedna czwarta kontynentu - od tysięcy lat dbają o dzikie obszary Australii, starając się żyć w harmonii z przyrodą. Jednak według dra Trailla rdzenni mieszkańcy kontynentu potrzebują większych środków, żeby robić to skuteczniej. Mogliby na przykład pomóc wytępić zawleczoną przez europejskich kolonistów roślinę mimosa pigra, która wypiera rodzime gatunki.

Należałoby również wyszkolić więcej aborygeńskich strażników przyrody, których obecnie jest siedmiuset. Dr Traill chciałby, aby liczba ta wzrosła do 5 tys.

Program Wild Australia, prowadzony przez waszyngtońską Pew Environment Group we współpracy z australijskim stowarzyszeniem Nature Conser-vancy, zamierza zainwestować 12 mln dol. - pozyskanych w ciągu trzech lat od pry-watnych sponsorów z USA - na ochronę dzikich obszarów Australii.

Oprócz szkolenia strażników pieniądze te zostaną przeznaczone na wykupywanie farm hodowlanych i innych tego rodzaju posiadłości celem ich przekształcenia w rezerwaty przyrody.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się