Karolina Elbanowska: Rząd zafundował dzieciom edukacyjne...

    Karolina Elbanowska: Rząd zafundował dzieciom edukacyjne tsunami

    Karolina Elbanowska, Stowarzyszenie i Fundacja Rzecznik Praw Rodziców

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Reforma obniżenia wieku szkolnego od początku zbiera fatalne żniwo – do Fundacji Rzecznik Praw Rodziców spływają relacje rodziców, którzy posłali do szkoły swoje sześciolatki. Nawet ci rodzice, którzy mieli jeszcze wybór i dali się skusić rządowymi obietnicom bez pokrycia, często tej decyzji żałują.
    Karolina Elbanowska

    Karolina Elbanowska ©Fot. Piotr Smoliński

    Sześciolatki w większości nie mają gotowości szkolnej, nie tylko w wymiarze emocjonalnym. Mają prawo nie słyszeć jeszcze ostatnich głosek w wyrazie, a wymaga się od nich, by go poprawnie zapisały. Wiele z tych małych rączek nie ma jeszcze wykształconego tzw. chwytu pisarskiego, a oczekuje się od nich kaligrafowania. Sześciolatki przeżywają więc falstart szkolny – stres, poczucie zagubienia w szkolnej rzeczywistości, przeciążenie zadaniami domowymi i brak czasu na zabawę prowadzą nawet do reakcji fizjologicznych takich jak bóle brzucha czy moczenie się. A przede wszystkim dzieci te tracą chęć do nauki.

    Od września 2014 roku te problemy się zwielokrotniły, bo niemal połowa rocznika 2008 trafiła do szkół przymusowo (poza dziećmi, których rodzicom udało się uzyskać odroczenie obowiązku szkolnego).
    Dodatkowo na wprowadzenie obligatoryjnej nauki szkolnej dla sześciolatków rząd wybrał najgorszy z możliwych terminów – roczniki 2008 i 2009 są najliczniejszymi od kilkunastu lat, a w pierwszych klasach musi się zmieścić aż półtora rocznika. W przyszłym roku będzie to 650 tysięcy uczniów, podczas gdy jeszcze trzy lata wcześniej było to około 350 tysięcy. Mamy więc dwa razy więcej dzieci, a szkół nie przybyło - przeciwnie, w ostatnich latach były masowo likwidowane.

    To edukacyjne tsunami dla dzieci oznacza naukę zmianową, która - przez nasze ministerstwo traktowana jako coś normalnego – jest zjawiskiem nieznanym w cywilizowanych krajach. Przepełnione świetlice, brak szatni, zajęcia w-f na korytarzach, wypychanie z kolejki po obiad przez starsze dzieci – to rzeczywistość, z którą mierzą się dziś w szkołach sześciolatki. Nauka przez zabawę to fikcja – w większości szkół obowiązuje rygor ławkowy, na dywaniku „dwa na dwa metry” nie da się przecież posadzić nawet połowy klasy.

    Jakby tego było mało, rząd wprowadził faktyczny monopol na podręczniki, dając „darmowy”, lecz bardzo niskiej jakości elementarz. Z tą książką źle pracuje się zarówno dzieciom, jak i nauczycielom – to napisany „na kolanie” kolorowy bubel, mający niewiele wspólnego z aktualną wiedzą pedagogiczną i dydaktyczną. Podręczniki powinny być bezpłatne dla uczniów, ale lepszym sposobem na to jest system dotacji, gwarantujący nauczycielowi prawo wyboru podręcznika. Państwo nie musi wchodzić w rolę wydawcy, a nawet jeśli to robi – niech na równych zasadach konkuruje z innymi podmiotami. Ustalenie dotacji na rozsądnym poziomie zmusiłoby wydawnictwa do urealnienia cen.

    Nie rozumiem, dlaczego w podobną stronę zmierzają dziś propozycje opozycji – PiS na przykład chce, by podręczniki wybierał państwowy instytut. To zły kierunek, bo konkurencja sprzyja jakości. Edukacja potrzebuje dziś wielu zmian, ale najpilniejszą sprawą jest przywrócenie rodzicom prawa do zadecydowania o tym, czy poślą do szkoły dziecko w wieku sześciu czy siedmiu lat. Dla dzieci z rocznika 2009 to sprawa kluczowa, bo szkolna kumulacja z góry stawia je na straconej pozycji. Jest jeszcze szansa to zmienić. W sejmie czeka nasz kolejny projekt ustawy oświatowej w tej sprawie.

    Czytaj także

      Komentarze (11)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Trzeba dorosnąć do roli Rodzica

      janres (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Witam. Jestem emerytowanym nauczycielem oraz swego czasu przewodniczącym klasy córki, ówczesnej gimnazjalistki. Problem, który chcę poruszyć zapewne Państwa zainteresuje. Otóż, gdy ministrem...rozwiń całość

      Witam. Jestem emerytowanym nauczycielem oraz swego czasu przewodniczącym klasy córki, ówczesnej gimnazjalistki. Problem, który chcę poruszyć zapewne Państwa zainteresuje. Otóż, gdy ministrem edukacji był R. Giertych powstał problem tzw. przemocy w szkole. Uczestniczyłem w wielu naradach i szkoleniach jako nauczyciel i ojciec. Jednym z wniosków była konieczność obniżenia wieku szkolnego. Dlaczego? To proste. Kiedy mieliśmy podstawówkę siedmioletnią a pózniej ośmioletnią to problemu przemocy w szkole nie było, bo tzw. rejonizacja szkolna obowiązywała li tylko szkołę podstawową. Uczniowie kontynuujący naukę w szkołach średnich /bez rejonizacji/ wkraczali w wiek buntu, braku autorytetów, negacji wszystkiego etc. Jednostki mocno zapuszczone przez rodziców stawały się wulgarne, chamskie o cechach zwykłych chuliganów. W dziewiątej klasie, czyli pierwszej klasie szkoły średniej brak rejonizacji powodował, że dyrektorzy mieli możliwość wyrzucania takich chuliganów ze szkół! Co zatem się dzieje w gimnazjach? Gimnazja mają rejonizację ze względu na obowiązek szkolny. W dziewiątej klasie czyli trzeciej gimnazjum chuligana nie można wyrzucić! On musi tę szkołę ukończyć! Dlatego obniżenie wieku szkolnego jest w tym wypadku nieodzowne i wręcz zbawienne. Dzieci nie napotkają na uczniów w tzw. wieku cielęcym.
      Ponadto wg badań sześciolatki są nad wyraz rozwinięte psychicznie dzięki obcowaniu z nowoczesnymi technikami audiowizualnymi. Stare chińskie przysłowie mówi: usłyszałem – zapomniałem, zobaczyłem – zapamiętałem. Sześciolatki mają jedynie słabo wykształconą motorykę, którą można w trzy miesiące w sposób właściwy wykształcić. Zatem problem tkwi jedynie w sposobie kształcenia we wstępnym etapie nauczania.
      Ci rodzice, którzy teraz protestują odnośnie obniżenia wieku obowiązku szkolnego są moim zdaniem albo sfrustrowani, albo zmanipulowani. I to oni za sześć lat podejmą kolejne larum, że ich dzieci napotkały na falę przemocy w obowiązkowym gimnazjum!!! Dlatego jedynym słusznym rozwiązaniem jest obniżenie wieku szkolnego lub kompleksowa zmiana systemu kształcenia i nauczania. I jeszcze jeden aspekt tej sprawy. Te dzieci, których rodzice teraz protestują są praktycznie skazane na szkolną banicję, bowiem wyniosą z domu właśnie takie nastawienie, czyli niechęć, frustrację, agresję. Przecież tyle się w domu mówiło o głupiej szkole! A co ze starszymi dziećmi, które się karmi takimi treściami? Przecież one na co dzień używają internetu, a ten wręcz przeładowany jest buntem rodziców na złą szkołę! Czy o to aby chodziło p. Elbanowskim ? Polecam trochę psychologii rozwojowej dzieci i młodzieży np. wg Żebrowskiej. Trochę fachowej wiedzy nie zaszkodzi. Moim zdaniem to nie dzieci są za małe! To rodzice nie dorośli do swych ról!
      Pozdrawiam i mam nadzieję, że Państwo w jakimś stopniu zechcecie moje spostrzeżenia wykorzystać
      - Jan Mieczysław Reszke
      zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Pełna zgoda

      smarta (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 2

      Pani Elbanowska ma absolutną rację. Ta reforma to masakra, a rząd ma w pompie dwu i trzyzmianowość oraz przepełnione klasy. Menowski podręcznik ma służyć temu, by wykształcić masę debili, którą...rozwiń całość

      Pani Elbanowska ma absolutną rację. Ta reforma to masakra, a rząd ma w pompie dwu i trzyzmianowość oraz przepełnione klasy. Menowski podręcznik ma służyć temu, by wykształcić masę debili, którą łatwo będzie sterować, bo przecież im naród głupszy, tym mniej psioczy i łatwiej nim sterować. Mam nadzieję, że ani nauczyciele ani rodzice na to nie pozwolą i pokrzyżują szyki Kluzik-Rostkowskiej, która jest najgorszym ministrem edukacji w historii tego kraju.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      szkoła na 2

      zadowolony (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 1

      Kraśnik szkoła podstawowa nr 2. Obecnie klas 3 było dwie. Dzieci przyjętych do 1 klasy ponad 100 ( będą 4 lub 5 klasy). Nauczycieli brak , wiec co się robi ? Proste! Likwiduje sie jedna z klas 1-3...rozwiń całość

      Kraśnik szkoła podstawowa nr 2. Obecnie klas 3 było dwie. Dzieci przyjętych do 1 klasy ponad 100 ( będą 4 lub 5 klasy). Nauczycieli brak , wiec co się robi ? Proste! Likwiduje sie jedna z klas 1-3 (2), dzieci rozdania do dwóch istniejących klas. Tym prostym sposobem zyskuje się nauczyciela. W dwóch klasach będzie po 29 osób. Do tej pory było 22,20,13 (dwóch uczniów ma dojść do szkoły. Nauka na dwie zmiany. WSZYSTKICH DLA DOBRA UCZNIA ! :( zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      wcześniej lepiej

      drfrankovich (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4

      Ja poszedłem do szkoły w wieku 5 lat zdałem maturę przed 17 nastka i studiowałem na polibudzie i medycznej . Cieszę się że rodzice poslali mnie tak wcześnie do szkoły W domu się nudzilem

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      "darmoa" jałmużna

      K (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6 / 2

      Nauczyciele "darmowe" podręczniki traktują jako coś dodatkowego- bo jak dostaną to będą-ale wczoraj na zebraniu Pani uprzedziła, że rodzice będą MUSIELI dokupić dodatkowe -POMOCE NAUKOWE, ponieważ...rozwiń całość

      Nauczyciele "darmowe" podręczniki traktują jako coś dodatkowego- bo jak dostaną to będą-ale wczoraj na zebraniu Pani uprzedziła, że rodzice będą MUSIELI dokupić dodatkowe -POMOCE NAUKOWE, ponieważ ten podręcznik "rządowy" , to nieporozumienie ( moja córeczka ur 2009r- idzie niestety do I kl ).zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      odp

      eliza (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      na wszystkie dodatkowe podreczniki badz cwiczenia oprocz religii szkola dostaje dofinansowanie

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      odroczyłam !!!

      mama 76 (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 14

      ...moja córka jest z listopada i dopiero wtedy kończy 6 lat i dlatego wybrałam sie do poradni i odroczyłam ja z czego jestem zadowolona, mam porównanie ze starszą córka która w marcu miała 7 lat i...rozwiń całość

      ...moja córka jest z listopada i dopiero wtedy kończy 6 lat i dlatego wybrałam sie do poradni i odroczyłam ja z czego jestem zadowolona, mam porównanie ze starszą córka która w marcu miała 7 lat i szła starym systemem :) jestem zadowolona z tego i dałam jej szanse na "normalny" start :)zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      A ja nie żałuję

      Krzysztof (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 3 / 2

      A moje dziewczyny właśnie kończą szkołę podstawową. Zaczynały jako sześciolatki i nigdy tego nie żałowaliśmy. A Jeszcze dodam że ich średnie ocen na koniec to 5,4 i 5,2


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ja też nie, ale wybór chciałabym móc mieć

      Agu (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 7

      Mój starszy syn także rozpoczął edukację jako sześciolatek. Wysłałam go do szkoły świadomie - po pierwsze wiedziałam, że sobie poradzi. Poza tym miał lepszy start jako dziecko urodzone w lutym....rozwiń całość

      Mój starszy syn także rozpoczął edukację jako sześciolatek. Wysłałam go do szkoły świadomie - po pierwsze wiedziałam, że sobie poradzi. Poza tym miał lepszy start jako dziecko urodzone w lutym. Miał trafić w ręcę doskonałej nauczycielki i świetnego pedagoga w jednym. Dodatkowo jego klasa liczyła dwanaścioro dzieci.
      Ale w przypadku drugiego dziecka CHCĘ MIEĆ WYBÓR, ponieważ mam świadomość, że może sobie nie poradzić. Przede wszystkim emocjonalnie. Do tego jest z końcówki roku - co nie ułatwi mu startu. zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Realia!

      de_wu (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      Gdzie jest 12 po osób w klasie????

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      zgadzam się w pełni!

      Krzysztof (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 7

      Doskonale rozumiem to co piszesz. To ma być wybór nasz - rodziców. Dlatego chodźmy na wybory i wybieramy takich polityków którzy nie będą ograniczać naszych praw .

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      Nie przegap

      Wideo

      Gry