"Zdrowa" dieta zrujnowała wątrobę

    "Zdrowa" dieta zrujnowała wątrobę

    Carol Midgley

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    "Zdrowa" dieta zrujnowała wątrobę

    ©fot. Wojciech Matusik

    Pewien Australijczyk przez 60 dni był na "zdrowej" diecie. Okazało się, że produkty zachwalane w sklepach i supermarketach jako zdrowe były takimi tylko z nazwy. Po dwóch miesiącach mężczyzna był na granicy cukrzycy
    "Zdrowa" dieta zrujnowała wątrobę

    ©fot. Wojciech Matusik

    Czytelniku, czy posiadasz elegancką sokowirówkę? Czy w supermarkecie kupujesz tylko żywność oznaczoną jako "niskotłuszczowa" czy "zdrowa" i z tego powodu jesteś z siebie dumny? Okazuje się, że nie masz najmniejszego powodu. Powinieneś być wściekły. Wszyscy przez to przeszliśmy. My, konsumenci, daliśmy się nabrać na marketingową iluzję.

    Świat powoli przyjmuje do wiadomości, że w wielu przypadkach "zdrowa" opcja to bzdura. Damon Gameau, miłośnik zdrowego odżywiania, udowodnił to, przeprowadzając na sobie pewien eksperyment.

    Przez 60 dni pochłaniał 40 łyżeczek cukru dziennie - taką ilość cukru codziennie zjada wiele osób, nawet o tym nie wiedząc. Co ciekawe, konsumowany przez niego cukier wcale nie pochodził z oczywistych żywieniowych śmieci - słodyczy, ciastek, czekolady, lizaków, lodów, napojów gazowanych czy alkoholu - ale wyłącznie z tzw. zdrowej żywności, którą kupuje się w supermarkecie, np. niskotłuszczowych jogurtów, sosów, batonów muesli, płatków śniadaniowych, napojów witaminizowanych, napojów dla sportowców, smoothies i soków, które zawierają ogromne ilości ukrytego cukru.

    Co istotne, nie zwiększył liczby przyjmowanych kalorii i nadal dostarczał swojemu organizmowi 2300 kalorii dziennie, tak jak wcześniej. Wykonywał też ten sam trening. Przed rozpoczęciem eksperymentu został dokładnie przebadany, a w jego trakcie był pod stałą kontrolą lekarską. Patolog kliniczny stwierdził, że jego wątroba, którą wcześniej ocenił jako jedną z najzdrowszych, już po trzech tygodniach była w opłakanym stanie. Pod koniec 60-dniowego eksperymentu Gameau miał początki cukrzycy typu II.

    Czy to nie przerażające i oburzające, zwłaszcza przy panującej obecnie epidemii otyłości? Gameau, 39-letni australijski aktor, tłumaczy, że jeszcze 30 lat temu nikt nie słyszał o chorobie takiej jak niealkoholowe stłuszczenie wątroby. Dziś cierpi na nią co czwarty Australijczyk, a wszystko za sprawą cukru w diecie.

    Gameau nie zawsze zdrowo się odżywiał. Kiedyś funkcjonował na papierosach, coli i pizzy. Dopiero gdy zakochał się w swojej dziewczynie Zoe Tuckwell-Smith i próbował jej zaimponować, zaczął udawać, że smakuje mu zdrowe jedzenie, które mu serwowała. Tym sposobem w ciągu trzech lat stopniowo niemal całkowicie wyeliminował cukier z diety.

    Gameau przyznaje, że zawsze dość gwałtownie reagował na cukier. - Nie potrafię zjeść dwóch kostek czekolady, muszę natychmiast pochłonąć całą tabliczkę - mówi. Nie jest w tym osamotniony. Brytyjski aktor i komik Stephen Fry, z którym rozmawiał na ten temat, wyznał mu, że jako dziecko wstawał w nocy i jadł masło z cukrem.

    W pierwszy dzień eksperymentu Gameau zjadł śniadanie złożone z płatków "stworzonych dla wysportowanych, dbających o zdrowie Australijczyków", soku jabłkowego i niskotłuszczowego jogurtu. Ten z pozoru bezpieczny posiłek dostarczył mu 20 łyżeczek cukru. Gdy do tego dołożył "zdrowy" gotowy lunch, składający się z suszonych owoców, soku owocowego i sezamków, na liczniku miał już 40 łyżeczek cukru.

    Sama lubiłam jadać taki gotowy lunch, dlatego zszokowały mnie jego wyliczenia. Dlaczego zamiast czytać etykiety, łykałam cały ten marketingowy chłam? - Tak bardzo ufamy reklamie, wszystkie te zapewnienia o zdrowotnych właściwościach bierzemy za pewnik, razem z kwiatkami i pszczółkami na opakowaniu. Ten wizerunek kojarzy nam się zdrowiem, dlatego wierzymy - mówi Gameau. - Dobrze, że ludzie wreszcie przejrzeli na oczy - dodaje, podkreślając, że za długo pozwalaliśmy się oszukiwać.

    Jeśli ktoś wciąż nie jest przekonany, oto dalsze skutki jego tzw. zdrowej diety - proszę nie zapominać, że nie zwiększył liczby przyjmowanych kalorii. Już po trzech tygodniach przybrał na wadze 3,2 kg, po miesiącu 5 kg, a pod koniec 60-dniowego eksperymentu ważył o 8,5 kg więcej niż na początku. Jego tkanka tłuszczowa zwiększyła się o 7 proc. i przytył o 10 cm w pasie - stąd bierze się otyłość brzuszna, bardzo niekorzystna dla organów wewnętrznych.

    Kalorie to nie tylko kalorie - ich oddziaływanie różni się w zależności od ich źródła. Przed rozpoczęciem eksperymentu połowę z 2300 kalorii w diecie Gameau stanowiły tłuszcze, 26 proc. węglowodany, a 24 proc. białko. Przez dwa miesiące na "zdrowiej" diecie 60 proc. kalorii pochodziło z węglowodanów, 18 proc. z tłuszczu, a 22 proc. z białka - mówiąc prościej, zdrowe tłuszcze zastąpił produktami bogatymi w cukier. Z najnowszych badań wynika, że kalorie z cukru, a zwłaszcza z fruktozy, oddziałują na organizm inaczej niż pozostałe, tymczasem część branży cukrowniczej przekonuje, że wszystkie kalorie są równe, przypomina Australijczyk.

    Gameau zauważył, że jego ciąg cukrowy szybko wywołał skutki uboczne w postaci wyprysków i ostrych wahań nastroju. Im więcej je się cukru, tym bardziej się go pożąda. Co było najgorsze? - Już po wszystkim uświadomiłem sobie, że byłem bliski marskości wątroby - mówi. - Te wahania nastroju, sposób, w jaki postrzegałem świat, też mnie męczyły. Pod koniec byłem już bardzo wyczerpany i chciałem wrócić do normalnego, świeżego jedzenia.

    Dwa miesiące od wykluczenia cukru z diety jego wątroba powróciła do poprzedniego stanu. Zrzucił też dodatkowe 8,5 kg. Czy rezygnacja z cukru jest trudna?

    - Oczywiście każdy reaguje inaczej - mówi. - Z początku przez kilka dni może być ciężko, zanim organizm się przestawi, bo przecież czerpie energię z cukru. Gdy ten stan minie, wszyscy obserwują u siebie podobne objawy: zasłona opada i człowiek po prostu czuje się inaczej. Jedzenie smakuje inaczej, bardziej wyraziście. Cukier otępia podniebienie... zapominasz, że marchewka może być słodka. Kiedyś piłem dwie cole dziennie, dziś banany wydają mi się za słodkie.

    Większość z nas, twierdzi Gameau, prawdopodobnie od dzieciństwa nie zaznała jednego dnia bez cukru. Na podstawie własnych doświadczeń zauważył, że w razie nieodpartej ochoty na cukier dobrze jest zjeść łyżeczkę oleju kokosowego, odrobinę awokado, kawałek żółtego sera czy ciepłego słodkiego ziemniaka.

    Gameau wyprodukował film dokumentalny ("That Sugar Film") i napisał książkę ("That Sugar Book") o swoim doświadczeniu. Na szczęście informacje przekazuje bez surowego grożenia palcem. W filmie adresowanym zarówno do dorosłych, jak i dzieci jest kilka scen zapadających w pamięć. W jednej z nich Gameau pałaszuje kurczaka teriyaki obsypanego białym cukrem, a potem kostki cukru włożone między dwa krakersy. Wygląda to nieapetycznie, ale dosłownie takie składniki zjadamy w gotowych sosach, chutneyach, dressingu, batonikach z płatków - tyle że inaczej podane.

    Gameau dowodzi też, że sokowirówki, ukochane urządzenie kuchenne rodzin klasy średniej, to skuteczny sposób na błyskawiczne wprowadzanie cukru do organizmu. Większość z nas nie jest w stanie zjeść czterech jabłek naraz, bo błonnik w owocu szybko wywołuje uczucie sytości. Dzięki sokowirówce bez trudu w kilka sekund wypijamy cztery jabłka, a tym samym dostarczamy organizmowi 16 łyżeczek cukru. Jednocześnie zdrowy błonnik - składnik, który bardzo powoli ulega trawieniu, dlatego szybko wywołuje uczucie sytości - trafia do kosza na śmieci.

    Ci z nas (w tym ja), którzy z dumą podają dzieciom świeżo wyciśnięty sok owocowy zamiast słodkiego napoju gazowanego, nie mają powodu do zadowolenia. W trakcie 60--dniowego festiwalu cukru Gameau uważnie sprawdzał etykiety i dowiedział się, że sok z granatu czy jabłka zawiera więcej cukru niż cola, a porcja sosu - np. barbecue, słodko-pikantnego hoisin czy słodkiego chilli - ma więcej cukru niż czekolada. Gameau twierdzi, że przemysł cukierniczy manipulował dowodami, prowadził lobbing, ignorował fakty naukowe i sponsorował "badania", których wyniki odpowiadały oczekiwaniom branży.

    Nawet jeśli wydajesz się szczupły, przez nadmiar cukru w diecie możesz być gruby, ostrzega. Około 20 proc. szczupłych ludzi (i 40 proc. nastolatków) ma niezdrowy metabolizm i zalicza się do fenotypu TOFI (Thin Outside Fat Inside, czyli szczupły na zewnątrz, tłusty od wewnątrz). - U osób TOFI niewidoczna z zewnątrz tkanka tłuszczowa pokrywa organy - ostrzega, dodając, że to tłumaczy, dlaczego czasami z pozoru zdrowa, szczupła osoba nagle umiera na atak serca.

    Nasze uzależnienie od cukru zaczęło się w czasach Eisenhowera, a dokładnie 24 września 1955 r., kiedy to Dwight D. Eisenhower, 34. prezydent USA, doznał ataku serca. Choroba serca nagle stała się tematem numer jeden, a zaangażowana w debatę opinia publiczna podzieliła się na dwa obozy: na czele jednego stanął amerykański naukowiec Ancel Keys, który oświadczył, że źródłem problemu jest tłuszcz; drugim kierował brytyjski dietetyk John Yudkin przekonany, że winę ponosi cukier.

    Zdaniem Gameau Yudkin pod wieloma względami miał rację. Debatę wygrał jednak Keys i od tej pory to tłuszcz, a nie cukier był uznawany za największego szkodnika w naszej diecie. Tak narodził się przemysł niskotłuszczowy.

    Sęk w tym, że gdy z żywności usunie się tłuszcz, cudownym składnikiem uzupełniającym ten brak jest zwykle cukier, przez który królowa Elżbieta I miała czarne zęby (w XVI w. biedaków od bogatych odróżniano m.in. po wyglądzie: ci pierwsi byli zdrowsi, bo nie było ich stać na cukier). Dziś wartość cukru na globalnym rynku to 50 mld dol.

    Gameau nie twierdzi, że należy całkowicie wyeliminować cukier z życia, ale zachęca, by uświadomić sobie poziom spożycia (Światowa Organizacja Zdrowia zaleca, by nie przekraczać sześciu łyżeczek na dobę).

    Nie zrzuca też całej winy na przemysł: my, konsumenci, też mamy w tym swój udział. - Łatwo myśleć o tym w kategoriach spisku, gdzie producenci chronią produkt i własne zyski - zauważa.

    Branża bez zahamowania promuje cukier, bo wie, że go pragniemy. W latach 70. odkryto tzw. bliss point, czyli poziom idealnego nasycenia cukrem, dający satysfakcję i budzący pragnienie dalszego jedzenia. Wiedzę tę zastosowano w produkcji słodkich napojów, a my daliśmy się złapać.

    Gameau uważa, że moda na odchodzenie od cukru już się zaczęła, a rządy dostrzegły, że trzeba działać. Jego zdaniem w ciągu kilku lat wywoła to trend spadkowy, np. w konsumpcji soków owocowych. - Jeśli dotrzemy w porę do dzieci i nauczymy ich pewnych rzeczy, damy im szansę na lepsze, zdrowsze życie - przekonuje.
    Tłumaczenie: Lidia Rafa

    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (15)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Ku zdrowiu

    Dominika (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    A ja dzięki zastosowaniu Foreverslim pozbyłam się całej nadwagi. I choćby dlatego już będę zdrowsza, bo nie ma się co oszukiwać, ale nadwaga sama w sobie zdrowiu nie sprzyja

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    noo

    kira (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Cukier to masakra!!!! Mi się już tak nie chce słodyczy odkąd piję soki wyciskane mama taka wyciskarke http://terapiasokami.pl/wyciskarka-kuvings-b6000 ale dodaje miesiaca na miesiac coraz wiecej...rozwiń całość

    Cukier to masakra!!!! Mi się już tak nie chce słodyczy odkąd piję soki wyciskane mama taka wyciskarke http://terapiasokami.pl/wyciskarka-kuvings-b6000 ale dodaje miesiaca na miesiac coraz wiecej zielonego a mniej owocow. tzn wiadomo ze fruktoza lepsza niz taki cukier bialy ale zielone soki to jest to!!1 http://terapiasokami.pl/odchudzaj-sie-jak-angelina-jolie tu zobaczcie jak sie naturalnie odchudziczwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    zdrowa zywnosc plus ruch

    iza377 (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    a to ciekawe, mam 40 lat, 162 cm wzrostu i 54 kg, jadam zdrowo, wszystko z przewaga warzyw, kasz i owocow. Nie jadam rzeczy przetworzonych, w domu gotuje dla 3 osobowej rodziny, unikamy cukru,...rozwiń całość

    a to ciekawe, mam 40 lat, 162 cm wzrostu i 54 kg, jadam zdrowo, wszystko z przewaga warzyw, kasz i owocow. Nie jadam rzeczy przetworzonych, w domu gotuje dla 3 osobowej rodziny, unikamy cukru, wszelkie dosladzane produkty nie dla nas. Dosc duzo sie ruszamy, wczoraj marsz 18 km, 4 dni temu weszlismy na 2050m, ja nie do konca kiedy zaczely sie tylko skaly lek wysokosci dal o sobie zanc. Zajelo nam to 7 godzin, prawie cala niedziela, zachecam innych do wedrowek z dziecmi jak najwczesniej, ruch, warzywa i zadnej coli, czipsow i przekasek. Czasem lody i wlasnorecznie zrobione "kulki zdrowia", do picia woda, herbatki ziolowe i zielona plus 1-2 kawy dziennie. nie stosuje zadnej diety za to koncze posilek nie wtedy kiedy juz padam z przezarcia (tak, przepraszam, przezarcia) tylko w momencie kiedy czuje wystarczy.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Moja dieta

    Kiki (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Odchudzanie to wcale nie taka prosta sprawa. Wielokrotnie próbowałam diet, ale albo chodziłam głodna albo brakowało mi czasu na przygotowanie tych „mini” porcyjek albo brakowało też czasu, żeby iść...rozwiń całość

    Odchudzanie to wcale nie taka prosta sprawa. Wielokrotnie próbowałam diet, ale albo chodziłam głodna albo brakowało mi czasu na przygotowanie tych „mini” porcyjek albo brakowało też czasu, żeby iść do sklepu codziennie i kupić te 100g czegoś:/ idealnym rozwiązaniem, bynajmniej dla mnie, okazały się koktajlewarzywne.pl Koktajl wypijam zamiast śniadania (od 3 tygodni) i udało mi się zrzucić 2,5kg. Nie głodzę się, nie chodzę sfochowana grając innym n nerwach. Dla mnie super.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Blogerka schudła 14 kg w miesiąc?

    Maritta (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    a co sądzicie o przypadku tej blogerki https://jemercedes.wordpress.com ? Takie szybkie schudnięcie o 14kg jest bezpieczne?


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    nie jest

    iza377 (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    nie jest.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Nie warto ufać sklepom

    Martyna (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Produkty chwalone jako zdrowe itp. wcale takie nie są, w wielu przypadkach to tylko ściema. Teraz zdrowe produkty to takie które są po prostu ze wsi . . . Nie wiem czym tutaj można się zachwalać....rozwiń całość

    Produkty chwalone jako zdrowe itp. wcale takie nie są, w wielu przypadkach to tylko ściema. Teraz zdrowe produkty to takie które są po prostu ze wsi . . . Nie wiem czym tutaj można się zachwalać. To ludzka głupota, wiara w jakieś cudowne produkty które nic nikomu nie dają. Ja lubię kiełki i chwalę sobie te ze sklepu pure green są tanie. I zdrowe, nie zamierzam się katować i płacić fortuny za produkty eko. Bo niestety nie tędy droga. zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    zdrowa dieta

    Kasia weganka (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Dlatego ja od lat wszystkie posiłki przygotowuje sama w domu. Nie muszę czytać składów, analizować etykiet i zapychać się byle czym. Rozumiem, że nie każdy lubi gotować, ale trzeba wybrać co...rozwiń całość

    Dlatego ja od lat wszystkie posiłki przygotowuje sama w domu. Nie muszę czytać składów, analizować etykiet i zapychać się byle czym. Rozumiem, że nie każdy lubi gotować, ale trzeba wybrać co ważniejsze - spędzenie 30 minut w kuchni i dobre zdrowie czy spędzenie 10 minut w sklepie i niszczenie samego siebie.
    Tutaj problemem nie było to, że facet jadł "zdrowo", a że wybierał żywność przetworzoną.

    Przy okazji zapraszam na mojego bloga, gdzie publikuję przepisy wegańskie kasiaweganka.blogspot.comzwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    dramaaat

    karolinkaa (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    To jest straszne co ludzie robią by schudnąć.. Jakby nie można było normalnie wszystko zrobić. Ja miałam dietę i naturalne tabletki iq green i schudłam z 13 kg.. No i można było wszystko z rozumem...rozwiń całość

    To jest straszne co ludzie robią by schudnąć.. Jakby nie można było normalnie wszystko zrobić. Ja miałam dietę i naturalne tabletki iq green i schudłam z 13 kg.. No i można było wszystko z rozumem zrobić. a tutaj co się dzieje to jakiś dramat jest...zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    gdzie??

    ollaa (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Słuchaj a gdzie kupiłaś te tabletki iq green?


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    oczywistość

    dasey (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Ja je widziałam a stronie producenta www.iqgreen.pl to chyba dość oczywiste ;)

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    2300 kalorii,

    W (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    do tego trening i przezył?Co za bzdury piszecie.Po tygodniu by padł z głodu i wycieńczenia.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    aLE NIEMA TEGO ZŁEGO CO BY NA DOBRE NIY WYSZŁO PO lACTFU

    777 PRZEKRYNTY I MILIARDY KoruuPOcji KRAY rosdoPOiONE a zaPLaci TYN CO UJYM ZOOSSTANIE AF (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

    SÓL I CUKIER KOnserWANTY NIYBOSZCZUKUf=ZAROBEK CMYNTORZY GRABARZY I leKOrzy CZYLI FELCZERUF AFICH I ZNACHORUF PLeBSU BO ELITA W KLINICE NA MAY PO RCE.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo