Menu Region

Anna Gwozdowska: Zdaniem rusofoba

Anna Gwozdowska: Zdaniem rusofoba

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Dziennikarka działu opinie

Prześlij Drukuj
Rosjanie są przekonani, że Europa zawsze będzie się ich bała i że mogą nią manipulować. To słowa z wywiadu prezydenta Gruzji Micheila Saakaszwilego, którego udzielił Polskiemu Radiu.
I trudno nie przyznać mu racji, dodając tylko, że jest to strach zmieszany z podziwem. Zaś w manipulacji Rosjanie nie mają sobie równych. Jej ofiarą padł nawet prezydent Francji Nicolas Sarkozy, któremu podobnie jak wielu jego poprzednikom w historii wydawało się, że podpisany przez Rosjan dokument to realne zobowiązanie.

W dodatku francuski prezydent o mało nie przyczynił się do przypieczętowania rosyjskiej obecności w Osetii i faktycznego oderwania jej od Gruzji. Ostatecznie Rosjanie wycofują się wprawdzie z Gori, ale wysyłają jeszcze większe siły do Osetii.

Dlaczego świat pozwala im na tak wiele? Bo Rosjanie znakomicie posługują się mediami.
Mają także sprawnych dyplomatów, którzy skutecznie przekonują zachodnie elity do swoich racji. Tym skuteczniej że udało im się wmówić europejskim politykom, że głosy krytyczne wobec Rosji pochodzą wyłącznie od tzw. rusofobów. Dlatego i tym razem medialna "orkiestra", o której pisał w kultowej powieści "Montaż" Vladimir Volkoff, zagrała tak, jak chcieli Rosjanie.

W czasie, kiedy w Gruzji zaczęła się wojna, podróżowałam po Francji. Ku mojemu zdumieniu rosyjskim bombardowaniom cywili towarzyszyło niewielkie zainteresowanie. Jeśli już, nagłaśniano przede wszystkim rosyjską wersję wydarzeń. Cytowano np. z namaszczeniem głosy naznaczonych przez Rosjan osetyjskich urzędników.

Francuska opinia publiczna niewiele mogła się z tych relacji dowiedzieć o gruzińskich racjach. Tak oto kolejny raz w historii, bez specjalnych sprzeciwów zachodnich elit, Rosjanie mogli ogłosić, że wkroczyli do niepodległego państwa, aby bronić tam pokoju.

Ambasador Federacji Rosyjskiej w Polsce przekonuje na naszych łamach, że trzeba przestać demonizować Rosję, czym jego zdaniem zajmuje się część naszych mediów i elit . No cóż, Rosjanie sami dają nam ku temu powody.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się