Tylko nieliczne gwiazdy Hollywood należą do klubu 20...

    Tylko nieliczne gwiazdy Hollywood należą do klubu 20 milionów

    Rhys Blakely

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Takie gwiazdy kina, jak: Leonardo DiCaprio, Robert Downey jr, Sandra Bullock, Angelina Jolie, Denzel Washington czy Matt Damon, dostają fortunę za jedną rolę filmową.
    W epoce, gdy efekty specjalne często grają rolę ważniejszą niż aktor, wylano już morze atramentu na temat nieuchronnego końca gwiazd Hollywood. Jednak pogłoski o ich śmierci są równie przedwczesne, co mocno przesadzone.

    Z ostatnich szacunków wynika, że garść aktorek i aktorów z najwyższej półki może śmiało z góry żądać tak niebotycznych honorariów, o jakich nigdy tu nie słyszano. Na przykład Leonardo DiCaprio - 25 mln dolarów.


    Kto jeszcze należy do tego elitarnego "klubu 20 milionów"? Takie gwiazdy, jak Robert Downey jr, Sandra Bullock, Angelina Jolie, Denzel Washington i Matt Damon. Jednak końcowe zarobki tych gwiazd w dużym stopniu zależą od rodzaju filmu, w jakim występują. Największe czeki zarezerwowano dla sequeli. Ostatni z wymienionych aktorów ma zarobić przynajmniej 20 mln za ponowne wcielenie się w postać Jasona Bourne'a - słynnego tajnego agenta wyszkolonego przez Centralną Agencję Wywiadowczą(CIA) na zawodowego zabójcę.

    Nowy film z jego udziałem zobaczymy już w przyszłym roku. Jednak za udział w bardziej ryzykownych projektach, nieposiadających takiej stałej i oddanej widowni, aktor z góry zarobi tylko ułamek tej sumy. Zamiast tego wytwórnia zaproponuje mu udział w dochodach z zysku, jeśli tylko taki się pojawi. W podobny sposób branżowy magazyn "Hollywood Reporter" opisuje sytuację Jennifer Lawrence. Za udział w sequelu "Igrzysk śmierci: W pierścieniu ognia" aktorka zarobiła około 10 milionów dolarów. Jednak realizowany przez nią obecnie projekt-biografia "Joy" w reżyserii Davida O. Russela przyniesie jej znacznie mniejszy czysty zysk.

    Leonardowi DiCaprio za udział w "Wilku z Wall Street" zaproponowano 25 mln dolarów. Jednak 5 mln z tej sumy wiązało się z jego pracą jako producenta. Aktor musiał podobno pożegnać się z jej częścią z powodu przekroczenia budżetu filmu.

    Największe zarobki osiągają gwiazdy, które z racji swoich pozycji mogą żądać udziału w zyskach już na samym początku procesu księgowania. Aktorka Sandra Bullock za udział w "Grawitacji" zarobiła ponad 70 mln dolarów, stając się tym samym najlepiej opłacaną aktorką w historii. 20 mln dolarów zapłacono jej z góry. Do tego doszło 15 proc. wpływów ze sprzedaży biletów już po odliczeniu podatków. Jednak jej kontrakt był nieco anachroniczny. Dziś Hollywood już w inny sposób nagradza swoje gwiazdy.

    W latach 90. ubiegłego wieku fabryka snów dosłownie pławiła się we wpływach ze sprzedaży DVD. W 1995 r. sięgnęły one astronomicznej sumy 10 mld dolarów! To dwa razy więcej niż dochód ze sprzedaży biletów. Wraz z tym jak do Hollywood coraz szerszym strumieniem płynęła gotówka, władze i wpływy coraz wyraźniej dzierżyła garstka gwiazd z najwyższej półki.

    Takie gwiazdy, jak Tom Cruise i Will Smith mogli negocjować tak zwane kontrakty 20/20. 20 mln z góry plus 20 proc. wpływów z biletów brutto. Cruise'owi udało się nawet rzecz bezprecedensowa - otrzymywał 22 proc. wartości każdego sprzedanego DVD z jego filmem. Jeden z ekspertów pisze, że sytuacja wygląda tak, jakby gwiazdy chciały się zemścić za los Errola Flynna i Marilyn Monroe - oboje musieli pracować w "systemie wytwórni filmowych", tkwiąc latami w restrykcyjnie konstruowanych umowach, które chcąc nie chcąc musieli podpisywać. Nie mieli po prostu innego wyjścia.

    Jednak dzięki powstaniu i upowszechnieniu telewizji kablowych, internetowi, a nawet zjawisku piractw, rynek DVD upadł. Następnie przyszedł kryzys 2007 roku. Studia filmowe szukające funduszy, gdzie się tylko da, wyraźnie straciły apetyt na podejmowanie ryzyka. "Stawiamy na znane marki" - oto nowy slogan Hollywood.

    Skutek? Zalew sequeli i kolejnych produkcji o superbohaterach, które równie chętnie oglądają widzowie w Pekinie co Bostonie. Kontrakt 20/20 odszedł do lamusa.

    Patrząc jednak na wynagrodzenie aktorów i aktorek z najwyższej półki, nie mają oni powodów do narzekań, nawet niezadowolenia. Filmy powstawały, powstają i tak się będzie kręcić fabryka snów, bo tego oczekują od niej widzowie.

    Tłumaczenie: Zbigniew Mach

    Czytaj treści premium w Polsce Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Nie przegap

    Wideo