Lech zdobył po raz piąty Superpuchar! Legia znów upokorzona...

    Lech zdobył po raz piąty Superpuchar! Legia znów upokorzona przy komplecie publiczności!

    Radosław Patroniak

    Głos Wielkopolski

    Aktualizacja:

    Głos Wielkopolski

    Lech zdobył po raz piąty Superpuchar! Legia znów upokorzona przy komplecie publiczności!
    1/25
    przejdź do galerii

    Lech zdobył po raz piąty Superpuchar! Legia znów upokorzona przy komplecie publiczności! ©Waldemar Wylegalski

    Piłkarze Lecha nie przestraszyli się pogróżek legionistów i pewnie pokonali w meczu o Superpuchar swojego odwiecznego rywala, warszawską Legię 3:1. Kolejorz zdobył to trofeum po raz piąty w historii i stał się samodzielnym liderem wśród jego zdobywców. Mistrz kraju potwierdził, że jest dobrze przygotowany do batalii o LM.
    Trenerzy nie zaskoczyli składami i zgodnie z zapowiedziami postawili na mocne zestawienia, mimo iż za chwilę czekają ich pucharowe starcia. W Lechu jedyną niespodzianką była obecność w wyjściowej jedenastce rekonwalescenta Tomasza Kędziory, który dopiero od kilku dni ćwiczył z pełnym obciążeniem. W ekipie wojskowych dziwić mogła natomiast nieobecność Michała Masłowskiego, a nie Ondreja Dudy, który wciąż jest "na walizkach" i czeka na transfer do Interu Mediolan.

    ZOBACZ TEŻ: Jak wypadli lechici? Oceniamy piłkarzy po meczu Lech - Legia

    Od pierwszego gwizdka do ataku ruszył mistrz Polski. Już w 4 min Szymon Pawłowski idealnie obsłużył Marcina Robaka, ale ten fatalnie przestrzelił, choć już część kibiców widziała piłkę w siatce. Prawdziwe powody do fetowania pojawiły się sześć minut później, kiedy bezpańska piłka dotarła do Tomasza Kędziory. Prawy obrońca Kolejorza huknął z 22 m. Futbolówka po drodze odbiła się jeszcze od obrońcy Legii i zaskoczyła Duszana Kuciaka. 1:0 dla Lecha i trybuny przy Bułgarskiej przeżywają wybuch radości!

    Goście po stracie bramki próbowali przenieść ciężar gry na połowę lechitów, ale czynili to bardzo nieudolnie. Jasmin Buric interweniował tylko po słabym uderzeniu głową Michała Pazdana. Najwięcej kłopotów defensywie niebiesko-białych sprawiał Węgier Nemanja Nikolic, ale nie jest to drugi Luis Suarez, więc poznaniacy nie musieli go zatrzymywać nadludzkim wysiłkiem.
    W 30 min doszło do małej awantury po tym jak sędzia Mariusz Złotek nie zauważył faulu na najbardziej aktywnym Szymonie Pawłowskim. Skończyło się na przepychankach i trzech żółtych kartkach. Pięć minut później stołeczna jedenastka otrzymała kolejny zabójczy cios. Wszystko zaczęło się od niekonwencjonalnego podania przy linii bocznej Barry Douglasa. Szkot wypuścił w bój Karola Linettego, a ten z kolei przerzucił piłkę na drugą stronę bramki, gdzie stał niepilnowany Marcin Kamiński. Stoper naszej drużyny nie mógł zmarnować tak wybornej sytuacji. Strzałem w długi róg podwyższył na 2:0 i wywołał kolejną falę euforii na trybunach!

    Legioniści odpowiedzieli jedną groźną akcją, w której za „czyściciela” robił Tamas Kadar. Węgierski stoper po zwodzie Nikolica skutecznie asekurował Kamińskiego. Miejscowych piłkarzy schodzących do szatni żegnały oklaski, a przyjezdnych gwizdy i okrzyki fanów gości w stylu „k... mać Legia grać”. Trener Henning Berg był tak zdegustowany postawą swoich piłkarzy, że w przerwie postanowił wprowadzić swoją gwiazdę Ondreja Dudę, choć wszyscy mówili, że Słowak w oficjalnym meczu Legii już nie zagra. Maciej Skorża nie musiał natomiast kombinować jak wzmocnić siłę zespołu, tylko myśleć, komu warto dać odpocząć przed wtorkowym bojem w Sarajewie. Z boiska zeszli Pawłowski iRobak.

    Druga połowa zaczęła się od przerwy na rozproszenie dymów, powstałych pod odpaleniu rac. W 56 min gorąco zrobiło się pod bramką Legii, bo dynamicznym wejściem przywitał się z kibicami Denis Thomalla. Chwilę później akcja przeniosła się na drugą stronę boiska, gdzie bardzo groźnie główkował Nikolic. W końcówce stuprocentową okazję zmarnował Linetty (świetne podanie Thomali), przenosząc piłkę nad poprzeczką. Defensywny pomocnik zdążył się jeszcze zrehabilitować, podwyższając wynik na 3:0. Po podaniu z głębi pola umieścił piłkę w siatce i... wygonił kibiców Legii do domu.

    W doliczonym czasie gry wynik skorygował Igor Lewczuk, korzystając z biernej postawy obrońców i Jasmina Burica. Nastroju w Poznaniu jednak nikomu nie popsuł.

    Lech Poznań - Legia Warszawa 3:1

    Bramki: 1:0 Tomasz Kędziora (10), 2:0 Marcin Kamiński (35), 3:0 Karol Linetty (87), 3:1 Michał Żyro (90+4).
    Lech: Burić – Kędziora (69 Ceesay), Kamiński, KadarI, Douglas, Trałka, Linetty, Kownacki (79 Dudka), Hamalainen (69 Jevtic), Pawłowski (46 Formella), Robak (46 Thomalla).Trener: Maciej Skorża.
    Legia: Kuciak – Broź, RzeźniczakI, Lewczuk, Brzyski, Jodłowiec, Pazdan (64 Furman), Guilherme (64 Żyro), Ryczkowski (46 Duda), Kucharczyk (73 Masłowski), Nikolić (82 Saganowski).Trener: Henning Berg .
    Sędziował: Mariusz Złotek (Stalowa Wola). Widzów: 40.088.

    Chcesz skontaktować się z autorem informacji? r.patroniak@glos.com




    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (6)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Panie Patroniak !

    31wB (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 3

    Proszę nie siać nienawiści ! Stosunki kibiców po słynnym " Szechter , przeproś za ojca i brata" zmieniły się radykalnie. a pan tu językiem nienawiści made in Czerska. Tak się nie godzi. Legia...rozwiń całość

    Proszę nie siać nienawiści ! Stosunki kibiców po słynnym " Szechter , przeproś za ojca i brata" zmieniły się radykalnie. a pan tu językiem nienawiści made in Czerska. Tak się nie godzi. Legia grała jak grała ; chyba już myśleli o urlopie...31zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Sanepid zamyka plaże w Mielnie i Unieściu

    xyz (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4 / 2

    W Mielnie, Unieściu i Sarbinowie nie wolno wchodzić do Bałtyku. Sanepid 10 lipca wprowadził zakaz kąpieli ze względu na stwierdzone zanieczyszczenie mikrobiologiczne wody bakteriami eschericha...rozwiń całość

    W Mielnie, Unieściu i Sarbinowie nie wolno wchodzić do Bałtyku. Sanepid 10 lipca wprowadził zakaz kąpieli ze względu na stwierdzone zanieczyszczenie mikrobiologiczne wody bakteriami eschericha coli. Informacje gk24 kropka plzwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    upokorzona?

    nie kibol (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 7

    "upokorzona" - co to za język? ten p***** to typowy "kibol" w najgorszym wydaniu


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    tak, upokorzona

    lp (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 7 / 1

    To przeczytaj wielki znawco, "nie kibolu" co napisal sam o sobie Lesnodorski na swoim twitterze - "Upokorzony jestem...wyłączam tel i pije:(((".

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    wyluzuj

    zazu (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5

    Z tego, co słyszałem, Bośniacy ani nie palili polskich wsi, ani nie zmieniają naszym rodakom nazwisk. Nie zamykają też polskich szkół. Więc wyluzuj.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Szacunek dla Sarajewa

    lop (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 4

    Mam tylko cichą nadzieję, że kibice Lecha w najbliższym meczu z FK Sarajewo nie zachowają się jak podczas meczu z Litwinami i uszanują mieszkańców Sarajewa, miasta oblężonego przez blisko 4 lata w...rozwiń całość

    Mam tylko cichą nadzieję, że kibice Lecha w najbliższym meczu z FK Sarajewo nie zachowają się jak podczas meczu z Litwinami i uszanują mieszkańców Sarajewa, miasta oblężonego przez blisko 4 lata w czasie wojny na bałkanach.
    Który z naszych kibiców o tym wie, bo właśnie wtedy się rodził, niech przeczyta zanim wystawi przynoszący nam wstyd transparent:
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Obl%C4%99%C5%BCenie_Sarajewazwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo