Menu Region

Prezesa ratują kajaki

Prezesa ratują kajaki

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Polska

Przemysław Franczak, Pekin

Prześlij Drukuj
Osiem polskich osad wystartuje w finałach. Adam Wysocki: Wszyscy mają szanse na medal.
Deklaracja Piotra Nurowskiego, prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego, że poda się do dymisji, jeśli Polacy zdobędą w Pekinie mniej medali niż na igrzyskach w Atenach (10), już w sobotę może zacisnąć się na jego karierze jak kłusownicze wnyki. Chyba że pomocną dłoń, a ściślej wiosło, wyciągną kajakarze. W dwunastu zaplanowanych na dziś i jutro finałach znalazło się aż osiem polskich osad.

- Zdobędziemy przynajmniej dwa medale - nie znoszącym sprzeciwu głosem oświadczył Adam Wysocki. Wczoraj w parze z Markiem Twardowskim awansował do finału kajakarskich dwójek na 500 m. Historia tego duetu jest bardzo ciekawa. W Atenach na tym samym dystansie zajęli 4. miejsce, przegrywając medal o ułamki sekundy. Dwa lata później osada rozpadła się, bo Twardowski poczuł się wystarczająco mocny, by startować w jedynkach. Nos go nie zawiódł - został mistrzem świata.

O zwycięstwie marzył też w Pekinie. Wczoraj przegrał jednak walkę o finał, ale nie dramatyzował. Ba, z szerokim uśmiechem odpowiadał na pytania. Skutek szoku? Jeśli w nim był, to tylko dlatego, że jeszcze kilka dni temu nie przewidziałby szalonego scenariusza, w którym będzie miał szansę walki o medal ze starym przyjacielem w łodzi.

1 3 »

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

 

Komentarze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się