Menu Region

Sekretny kod Michała Anioła

Sekretny kod Michała Anioła

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Cristina Ruiz "The Times"

Prześlij Drukuj
Tropami Indiany Jonesa Eksperci są przekonani, że we freskach Kaplicy Sykstyńskiej Michał Anioł zawarł ukryte, wywrotowe przesłanie. Mają rację czy nazbyt popuszczają wodze wyobraźni? - pisze Cristina Ruiz z "The Times".
W 1950 roku wenezuelski dyplomata Joaquin Diaz Gonzalez zwiedza Kaplicę Sykstyńską. Uważnie przyglądając się freskowi "Sąd Ostateczny", nagle dostrzega ukryty, potężnych rozmiarów portret Dantego.

Michał Anioł - twierdzi Wenezuelczyk - porozmieszczał postacie na fresku tak, by utworzyły zarys profilu poety. Artysta miał w ten sposób oddać hołd autorowi "Boskiej komedii", którą podziwiał.
Pobożny katolik Gonzalez jest mocno zakłopotany. Jak słynny malarz śmiał tak wyróżnić kogokolwiek ponad Jezusa Chrystusa? Przez cały miesiąc Wenezuelczyk uważnie studiuje ścianę kaplicy i znajduje odpowiedź - na fresku jest również ukryty wizerunek Zbawiciela na krzyżu. Tworzy go wolna przestrzeń pomiędzy postaciami.

W 1951 roku dyplomata wydał na ten temat książkę, która szybko została jednak zapomniana. Teoria o ukrytym przesłaniu w watykańskiej kaplicy wróciła do łask dzięki powieści "Kod Leonarda da Vinci" Dana Browna. Sugerując, że Kościół od 2 tys. lat ukrywa prawdę o życiu Jezusa, pisarz wywołał modę na podobne dociekania.

Przejrzyjmy internet. Znajdziemy w nim mnóstwo teorii na temat "kodu Michała Anioła", ukrytego rzekomo we freskach z Kaplicy Sykstyńskiej. Od sugestii na temat przekazów podprogowych, mających dowodzić, iż twórca był satanistą, po twierdzenia, że renesansowy geniusz przewidział... przybycie kosmitów.

Na parkingu przed muzeum UFO w amerykańskim Roswell stoi tablica inspirowana malowidłem z watykańskiej kaplicy.

Do zwolenników teorii Gonzaleza zaliczają się rabin Benjamin Blech i pisarz Roy Doliner, którzy twierdzą, że freski w Kaplicy Sykstyńskiej są nie tylko wywrotowe, ale i znieważają papieża, zleceniodawcę dzieła. Dodają, że malowidła Michała Anioła miały stanowić pomost pomiędzy kościołem a wiarą żydowską.

Tam, gdzie Gonzalez dostrzegł portret Dantego, Blech i Doliner widzą litery hebrajskiego alfabetu. Postać walczącego z Goliatem Dawida przybiera kształt litery gimel, w tradycji kabalistycznej symbolizującej siłę, moc i odwagę. Umieszczona na przeciwnej ścianie scena przedstawiająca Judytę i jej służebnice niosące głowę asyryjskiego wodza Holofernesa układa się na kształt litery chet, ucieleśniającej "miłującą dobroć".

1 3 »
 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się