Fotograf z aparatem wśród karabinów. Rozdajemy bilety na...

    Fotograf z aparatem wśród karabinów. Rozdajemy bilety na wystawę zdjęć Steve'a McCurry'ego [GALERIA]

    Paula Radwanowicz

    Polska

    Polska

    1. Rybacy w Weligamie na południowym wybrzeżu Sri Lanki, 1995 r.
    1/7
    przejdź do galerii

    1. Rybacy w Weligamie na południowym wybrzeżu Sri Lanki, 1995 r. ©Fot. Steve McCurry

    Steve McCurry, zawsze powtarza, że na fotografii najważniejszy jest człowiek. Wystawę wyjątkowych prac tego wybitnego fotografa będzie można przez całe lato obejrzeć w Warszawie.
    Mamy do rozdania cztery podwójne wejściówki na wystawę "Unguarded Moments" w Leica Gallery przy ul. Mysiej 3 w Warszawie. Jeśli chcesz otrzymać bilety, wyślij maila na adres konkursy@polskatimes.pl, i napisz, które ze zdjęć Steve'a McCurry'ego, spośród zamieszczonych w powyższej galerii, podoba ci się najbardziej i dlaczego? Nagrodzimy najciekawsze odpowiedzi. Na wasze maile czekamy do 30 lipca. UWAGA! W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby, które posiadają aktywne konto w serwisie PolskaTimes.pl i podały w profilu swoje dane osobowe (imię i nazwisko, wyłącznie do wiadomości redakcji). UWAGA! Wejściówki należy odebrać w siedzibie redakcji przy ul. Domaniewskiej 45. | PEŁNY REGULAMIN KONKURSÓW POLSKATIMES.PLTysiące przebytych kilometrów, dziesiątki krajów i jedno zdjęcie, które obiegło cały świat. Gdy po studiach jako wolny strzelec wyruszył w pierwszą podróż, miał przy sobie jedynie odzież na zmianę i klisze. Po kilku miesiącach wędrówek po Indiach dotarł do Pakistanu, skąd w tradycyjnym stroju mudżahedinów, z długą brodą i twarzą naznaczoną trudnymi warunkami, został przemycony przez zamkniętą dla zachodnich dziennikarzy granicę Afganistanu.

    Dzięki temu mógł wkrótce przywieźć światu pierwsze zdjęcia konfliktu w Afganistanie. Steve McCurry, amerykański fotoreporter, w ciągu 30 lat swojej pracy odwiedził wszystkie kontynenty, legitymował się 20 paszportami i relacjonował wojny oraz konflikty z całego świata. Stał się także autorem niezliczonej liczby fotografii docenianych na całym świecie w najbardziej prestiżowych konkursach.

    Największą pasją słynnego fotografa Steve'a McCurry'ego są Indie, które odwiedził niemal sto razy. Niewątpliwie miał na to wpływ opublikowany w magazynie "Life" fotoreportaż Briana Brake'a z tego kraju, który trafił w ręce 11-letniego wówczas Steve'a. To wtedy chłopiec postanowił zostać fotografem. Plan się powiódł.

    Po ukończeniu studiów na kierunku operatorskim w Pensylwanii i po kilku latach pracy w miejscowej gazecie opuścił swój kraj jako wolny strzelec, by w ciągu 30 lat przemierzyć tysiące kilometrów i odwiedzić wszystkie kontynenty, fotografując m.in. wojnę iracko-irańską i konflikty w Bejrucie, Kambodży oraz na Filipinach.

    Z aparatem był też na pierwszej wojnie w Zatoce Perskiej i podczas interwencji wojsk NATO w Afganistanie. Przeżył również katastrofę lotniczą.

    Oprócz konfliktów chętnie fotografował zanikające kultury, zwyczaje i współczesne wydarzenia. Zawsze jednak były one ściśle związane z człowiekiem, gdyż bliskie jest mu głębokie i humanistyczne podejście, a także balansowanie na granicy pomiędzy zmysłowością a tragedią, sentymentalizmem i cierpieniem. Jak mówi sam Steve McCurry: "Moją wyobraźnię przykuwają zwłaszcza ludzie. Poszukując nowego zdjęcia, upatruję tych ulotnych, niepilnowanych chwil, chwil bez nadzoru, i staram się uchwycić doświadczenia wyrzeźbione na ludzkich twarzach. Pokazuję ludzi w różnym wieku, bogactwo i bagaż ich życia".
    Najsłynniejszą pracą fotografa, często porównywaną do "Mona Lisy" Leonarda da Vinci, jest "Afgańska dziewczyna", której zdjęcie McCurry zrobił w pakistańskim obozie uchodźców w 1984 r. O fotografii zrobiło się głośno, gdy została opublikowana na całym świecie, między innymi na okładce "National Geographic". Zdjęcie stało się na tyle popularne, że autor postanowił odnaleźć jego bohaterkę, nieznaną nikomu dziewczynę. Po 18 latach, w 2002 r., Steve McCurry i "National Geographic" odnaleźli Sharbat Gulę w Afganistanie. "Każde zdjęcie to wyraz zaufania i otwartości wobec aparatu fotografa, a pośrednio wobec widza. Moje fotografie oddają pragnienie nawiązania kontaktu z innym człowiekiem, stworzenia wyjątkowej więzi - tak aby ktoś, kto nigdy nie spotka bohatera portretu, nie będzie znał nawet jego imienia, mógł uczestniczyć w tym ułamku sekundy z jego życia. Niektóre z tych zdjęć zostały zarejestrowane w miejscach lub sytuacjach, o których nie chcę pamiętać, a których nigdy nie zapomnę" - mówi fotograf.

    Dzisiaj Steve McCurry jest jednym z najbardziej znanych i rozpoznawalnych fotografów. Jego zdjęcia są prezentowane na wystawach na całym świecie, znalazły się także na niezliczonej ilości okładek czasopism, książek i w ponad tuzinie autorskich albumów. Jest też jednym z najbardziej podziwianych fotografów świata, którego stronę internetową odwiedzają miliony wielbicieli. Otrzymał wiele prestiżowych nagród fotograficznych, w tym Złoty Medal im. Roberta Capy przyznawany fotografom wykazującym się wyjątkową odwagą i inicjatywą. Czterokrotnie otrzymał także nagrodę główną w konkursie World Press Photo. Fotografa Medalem Kawalera Orderu Sztuki i Literatury odznaczył także francuski minister kultury, a Królewskie Towarzystwo Fotograficzne w Londynie przyznało mu Medal Stulecia Towarzystwa za całokształt twórczości.

    Wystawę jego prac zatytułowaną "Unguarded Moments" można oglądać w Warszawie do 30 sierpnia. Podczas niej przedstawiona będzie nie tylko kolekcja najsłynniejszych zdjęć, ale także mniej znanych portretów. Wśród prac znajdują się: "Afgańska dziewczyna", "Górnik z papierosem", "Rybacy", "Mnisi ze świątyni Jokhang" i "Młoda kobieta w zielonym szalu".

    Wystawa znajduje się w Leica Gallery przy ul. Mysiej 3 w Warszawie i otwarta jest od poniedziałku do soboty w godz. 10.00-20.00 oraz w niedzielę w godz. 12.00-18.00. Bilet normalny kosztuje 10 zł, ulgowy i grupowy (od 5 osób) 7 zł. W poniedziałki cena biletu dla wszystkich wynosi 7 zł. Wszystkie prezentowane zdjęcia można kupić w Leica Gallery Warszawa.

    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo