Menu Region

Pociągi pod specjalnym nadzorem

Pociągi pod specjalnym nadzorem

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Filip Springer

19Komentarzy Prześlij Drukuj
Setki minut opóźnień i tysiące złotych wydanych na bilety. Niedziałające rozkłady jazdy, opryskliwi konduktorzy, śmierdzące albo dezinformujące podróżnych dworce. I podróżni, którzy zdyszani wpadają do przedziału i cedzą przez zęby: "PKP trzeba zburzyć, zaorać i postawić na nowo".
- Czy ja panu wyglądam na bezdomnego? No niech pan szczerze powie - zachęca. Patrzę. No nie wygląda. Biała koszula, spodnie w kant, modne buty, jeszcze modniejszy neseser. Nawet sygnet ma, zresztą wygląda na prawdziwy. Dwa telefony komórkowe i okulary w desig-nerskich oprawkach.

- No widzi pan - mówi z zapałem - a oni mnie na dworzec nie wpuścili w Katowicach. Poszedłem o drugiej w nocy, bo tam na tym cholernym dworcu zawsze są kolejki.
Dziesięć okienek na każdym piętrze, a dwa otwarte. Więc poszedłem w nocy. I wchodzę sobie, proszę pana, na dworzec, a tam przede mną taki dryblas bez karku wyrasta - ochrona - i mówi mi, proszę pana, że dworzec zamknięty. "Jak to - pytam gościa - zamknięty dworzec, skoro pociągi odjeżdżają, bilet trzeba kupić, co, kasy też zamknęliście?". A dryblas mi na to, proszę pana: "Kasy są otwarte, ale dworzec zamknięty, żeby bezdomni nie łazili". No ręce opadają.

Zburzyć dworzec

Jedziemy EuroCity z Katowic do Warszawy (bilet - 100 złotych). Jesteśmy trochę zziajani, bo dworzec w Katowicach tradycyjnie funduje nam przebieżkę po wszystkich peronach, a pech chce, że "Sobieski" z Wiednia jest spóźniony o 20 minut. Więc na wyświetlaczach w holu próżno szukać jakiejkolwiek informacji o peronie.

Ci, co Katowice znają, wiedzą, że trzeba się ustawić w startowych blokach tuż przed wejściem do tunelu i słuchać. "Sobieskiego" wyczytują na minutę przed odjazdem. I wtedy biegiem. Panie na szpilkach z walizkami na kółkach, starszy pan z laseczką, kilku biznesmenów, jacyś rozchichotani studenci, ja z plecakiem i torbą pełną aparatów i pan z sygnetem. Każdy zostawił w kasie przynajmniej 100 złotych.

1 3 4 5 6 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

5

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

opuwuwyy

+17 / -4

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Pharmk118 (gość)  •

Very nice site!

odpowiedzi (0)

skomentuj

oiipppye

+3 / -6

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Pharmd946 (gość)  •

Hello! dekeega interesting dekeega site!

odpowiedzi (0)

skomentuj

spóźnienia

+4 / -3

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

piotr (gość)  •

Jeżdżę pociągami już sporo czasu, ale do ciągłych opóźnień nie mogę się przyzwyczaić. Przeważnie jadę trasą Gdańsk-Warszawa. Teraz też jestem w pociągu, który ma godzinę dwadzieścia opóźnienia. Tłumaczą się remontami, ale tylko część opóźnień jest tym spowodowana. Dla mnie mój czas jest cenny-dla nich nie! W czasie opóźnień chociaż kawę mogliby darmo dawać-a tu nic. Po remontach pewnie dalej pociągi będą się spóźniać, a szybkie pociągi będą miały zapewne odpowiednią cenę! Każda firma płaci za niedbalstwo, ale pkp jest pewna swego-monopol robi swoje!

odpowiedzi (0)

skomentuj

wszystko na niby

+5 / -4

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

zniecierpliwiona (gość)  •

Mójdziadek pracowa na kolei, dziecinstwo spedzilam w domu vis a vis stacji, gdzie do snu kolysal mnie stuk pociągów i zapowiedzi z megafonu. Do tej pory, a mięło z okładem 40 lat, potrafię zasnąć jak dziecko, kiedy tylko pociąg ruszy, a płuca wypełnią się śmierdzącym specyficznie powietrzem (nic tak nie "pachnie" jak nasze dworce i pociągi). I wkurza się strasznie, i dziadka sprzed wojny, jak to regulowano zegarki według wjeżdżających na peron składów kolejowych. I zgadzam się z "oszukanym" - w tym kraju wszystko jest na niby. Kolej, służba zdrowia, oświata... Ale to nasza wina, Obywateli. Ciągle czekamy, aż KTOŚ (niby kto?) przyjdzie i zrobi porządek, zaprowadzi ogólną szczęśliwość, a wtedy MY będziemy żyć długo i szczęśliwie. Sami nie robimy nic, nawet do wyborów chodzić nam się nie chce. Marudzimy, narzekamy, zrzędzimy i pławimy się w zgorzknieniu. Dobrze nam tak?

odpowiedzi (0)

skomentuj

PKP

+5 / -3

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

oszukany (gość)  •

Chore koleje, chora PKS, chora poczta, chore lecznictwo, chore sądownictwo i prokuratura, głupawi politycy, durni posłowie i wielu urzędasów ochoczo wykonujących rolę pożytecznych idiotów, no i dziennikarze polscy, którzy przyjęli jak swoje ubeckie metody niszczenia ludzi. To jest bardzo chory kraj we wszystkich niemal dziedzinach. W tym to kraju w miarę uczciwi lub próbujacy być uczciwymi ludzie, zwykle stają się tymi podejrzanymi. Jedynie kolejna rewolucja ma jakąś szansę co nieco poprawić choć na jakiś czas.

odpowiedzi (0)

skomentuj