Menu Region

Ziobro musi przeprosić doktora G.

Ziobro musi przeprosić doktora G.

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Wojciech Kopeć, Amelia Panuszko

Prześlij Drukuj
7 tys. zł zadośćuczynienia i publiczne przeprosiny wykupione za własne pieniądze po "Wiadomościach" TVP, "Faktach" TVN i "Wydarzeniach" Polsatu - na taką karę skazał wczoraj sąd w Krakowie Zbigniewa Ziobrę za słowa, które wypowiedział w marcu ub.r. pod adresem zatrzymanego przez CBA kardiochirurga Mirosława Garlickiego. Ziobro płacić nie zamierza i zapowiada apelację.
Ziobro płacić nie zamierza i zapowiada apelację. W pozwie lekarz domagał się od byłego ministra zadość-uczynienia w wysokości 70 tys. zł za naruszenia jego dóbr osobistych.

Nikt wczoraj nie spodziewał się rozstrzygnięcia we wzbudzającym ogromne emocje procesie, który ciagnął się blisko rok. Na odroczenie sprawy liczył też sam Ziobro. Wczoraj przedstawił sądowi obszerne nowe wnioski dowodowe.

Jednak sędzia Zbigniew Ducki, zmierzający z wielką determinacją do zakończenia procesu, postanowił zrobić tylko ponadtrzygodzinną przerwę, by wszystkie strony mogły się zapoznać z pismami procesowymi. Następnie przeprowadził kilkugodzinne postępowanie dowodowe i, ku zdziwieniu stron procesu i licznie zgromadzonych dziennikarzy, po godzinie 18 ogłosił wyrok.

- Zacytowane przez ministra sprawiedliwości słowa nosiły cechy bezprawnego działania. W ten sposób została naruszona zasada domniemania niewinności - mówił w uzasadnieniu sentencji sędzia Zbigniew Ducki.

Ziobro był oburzony. - Sąd odrzucił wszystkie moje wnioski, które miały udowodnić moją niewinność. Odrzucił też moją prośbę, żeby przesłuchać mnie jako świadka. Nie miałem żadnego prawa do obrony - powiedział "Polsce".

Zdaniem byłego ministra sprawiedliwości całej sprawie winni są dziennikarze. - Cytowali oni tylko to jedno zdanie wyrwane z kontekstu, a przecież użyłem na tej konferencji dokładnie 20 razy słów, że jest to podejrzenie - mówi Ziobro. - Wobec takiego stawiania sprawy jestem całkowicie bez-radny wobec relacji medialnych, a sąd tylko je wziął pod uwagę.

Garlicki został zatrzymany 12 lutego 2007 r. w szpitalu MSWiA w Warszawie. Postawiono mu zarzuty zabójstwa pacjenta i 45 zarzutów korupcyjnych na łączną kwotę ok. 50 tys. zł. Zatrzymanie lekarza było filmowane i pokazane potem w stacjach telewizyjnych po emisji na wspólnej konferencji prasowej Ziobry i szefa CBA Mariusza Kamińskiego. Właśnie na tej konferencji padły z ust Ziobry słynne słowa o Garlickim, że "już nikt nigdy przez tego pana życia pozbawiony nie będzie".
1 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się