Grecja: Kilkadziesiąt tysięcy ludzi demonstrowało poparcie...

    Grecja: Kilkadziesiąt tysięcy ludzi demonstrowało poparcie dla rządu. Drugie tyle chce porozumienia

    Wojciech Rogacin AIP

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Marsze zorganizowano przed zapowiadanym na niedzielę referendum ogłoszonym przez rząd, w którym Grecy mają odpowiedzieć "tak" lub "nie" na pytanie, czy są za zrealizowaniem wymogów wierzycieli i spłatą 1,6 mld euro pożyczki zaciągniętej na ratowanie kraju przed finansową ruiną.


    RUPTLY/x-news


    Jak podaje BBC na marszu przeciwników spłaty, chcących głosować "nie" było nieco więcej ludzi. W sumie obie demonstracje mogły zgromadzić do 50 tys. obywateli. Wśród przeciwników porozumienia z Trojką (Komisją Europejską, Międzynarodowym Funduszem Walutowym i Europejskim Bankiem Centralnym) pojawił się na chwilę premier Aleksis Tsipras.

    Jak opisuje korespondent "The Times" premier przyszedł nieco później niż się spodziewano, został przywitany jak gwiazdor rocka i wygłosił jedno z najkrótszych, trwających niecałe dziesięć minut przemówień w swojej krótkiej karierze premiera: - Zapraszam was do napisania nowego rozdziału w historii. Powiedzcie "nie" w niedzielę, pokażcie plecy tym, który was terroryzują. Jako kolebka demokracji dajemy demokracji szansę powrotu do Europy. Cokolwiek się stanie, będziemy zwycięzcami. Szantaż przegrał - mówił Tsipras.

    Jak dodaje "The Times" jego przemówienie wprawiło rzesze w ekstazę, a zabawa na ulicach i placach Aten trwałą do późna w ciepłą letnią noc.

    Nieco mniejszy tłum zgromadziła konkurencyjna demonstracja zwolenników ugody z wierzycielami, którzy w referendum chcą zagłosować "tak". Jak dodaje "The Times", to zwłaszcza starsi Grecy, którzy boją się wyrzucenia Grecji ze strefy euro, a nawet z Unii Europejskiej.

    Wcześniej Tsipras niejednokrotnie zapewniał Greków, że głosowanie na "nie" nie spowoduje wyrzucenia ich kraju z tych instytucji, ale przeciwnie - da Grecji mocniejsze stanowisko przy stole negocjacyjnym z wierzycielami. W razie jednak zwycięstwa w referendum głosujących na tak ministrowie jego rządu zapowiedzieli rezygnację.

    Według sondaży podawanych ostatnio w mediach zwolenników głosowania na "tak" jest w Grecji o około 1 procent więcej. Ci, którzy chcą głosować na "nie", to głównie młodzi ludzie z pokolenia 18-35 lat, uważający - jak dodaje "The Times", że i tak nie mają żadnych perspektyw niezależnie od tego, jak skończy się cała zawierucha. Mówili oni reporterowi "Timesa", że wolą cierpieć z podniesioną głową i odrzucić żądania wierzycieli. Jeden skarżył się, że program oszczędnościowy zaaplikowany przez Trojkę Grecji przed pięciu laty pozbawił go szansy studiowania, gdyż nie stać go, by miesięcznie przeznaczać 400 euro na czesne.

    Referendum w Grecji odbędzie się w niedzielę. Obywatele będą odpowiadać na pytanie: - Czy powinien być zaakceptowany plan przedstawiony 25.06.2015 przez Eurogrupę, czyli Komisję Europejską, Europejski Bank Centralny i Międzynarodowy Fundusz Walutowy, składający się z dwóch części, wchodzący w skład jednej propozycji? Pierwszy dokument zatytułowany jest "Reformy dla wypełnienia obecnego i innych programów", a drugi "Wstępna analiza stabilności zadłużenia".

    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Hellada

    oreo (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    No tak, pieniądze wzięli i teraz pokazują figę a tańcom i hulanką na ulicach końca nie ma.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo