Dietetycy walczący z cukrem chcą, byśmy ograniczyli jedzenie...

    Dietetycy walczący z cukrem chcą, byśmy ograniczyli jedzenie owoców

    Peta Bee

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Konkurs w jedzeniu owoców mango
    1/2
    przejdź do galerii

    Konkurs w jedzeniu owoców mango ©Tsering Topgyal

    Dietetyczne szaleństwo sięgnęło zenitu. Ostrzegają nas przed spożywaniem wielu owoców. Tylko co rozsądniejsi przypominają, że owoce mają np. tak pożądany błonnik.
    Czy należy rezygnować z owoców? Ze względu na dietetyczną wojnę z cukrem demonizuje się owoce. Kiedyś dopiero chrupki Wotsits lub niebieskie lody Slush Puppie wzbudzały u rodziców prawdziwą panikę żywieniową. Jednak teraz, gdy cukier stał się większym dietetycznym pariasem niż tłuszcz i sztuczne dodatki, wyobrażone granice zdrowej żywności przesunęły się w stronę absurdu. Niepokój związany z poszerzającą się talią dla wielu ludzi oznacza, że cukier - w każdej postaci - musi odejść. I w dzikim pędzie do odrzucenia wszystkiego co słodkie owoce stają się największą ofiarą.

    Widziałam ostatnio matki, które wzdragały się, gdy dziecko prosiło o banana. Znajomi opowiadają mi o listach ze szkół podstawowych, w których zaleca się im, by nie dawali dzieciom owoców na drugie śniadanie. Fobia cukrowa szerzy się na obszarach zamieszkanych przez klasę średnią. W ubiegłym miesiącu ankieta przeprowadzona przez Fruit Heroes, producenta batoników owocowych, pokazała, że jeden na dziesięciu rodziców uważa, że wszystkie owoce - suszone, świeże, puszkowane - są niezdrowe. Łatwo jest dać się porwać fali antycukrowych nastrojów.

    Wszyscy doskonale wiemy, że za dużo jemy, a gdy najnowszy raport Światowej Organizacji Zdrowia zaleca, by czerpać nie więcej niż dziesięć procent dziennej energii z cukrów dodanych lub naturalnie zawartych w sokach i miodzie - co równa się ok. 12 łyżeczkom cukru dziennie - zaczynamy się zastanawiać, skąd tyle cukru w naszej diecie się bierze. Wielu ludzi uznało, że owoce, z ich naturalnie wysokim poziomem fruktozy, stanowią dodatek, bez którego można się znakomicie obejść. Niemal nie zdając sobie z tego sprawy i wbrew rozsądkowi, ograniczamy spożycie owoców.

    U mnie w domu nie było żadnej świadomej polityki odcukrzania żywności, a jednak mój tygodniowy koszyk owoców wyraźnie zmalał. Intencjonalnie lub nie jemy obecnie mniej owoców, a więcej za to warzyw, i jestem przekonana, że ta zmiana proporcji dokonuje się nie tylko w moim domu.

    Dietetyczni guru stroniący jak najbardziej od cukru wzmagają naszą dezorientację, wyrażając w kółko swoje lęki przed owocami. Davina McCall, autorka bestsellerowej książki "5 Weeks to Sugar Free" ("5 tygodni do diety bezcukrowej"), mówi na przykład, że unika winogron. Harley Pasternack, trener celebrytów, który doradza w sprawach diety i fitnessu takim gwiazdom jak Katy Perry i Lady Gaga, mówi: "Moim klientom zalecam, żeby trzymali się owoców, które mają jadalną skórkę, jadalne pestki lub cytrusów". A zdrowo odżywiająca się Ella Woodward, gwiazda mediów społecznościowych prowadząca blog "Deliciously Ella", który odnotował już ponad 17 mln wejść, mówi, że w swojej codziennej diecie ma daktyle, jagody, jabłka i owoce cytrusowe, ale "są owoce, np. winogrona lub melony, które mają wyższy indeks glikemiczny, zatem staram się ich unikać. Banany również należą do tej kategorii, więc zwykle się ich wystrzegam".

    Specjalista dietetyk Ian Marber uważa, że taki przekaz żywieniowy jest jednak wypaczony. - Ostrzeżenia przed cukrem wywołały bowiem wiele błędnych interpretacji i przesadnych reakcji - twierdzi. - Podobnie jak tłuszcz jest szerokim terminem obejmującym dobre i złe rodzaje, takim też jest cukier. Owszem owoce zawierają cukier, ale zawierają też błonnik, witaminy i minerały. Ludzie postrzegają cukier w owocach tak jak sacharozę dodawaną do ciast i ciasteczek. Takie myślenie jest całkowicie niewłaściwe.

    - Ten sposób myślenia jest szczególnie ryzykowny w odniesieniu do dzieci - dodaje dr Sarah Schenker z Brytyjskiego Towarzystwa Dietetycznego. - Jako dorośli nie powinniśmy tyle podjadać - czegokolwiek, również owoców - ile zwykle podjadamy. Ale dzieci to nie są przecież minidorośli. Mają inne potrzeby żywieniowe, małe brzuszki potrzebujące regularnych dostaw pożywienia - mówi dr Sarah Schenker. Owoce stanowią doskonałą przekąskę i deser. - Zapewniają potrzebne płyny, błonnik i składniki pokarmowe, dając dzieciom poczucie sytości - wyjaśnia dr Schenker. - Równie ważne jest to, że są znacznie mniej słodkie od słodzonych napojów gazowanych i wyrobów cukierniczych, zatem dzieci rozwijają niższy próg smaku na słodkie rzeczy.

    Robert Lustig, profesor pediatrii klinicznej na Uniwersytecie Kalifornijskim w San Francisco i ekspert od otyłości dzieci, należy do najgłośniejszych aktywistów w walce z cukrem, m.in. wzywał do tego, by kontrolować cukier tak jak alkohol i tytoń, ale nawet on uważa, że owoce są w porządku. - Owoce zawierają błonnik, a błonnik łagodzi negatywne efekty - mówi. - Tak to już Pan Bóg urządził, że bez względu na to, ile cukru jest w danym owocu, jest tam też odpowiednia ilość błonnika, który to rekompensuje.

    To nie oznacza, że dorośli powinni trzymać na biurku miseczkę jagód i podjadać je przez cały dzień, w stylu paleo. Problemem dla dorosłych jest wysoki indeks glikemiczny wielu owoców. Niektórzy - sama do nich należę - krótko po zjedzeniu owoców czują jeszcze większy głód. - Znacznie lepiej jest wrzucić trochę jabłka do sałatki z serem i orzechami, połączyć owoce z innym rodzajem pożywienia - mówi dr Schenker. - Zmniejsza się w ten sposób ich indeks glikemiczny, jedzenie jest bardziej sycące, a nadal mamy korzyści zdrowotne.

    Wiele przepisów w bestsellerowej książce Lustiga "Fat Chance: The bitter truth about sugar" ("Gorzka prawda o cukrze") wykorzystuje owoce, by dodać słodkości potrawom.

    "Jedz tyle owoców, ile chcesz" - pisze Lustig, z wyjątkiem winogron, które są "małymi woreczkami cukru" oraz - co bardzo ważne - oprócz owoców wyciśniętych na sok.

    Większość ekspertów uważa, że robienie soków z owoców nie jest dobre, częściowo ze względu na zbyt duży zastrzyk cukru, a częściowo dlatego, że owoce tracą w ten sposób błonnik. Ostatnio brytyjskie ministerstwo zdrowia rozważało nawet, czy świeże soki owocowe należy nadal uwzględniać w zaleceniu, by pięć razy dziennie spożywać warzywa i owoce. Do refleksji skłonił urzędników opublikowany w lecie ubiegłego roku raport Komitetu Doradców Naukowych ds. Odżywiania na temat efektów węglowodanów i produktów o wysokiej zawartości cukru na zdrowie. Duże spożycie soków i koktajli owocowych powiązano w nim z próchnicą zębów i nadwagą.

    W ubiegłym roku badacze z Uniwersytetu w Glasgow opublikowali w specjalistycznym czasopiśmie "Lancet" artykuł, w którym wskazali możliwy związek między dużą ilością spożywanych soków owocowych a większym ryzykiem cukrzycy; stwierdzili w nim, że soki owocowe są potencjalnie "równie szkodliwe" jak cola czy lemoniada. Tych, którzy gratulują sobie, że przerzucili się na modne zielone soki, należy ostrzec, że na pozór zdrowsze koktajle oparte na warzywach mogą podnosić poziom cukru bardzo podobnie jak owoce.

    Warzywa wcale nie są wolne od cukru - niektóre zawierają go bardzo mało (kalafior, jarmuż, kiełki), ale inne są zaskakująco słodkie (buraki, pasternak, marchew i groch). Podobnie jak w przypadku owoców po przerobieniu warzyw na sok naturalne cukry w nich zawarte przybierają inną formę.

    - Gdy warzywo spożywa się w całości, ściany komórkowe utrzymują naturalne cukry w środku, ale gdy się je rozgniecie, przetrze czy inaczej przerobi na sok, te wewnętrzne cukry uwalniają się z tej struktury - mówi dr Schenker.

    To właśnie w tej zewnętrznej postaci cukry są najbardziej szkodliwe dla naszych zębów i talii. Jak zatem traktować owoce? Marber daje kilka prostych wskazówek. Należy zrezygnować z soków owocowych, ograniczyć koktajle owocowe, a suszone owoce spożywać bardzo rzadko.

    - Rodzice dają dzieciom paczkę suszonych moreli, myśląc, że są lepsze od czekolady - mówi Marber. - Są lepsze, ale tylko odrobinę. Świeże owoce byłyby o niebo lepsze. Poza tym, powinniśmy przestać panikować. - Nic się nie stanie, jeśli dorosły zje mango czy miseczkę borówek, zwłaszcza z jogurtem naturalnym, który spowalnia uwalnianie się cukru do krwi - mówi Marber. - W tej sprawie naprawdę zatracono wszelkie proporcje. Nie mam żadnego problemu z tym, żeby zalecać jedzenie owoców.

    Tłumaczenie: Witold Turopolski

    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (2)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    owoce i cukier

    Mila (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1

    Zgadzam się owoce wcale nie są konieczne w diecie i nie zasycają. I do tego ten cukier... Jak zjem pół kg truskawek to za chwilę jestem głodna. Białko w diecie bardziej syci i to na diecie jest...rozwiń całość

    Zgadzam się owoce wcale nie są konieczne w diecie i nie zasycają. I do tego ten cukier... Jak zjem pół kg truskawek to za chwilę jestem głodna. Białko w diecie bardziej syci i to na diecie jest bardzo ważne. Ale nie jakiś Dukan czy same białka. Ja od niedawna stosuję bogatobiałkową dietę lionfitness i wcale nie jestem głodna...zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    morfologia

    jollllla (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    polecam też zrobić badanie krwi w dobrym laboratorium, ja korzystam z www.badamysie.pl i dzięki temu robię badania za darmo i bez czekania a wyniki dostaję mailem

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo