Menu Region

Agresję w szkole można opanować

Agresję w szkole można opanować

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

dr Zuzanna Toeplitz, psycholog

2Komentarze Prześlij Drukuj
Katecheci coraz częściej dochodzą do wniosku, że nie są w stanie uczyć dzieci w szkołach, ponieważ nie radzą sobie z agresywnymi zachowaniami uczniów. Rzeczywiście, do nauczania dzieci trzeba mieć powołanie.
Nie każdy ma taki dar i nie każdy może odnaleźć się w roli belfra. Aby nawiązać dobry kontakt z podopiecznymi, trzeba przede wszystkim lubić swoje zajęcie. Jeśli przychodzimy do szkoły z przymusu, dzieci natychmiast to wyczują... i bezlitośnie wykorzystają. Podobnie wykorzystają takie cechy jak niepewność, nieśmiałość czy brak konsekwencji w postępowaniu.

Nauczyciel musi mieć na tyle silną osobowość, by móc dotrzeć do grupy młodych ludzi, których spotka pierwszego dnia w klasie.
Dzieci w takich sytuacjach zawsze sprawdzają, jak daleko mogą się posunąć. To naturalne i ważne, by nauczyciel lub katecheta wiedział, że od razu, pierwszego dnia, musi określić granice postępowania dla swoich podopiecznych.

Trzeba zaraz na starcie wyraźnie dać dzieciom do zrozumienia, co uważamy za niedopuszczalne przejawy agresji. Uczniowie muszą wiedzieć, że "tu się nie popycha, nie klnie, nie obraża i niczego nie niszczy. To obowiązuje wszystkich i dzięki temu wszyscy będziemy funkcjonować w bezpiecznym środowisku". Uczniowie powinni usłyszeć zdecydowany, jasny przekaz, który następnie musi być poparty konsekwentnym zachowaniem obu stron.

Nauczyciel też jest zobowiązany do partnerskiego traktowania swoich uczniów. Nie może ich poniżać, obrażać i bezpardonowo wykorzystywać przewagi wynikającej z zajmowanej pozycji. Jeśli się tego ustrzeże, zdobędzie szacunek uczniów. Wtedy jest szansa, by szkoła była miejscem, gdzie dzieci nauczą się, jak sobie radzić z agresją i frustracją.

Jednak, aby tak się stało, nauczyciela trzeba najpierw uzbroić w umiejętności postępowania w sytuacjach, gdy agresja się pojawia. Oprócz teoretycznych zajęć z psychologii, które są elementem nauczania na pedagogice, obowiązkowe powinny być też warsztaty uczące technik reagowania i rozwiązywania konfliktów.

Tego można się nauczyć, bo nie jest to umiejętność, z którą każdy się rodzi. Jak się tego nie umie robić, powstaje błędne koło. Albo nauczyciel sam reaguje agresywnie - obraża, poniża uczniów - albo się boi, co tylko potęguje agresję.

1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

2

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

opanować agresję?

0 / -3

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

barabasz (gość)  •

to nie jest problem jedynie katechetów, ale wszystkich nauczycieli szanowna pani. Większość walczy o przeżycie w tym zawodzie, od dzwonka do dzwonka.Piszmy obiektywniej.

odpowiedzi (0)

skomentuj

agresja

+1 / -2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

makaron (gość)  •

proponuję, aby ta paniusia popracowała z ludźmi zdeprawowanymi i później wygłosiła parę tez, niekoniecznie jako katechetka; te opinie to zwykła nieprawda!

odpowiedzi (0)

skomentuj