Tour de France 2015: Rohan Dennis pierwszym liderem, Michał...

    Tour de France 2015: Rohan Dennis pierwszym liderem, Michał Kwiatkowski zajął 64. miejsce

    Arlena Sokalska, twitter: @ArlenaSokalska

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Tour de France 2015 | Jazda indywidualna na czas rozgrywana w niesamowicie upalnym Utrechcie zakończyła się mini-sensacją. Rohan Dennis pokonał Tony’ego Martina i Fabiana Cancellarę. Polacy nie liczyli się w rozgrywce.
    Grand Depart Tour de France 2015 w holenderskim Utrechcie zgromadził mimo wielkich upałów tłumy kibiców. Ogłuszającym dopingiem probowali pomóc swoich kolarzy, ale największy aplauz towarzyszył przejazdowi Toma Dumoulina (Giant-Alpecin). To on miał być na tym etapie Latającym Holendrem, który założy żółtą koszulkę lidera jako pierwszy w tegorocznej Wielkiej Pętli. Ale Dumoulin nie dał rady o rok starszemu Rohanowi Dennisowi (BMC), który pokonał również innych świetnych czasowców: Tony’ego Martina (Etixx Quick-Step) i Fabiana Cancellarę (Trek Factory Racing).


    Formą nie błysnął też Michał Kwiatkowski (Etixx Quick-Step), który ukończył rywalizację na 64. miejscu ze stratą 1’06” do Dennisa. A przecież jeszcze w marcu wygrał z nim podczas prologu wyścigu Paryż-Nicea. Ale co gorsza, słaba jazda na czas może oznaczać koniec marzeń Kwiatkowskiego o wywalczeniu żółtej koszulki lidera w pierwszej fazie wyścigu. Polak stracił bowiem i do Petera Sagana (Tinkoff-Saxo), i do Michaela Matthewsa (Orica GreenEdge), i do Johna Degenkolba (Giant-Alpecin), czyli do kolarzy, którzy mogą mieć podobne plany jak on, czyli wywalczyć koszulkę lidera wyścigu dzięki bonifikatom czasowym za dobre miejsca na kolejnych etapach.

    Pozostali Polacy nie musieli w Utrechcie błyszczeć, bo ich rola w tegorocznym Tour de France ma być zupełnie inna. Bartosz Huzarski (Bora Argon) stracił do lidera 1’16”, zaś Rafał Majka (Tinkoff-Saxo) pojechał sekundę lepiej od Michała Gołasia (Etixx Quick-Step), czyli gorzej od lidera o 1’23”. Ale Majka zapowiada, że w pierwszym tygodniu Tour de France nie będzie się przemęczał, ma być gotowy z bardzo wysoką formą na góry od 10. etapu.

    Główni faworyci pojechali dość równo. Najlepiej wypadł Vincenzo Nibali (Astana), który stracił do Dennisa 43 sekundy, z kolei Chris Froome (Sky) 7 sekund gorzej od Włocha, Alberto Contador (Tinkoff-Saxo)15 sekund, a Nairo Quintana (Movistar) aż 18. Ale na uwagę zasługują zawodnicy, którzy też będą walczyć o klasyfikację generalną, choć nie są wymieniani jako główni faworyci. Świetnie pojechał Wilco Kelderman (LottoNL-Jumbo), tylko 30 sekund straty do lidera i Thibaut Pinot (FDJ), który wykręcił czas o 41 sekund gorszy. Lepsi od „Wielkiej czwórki” okazali się również Rigoberto Uran (Etixx Quick Step) i Tejay Van Garderen (BMC). Oni również będą się liczyć w walce o pierwszą dziesiątkę całego Tour de France za trzy tygodnie w Paryżu.

    W niedzielę o swoje powalczą z kolei sprinterzy. Etap wiedzie z Utrechtu do Neeltje Jans i wszyscy spodziewają się silnych wiatrów wiejących od morza, które mogą porwać peleton na strzępy. Z kolei w poniedziałek coś dla kolarzy lubiących wyścigi klasyczne. Etap zakończy się na Mur de Huy, podjazdu znanego ze słynnego klasyku Walońska Strzała.

    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo